Nazywam się Gessi ( @gessisfitnessjourney ) Parisi-Rodriguez i ja mamy 25 lat. Pochodzę z Grand Rapids w stanie Michigan, ale teraz mieszkam w Aleksandrii w Wirginii. Aby zmienić swoje życie i schudnąć, trzeba było sięgnąć dna, ale teraz znalazłem swoją ścieżkę i przy okazji schudłem 124 funty.
Po raz pierwszy zdałam sobie sprawę, że moja waga jest problemem, gdy miałam 8 lat. Podsłuchałam, jak mój lekarz mówił mamie, że przechylam szalę na ponad 100 funtów i że musi zacząć myśleć o działaniach, jakie powinna podjąć, abym nie przybrała więcej na wadze.
Powodem, dla którego tak trudno było mi kontrolować swoje nawyki żywieniowe, jest to, że prawie wszyscy w mojej sycylijskiej rodzinie mają pizzerię lub restaurację. Jedzenie zawsze było ważną częścią mojego życia i zawsze było łatwo dostępne. Co więcej, jedzenie było dla mnie ujściem emocji i źródłem komfortu. Nie znałam innego sposobu radzenia sobie z emocjami, dobrymi czy złymi, więc po prostu je pochłonęłam.
Zobacz cały wpis na Instagramie
Mój punkt zwrotny nastąpił w lipcu 2012 roku, kiedy sięgnąłem dna.
Kiedyś byłem honorowym uczniem. Następna rzecz, którą wiedziałem? Porzuciłem życie narkotykom i rzuciłem szkołę. Mój ogólny stan zdrowia poważnie się pogorszył, gdy zmagałem się z rozwodem rodziców, spadkiem wyników w nauce oraz istniejącą nienawiścią i rozczarowaniem, jakie żywiłem wobec siebie. Wzrosłam do swojej największej wagi, 252 funtów. Miałem dość powtarzania sobie: „To jest rok, w którym schudnę”. Byłem zmęczony powtarzaniem sobie: „W tym roku poukładam swoje życie”.
Jednak na kilka dni przed moimi 17. urodzinami w tym samym roku przeżyłam zmieniające życie spotkanie religijne, które pomogło mi zdobyć wewnętrzną siłę i hart ducha, których potrzebowałam, aby zmienić styl życia.
Zobacz cały wpis na Instagramie
Do tego momentu nie miałem pojęcia, jak monitorować spożycie jedzenia. Zaczęłam więc liczyć kalorie.
Próbowałem diety wegańskiej, wegetariańskiej, niskowęglowodanowej, programu WW, postu przerywanego, OMAD... i żadna z nich nie była dla mnie trwała. Jako Sycylijka potrzebuję węglowodanów i mięsa! Więc liczenie kalorii wyszło mi najlepiej.
Staram się utrzymywać deficyt kaloryczny, co oznacza, że spożywam mniej kalorii, niż spalam w ciągu dnia. Do śledzenia tych liczb używam zegarka i aplikacji Fitbit. Nadal mogę cieszyć się wszystkimi moimi ulubionymi potrawami, pod warunkiem, że porcje są odmierzone i spożywane z umiarem.
Zobacz cały wpis na InstagramieOto, co jem obecnie w ciągu dnia:
- Śniadanie: Zwykle mam paczka płatków owsianych błyskawicznych z klonu Quaker i brązowego cukru z łyżką masła orzechowego. Piję też czarną kawę z bezcukrowym syropem waniliowym Torani i odrobiną mleka migdałowego.
- Obiad: Mój absolutnie ulubiony lunch to dwie domowe enchilady z wołowiną lub kurczakiem.
- Przekąski: Sięgnę po pokrojony w plasterki ananasa lub kawałek tostu pszennego z łyżką masła orzechowego i pokrojonym bananem na wierzchu.
- Kolacja: Lubię zjeść burgera z indyka w niskowęglowodanowej bułce z domowymi frytkami na boku.
- Deser: Połowa Lenny'ego
Kiedy byłem najcięższy, zacząłem ćwiczyć, robiąc to, co wiedziałem: chodząc.
Chodziłem pięć do sześciu dni w tygodniu po 30 minut dziennie. Z biegiem czasu zacząłem chodzić przez godzinę i 30 minut dziennie.
Przez lata nauczyłam się znacznie więcej na temat zdrowia i kondycji, dlatego mój plan treningowy wygląda teraz trochę inaczej, mimo że w moim sercu zawsze będzie specjalne miejsce na spacery! Jeśli dzisiaj przyłapiesz mnie na siłowni, zobaczysz, jak biegam na bieżni lub pocę się na orbitreku przez 20–30 minut, podnoszę ciężary lub ćwiczę taśmy oporowe w celu ujędrniania mięśni przy niewielkim wysiłku.
Zobacz cały wpis na InstagramieSwoją drogę do utraty wagi postrzegałem jako maraton, a nie sprint.
Maratończycy idą powoli i równomiernie, ponieważ wiedzą, że przed nimi długi dystans. Wiedziałam, że odchudzanie nie będzie łatwe i nigdy nie próbowałam się oszukiwać, że jest inaczej. Dobre rzeczy wymagają czasu, dlatego zachęcam każdego, kto wybiera się na własną podróż, aby nie spieszył się z tym procesem.
Walczyłam też, żeby nie zniechęcić się sukcesami innych osób w odchudzaniu, kiedy sama zaczynałam. Porównywanie jest złodziejem radości. Musiałem zdać sobie sprawę, że ci ludzie już włożyli czas i wysiłek, aby zobaczyć te wyniki. Ale zgadnij co? Kiedyś dopiero zaczynali, tak jak ja. Zwęziłem więc wzrok, aby skupić się wyłącznie na *mojej* ścieżce.
Inny powód mojego sukcesu? Za każdym razem, gdy spadałem z wozu, podnosiłem się. Były chwile, kiedy przestałem ćwiczyć, przestałem monitorować jedzenie i przestałem zwracać uwagę na swoje zdrowie. To tylko część życia! Ważne jest jednak to, że nie zostałem w tym miejscu, niezależnie od tego, jak długo tam obozowałem. Zbaczanie z właściwej ścieżki zdarza się nawet najsilniejszym guru ćwiczeń – jedyną różnicą jest to, że wracają na właściwe tory.
Zobacz cały wpis na InstagramieZrzucenie 123 funtów zajęło mi osiem lat… i nadal to robię.
Szkoda, że nie wiedziałam, że odchudzanie to bardziej walka mentalna niż fizyczna. Teoretycznie odchudzanie jest proste. Prawdziwym testem jest jednak sprawdzenie, czy uda Ci się pokonać mentalne bariery i złe nawyki, które w pierwszej kolejności doprowadziły Cię do nadwagi. Zła mentalność może zdecydowanie pokonać Twoje pragnienie zmiany, jeśli na to pozwolisz.







