Co to znaczy być fiktoseksualnym? Niszowa seksualność wyjaśniona przez ekspertów ds. seksu

Seks i miłość

Powszechnie uznawaną prawdą jest, że samotna kobieta posiadająca kartę biblioteczną z pewnością potrzebuje chłopaka-książki. (Każdy inny wychowany na Duma i uprzedzenie? Tylko ja? OK.) Ale tak na poważnie, jeśli kiedykolwiek miałeś ochotę na jakąś fikcyjną postać – czy to z klasycznej literatury, czy z ulubionego romansu – nie jesteś sam. Seksualność ma szerokie spektrum i istnieje wiele terminów, których można użyć do opisania tego, jak odczuwa się pociąg. W rzeczywistości istnieje niszowa tożsamość seksualna, która obejmuje fikcyjne postacie: fiktoseksualizm.

Fiktoseksualizm ma miejsce wtedy, gdy ktoś odczuwa pociąg emocjonalny, romantyczny lub seksualny do fikcyjnej postaci, mówi Rebecca Minor, LICSW , licencjonowana terapeutka, specjalistka ds. płci i założycielka Kolektyw Terapii Pryzmatycznej . Termin pochodzi z połączenia fikcji i seksualności i chociaż trudno jest dokładnie ustalić, skąd pochodzi to słowo, prawdopodobnie znajdowało się w Internecie. Pojawiła się w społecznościach internetowych i przestrzeniach fandomów, gdzie ludzie potrzebowali języka, aby opisać swoje głębokie, znaczące powiązania z postaciami, które nie istnieją w świecie fizycznym, mówi. Podobnie jak wiele terminów związanych z tożsamością, termin ten rozwinął się, gdy ludzie znaleźli komfort w nazywaniu swoich doświadczeń i nawiązywaniu kontaktu z innymi, którzy czują podobnie.



Warto zauważyć: Fiktoseksualizm to ogólny termin opisujący wiele rodzajów połączeń z wyimaginowanymi „więcej niż przyjaciółmi”. Osoby fiktoseksualne mogą odczuwać pociąg seksualny i/lub romantyczny do postaci z książek, filmów, gier wideo i anime, mówi Renée Zavislak, LMFT , licencjonowana terapeutka małżeńska i rodzinna prowadząca prywatną praktykę i prowadząca Psychoterapeuta: podcast .




Jednakże fiktoseksualizm tak nie to samo, co zwykłe zakochanie się w fikcyjnej postaci. Zauroczenia to tymczasowe doświadczenia zauroczenia lub podziwu, które mogą nie wiązać się z pociągiem seksualnym, podczas gdy fiktoseksualizm jest orientacją wszechobecną, mówi Zavislak. W uproszczeniu: doświadczenie fikcyjne wiąże się z pragnieniem bycia w związku z fikcyjną postacią, podczas gdy zauroczenie jest na ogół bardziej przelotne, a postać nie jest postrzegana jako osoba, z którą można się poważnie umawiać, mówi.



Na czym więc polega fiktoseksualizm w praktyce i jak wpływa na relacje w realnym świecie? Zdaniem ekspertów od związków, oto wszystko, co musisz wiedzieć o niszowej seksualności.

Miejsce fiktoseksualizmu w spektrum aseksualnym

Każdy odczuwa pociąg seksualny inaczej i nie ma jednego uniwersalnego sposobu na identyfikację. To powiedziawszy, fiktoseksualność jest często uważana za należącą do spektrum aseksualności. Ale jeśli jesteś fiktoseksualny, prawda musieć identyfikować się jako as, czy nawet aromant? Niekoniecznie – chociaż według Minora te tożsamości mogą w pewnym stopniu się pokrywać.

Aseksualność odnosi się do osoby, która odczuwa niewielki lub żaden pociąg seksualny do ludzi, podczas gdy fiktoseksualizm opisuje pociąg skierowany szczególnie do postaci fikcyjnych – mówi. Niektórzy fikcyjni ludzie identyfikują się jako aseksualni, zwłaszcza jeśli nie czują pociągu do ludzi poza fikcyjnymi kontekstami, ale wielu tego nie robi – a niektórzy odczuwają silny pociąg romantyczny lub seksualny, ale po prostu nie jest on związany z ludźmi, których spotykają w życiu codziennym.



Powiązana historia
  • Hand, Finger, Blue, Light, Purple, Lighting, Colorfulness, Gesture, Wrist, Thumb, 22 terminy związane z seksualnością, które naprawdę musisz znać

Osoba fiktoseksualna może również identyfikować się jako osoba heteroseksualna, gejowska, panseksualna lub omniseksualna – i w takich przypadkach fiktoseksualizm jest nie część spektrum asów, mówi Zavislak.

