Niedawno biegałem, kiedy przejeżdżający obok mężczyzna krzyknął: „Uśmiechnij się, kochanie!”. Zaskoczona odruchowo zmusiłam się do uśmiechu... ale nie pozostał on na mojej twarzy długo. Z pewnością nie był to pierwszy raz w moim życiu, gdy przypadkowy mężczyzna kazał mi się uśmiechnąć. Ale chociaż zawsze byłem nieco zirytowany tą dyrektywą, tym razem poczułem, jak narasta we mnie irytacja. Dlaczego mam się uśmiechać, kiedy jestem wyczerpany i przegrzany? Żaden z biegnących w pobliżu mężczyzn się nie uśmiechał, a ten koleś nie żądał, żeby udawali dla niego trochę szczęścia. Kiedy przejechał rowerem po raz drugi i krzyknął: „Nadal się nie uśmiechasz!” jakieś 10 minut później celowo się skrzywiłem. Nie trwało długo, zanim poskarżyłam się mojemu partnerowi biegaczem na temat tego zdarzenia.
Zgodził się, że określenie „miód” wybrane przez mężczyznę było niewłaściwe, ale zapewnił mnie, że próbował mnie tylko zachęcić. Ostentacyjnie zapytałem, czy kiedykolwiek obcy ludzie próbowali go zachęcić, każąc mu się uśmiechnąć. „Uch, nie, to byłoby dziwne”, powiedział, zanim zrobił pauzę. OK, rozumiem twój punkt widzenia. Rzeczywiście.
Nie jestem jedyną kobietą, którą ostatnio wyzywano za brak uśmiechu. Kiedy w tym miesiącu przeprowadzono wywiad z wyczerpaną Sereną Williams po zwycięstwie w US Open, jeden z reporterów wolał zapytać, dlaczego się nie uśmiecha, niż o, no wiesz, jej występ. (Odpowiedziała: „Jest 11:30… Chcę tylko być teraz w łóżku” – a jej odpowiedź szybko stała się popularna dzięki swojej szczerości).
Brak uśmiechu u kandydatki na prezydenta Carly Fioriny to kolejny gorący temat w ostatnim czasie.
Donald Trump kwestionował także, czy ktoś z taką twarzą mógłby zostać prezydentem, w związku z czym agencja Reuters opublikowała cały artykuł, w którym skrupulatnie analizuje stanowisko Carly. spojrzenie z obrzydzeniem .
Niezależnie od tego, czy jest to Serena, Fiorina, czy słynna bez uśmiechu Kristen Stewart czy Victoria Beckham, kobiety, które się nie uśmiechają, są w najlepszym przypadku uważane za niezwykłe – a w najgorszym – za niepodobne, niezależnie od innych cech, jakie mogą posiadać. Te zdarzenia sprawiły, że zacząłem się zastanawiać: dlaczego od kobiet oczekuje się ciągłego uśmiechu? I co ważniejsze, dlaczego musimy się uśmiechać, aby być sympatyczni?
Nauka uśmiechania się
Oczywiście ludzie, którzy się uśmiechają, są postrzegani jako bardziej sympatyczni, niezależnie od płci. Jednak w przypadku kobiet wydaje się to raczej wymogiem niż czynnikiem wpływającym na sympatię. „Uśmiech jest powszechnie kojarzony ze wskaźnikiem płci” – mówi Marianna LaFrance , doktor, profesor studiów nad kobietami, płcią i seksualnością na Uniwersytecie Yale oraz autorka książki Dlaczego się uśmiechać? . „Wyznacza kobiecość i bardziej wspólnotową postawę wobec życia. Chociaż uśmiech jest ogólnie pozytywną cechą, kobiety powinny go częściej używać, ponieważ chcemy mieć pewność, że robią to, czego od nich oczekujemy, czyli troszczą się o innych.
Innymi słowy, jeśli kobiety nie mieszczą się w granicach tego społecznego scenariusza, zostajemy skorygowani. Namawianie kobiety, żeby się uśmiechnęła, może wydawać się całkiem nieszkodliwym czynem i założę, że mężczyźni, którzy to robią, zwykle nie rozumieją, dlaczego jest to obraźliwe. Ale jak wyjaśnia LaFrance: „Istnieje wiele subtelnych sposobów molestowania kobiet. Jest to kontinuum obejmujące bardzo łagodną formę, która nie powoduje wielkiego niepokoju, ale mimo to zakłóca przeżycie. (Dlatego też, jeśli biegnę, nie chcę ani nie spodziewam się, że mi przeszkodzi się, ponieważ nieznajomy poczuje potrzebę uwagi na temat mojego wyrazu twarzy.)
LaFrance zwraca również uwagę, że komentarze takie jak kazanie nieznajomemu, aby się uśmiechnął, wyraźnie wykraczają poza granice tego, co psychologowie nazywają „nieuwagą obywatelską”. Oznacza to, że w miejscach publicznych ludzie mają tendencję do ograniczania komentarzy na temat nieznajomych do minimum, aby zachować kulturalny dystans.
„Chociaż uśmiechanie się jest ogólnie pozytywną cechą, obowiązkiem kobiet jest ich częstsze wykonywanie, ponieważ chcemy mieć pewność, że robią to, czego od nich oczekujemy, czyli dbają o innych”.
A co z tymi mężczyznami, którzy upierają się, że nie jest to molestowanie, skoro nie mają takiego zamiaru? LaFrance argumentuje, że takie wyjaśnienie ukazuje „głęboki brak empatii – istnieje podstawowy brak uznania, że własne ciało należy do niego i nie ma się prawa mówić komuś inaczej, nawet jeśli jego intencje są całkowicie honorowe”. Tłumaczenie: Kiedy mężczyzna każe kobiecie się uśmiechnąć, wysyłany sygnał jest taki, że istniejemy, aby go zadowolić i że w tym celu powinniśmy zmienić swój wygląd, niezależnie od tego, co faktycznie czujemy. Świadomie lub nie, wykorzystuje to, co uważa za prawo do sprawowania władzy nad naszymi ciałami.
Na siłę problem
Nie chcę, aby ten artykuł był interpretowany jako tyrada przeciwko mężczyznom, ponieważ tak naprawdę nie chodzi tylko o to, aby mężczyźni zmienili swoje zachowanie. Jako komik Nikki Glazer jak zauważyła w niedawnym filmie na ten temat: Większość z was nie jest facetami, którzy to robią – myślę, że to tak, jakby czterech mężczyzn postawiło sobie za cel wywoływanie uśmiechu na twarzy każdej kobiety. Kobiety mają także obowiązek walczyć z wszechobecną presją, że musimy się uśmiechać, aby być lubianymi – lub że w ogóle musimy być sympatyczni. LaFrance regularnie pyta swoich uczniów, czy woleliby, żeby byli lubiani, czy szanowani. Chociaż można odpowiedzieć, że chcą obu, jej uczniowie zwykle traktują to pytanie jako kwestię wyboru – i podczas gdy mężczyźni wybierają szacunek, kobiety wybierają sympatię. Te rzeczy nie wykluczają się wzajemnie” – mówi LaFrance. „Myślę więc, że jedną rzeczą jest ponowne przemyślenie, czego oczekujemy od innych ludzi, jak chcemy być widziani i traktowani”.
„Kiedy mężczyzna każe kobiecie się uśmiechnąć, sygnał, jaki wysyła, jest taki, że istniejemy, aby go zadowolić i że w tym celu powinniśmy zmienić swój wygląd, niezależnie od tego, co faktycznie czujemy”.
Ta potrzeba bycia lubianym może sprawić, że będziemy działać w sposób, który może prowadzić do samosabotażu. Na przykład w jednym z badań LaFrance odkryła, że kobiety uśmiechały się, gdy były molestowane seksualnie podczas rozmów kwalifikacyjnych (były to uśmiechy wymuszone, ale jednak). To tylko pokazuje, że uśmiech może być aktem uspokojenia w obliczu nierównej dynamiki władzy. A kiedy kobiety rzeczywiście się odpychają, reakcja może być niepokojąca: kiedy użytkowniczka Twittera Nora Purmort napisała na Twitterze swoje oburzenie po tym, jak mężczyzna kazał jej się uśmiechnąć, na Twitterze wybuchły gniewne odpowiedzi ze strony mężczyzn, począwszy od pytań, dlaczego byłaby tak zdenerwowana faktem, że facet chce zobaczyć ją „szczęśliwą”, żeby nazwać ją dzwoniącą, po brutalne groźby podważające jej dobre samopoczucie.
W miarę zagłębiania się w ten temat dowiaduję się, że ważne jest, aby wszyscy ludzie, niezależnie od płci, zastanawiali się, czy dane zachowanie poniża lub marginalizuje innych ludzi — lub siebie. Nawet zachowanie tak pozornie drobne i nieistotne jak uśmiech. Mężczyźni powinni rozważyć, co mogą oznaczać ich słowa, gdy decydują się na udzielenie kobietom niechcianej rady na temat tego, jak powinny się zachowywać lub czuć, a kobiety powinny starać się czuć komfortowo, czując się niekomfortowo, zwłaszcza gdy oznacza to bycie wiernym sobie, a nie zaspokajanie potrzeb kogoś innego. Wiedzieć, że można powiedzieć, że nie jest w porządku. I że nie zawsze musimy się uśmiechać i to znosić.
Amy Dorsey jest pisarką z Waszyngtonu. Lubi się uśmiechać regularnie, z wyjątkiem sytuacji, gdy ludzie jej to każą.