Konkluzja: każdy może identyfikować się jako fiktoseksualny, aby uzupełnić i/lub określić, gdzie mieści się w ramach istniejącej tożsamości seksualnej i/lub płciowej. Ostatecznie liczy się to, że język tożsamości powinien sprawiać wrażenie dokładnego, dźwięcznego i potwierdzającego dla osoby używającej tego terminu, a nie ograniczający, mówi Minor.

Typowe sposoby praktykowania fiktoseksualizmu

Szybkie przewinięcie Reddita pokaże Ci, że fiktoseksualizm u każdego wygląda inaczej. Ale dla tych, którzy nie „Podpisując się pod tą tożsamością, może być (co zrozumiałe) trudno sobie wyobrazić, jak inni praktykują pewną formę seksualności związaną z fikcyjną postacią” – mówi Zavislak. Jak to wygląda w IRL?

Cóż, często można zobaczyć, jak to połączenie ożywa poprzez fanfiki, cosplaye, grafiki fanów, albo ktoś może po prostu poczuć szczególną więź z postacią, która daje mu poczucie komfortu, radości lub inspiracji, mówi Minor. Relacje te mogą nie obejmować prawdziwych ludzi, ale uczucia są nadal prawdziwe i często niosą ze sobą głębokie znaczenie emocjonalne.

Powiązana historia

Choć fikcyjni ludzie mogą marzyć i fantazjować na temat swoich fikcyjnych zainteresowań miłosnych, należy pamiętać, że mają świadomość, że ich uwielbiana postać nie jest prawdziwa, w związku z czym znajdują inne sposoby na zaangażowanie się w swój związek – mówi Zavislak. (Tutaj na przykład pojawia się fanfic.) Fiktoseksualność wymaga kreatywności i wyobraźni – to podstawowe mechanizmy zaangażowania, pozwalające jednostce na zaangażowanie się w doświadczenie relacyjne, jednocześnie utrzymując rzeczywistość, że jej kochanek nie jest prawdziwy, wyjaśnia.

Fora internetowe i społeczności poświęcone konkretnym fikcyjnym postaciom mogą również pogłębić doświadczenia osób fikcyjno-seksualnych i potwierdzić, że inni podzielają podobny typ atrakcji, mówi Zavislak.

Jak fiktoseksualizm może wpływać na relacje w prawdziwym życiu

Dopóki ktoś nie wymyśli sposobu na teleportację fikcyjnych zauroczeń ze strony do naszych sypialni, wielu z nas musi radzić sobie z prawdziwymi, chaotycznymi relacjami międzyludzkimi. Możesz więc się zastanawiać: jeśli ktoś jest zakochany w wyimaginowanej postaci, czy prawdziwemu człowiekowi będzie trudno dorównać?

Odpowiedź CliffsNotes: To zależy.

„Związki oparte na fikcji zapewniają poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego, spójności i przewidywalności” – mówi dr Jana Millera , licencjonowany psycholog kliniczny at Thriveworks . Dlatego nierzadko zdarza się, że osoby identyfikujące się jako fiktoseksualiści napotykają wyzwania w romantycznych związkach, które mają w prawdziwym życiu.

Największe wyzwanie? Oczekiwania a rzeczywistość. Osoba fiktoseksualna może rzutować swoje wyidealizowane oczekiwania dotyczące romansu z bajki na swój prawdziwy związek, co może stworzyć atmosferę presji i rozczarowania dla obojga partnerów, mówi Miller.

Poza tym, nawet jeśli postać literacka, której pożądasz, nie jest całkowicie idealna, przeciętny człowiek i tak nie może konkurować – nie ze swojej winy. Postacie w opowieściach są pisane tak, aby były fascynujące i w naszym mniemaniu byłyby doskonale dostosowane do wszelkich naszych potrzeb, podczas gdy prawdziwi ludzie, choćby głęboko kochający i zaangażowany, mają wady, mówi Miller.

Ale relacje w prawdziwym życiu Móc działają, gdy dana osoba wykorzystuje swoje fikcyjne doświadczenie do introspekcji, a nie do projekcji. Te wyidealizowane oczekiwania mogą dostarczyć cennych informacji na temat tego, co dana osoba ceni u partnera i czego pragnie od związku, mówi Miller. Zachęca osoby, które identyfikują się jako fiktoseksualne, aby zadały sobie pytanie, co dokładnie w tej postaci lub historii ma dla nich takie znaczenie. Kiedy nazwiemy te potrzeby, będziemy w stanie lepiej je realizować świadomie, z partnerami, którzy będą w stanie sprostać tym oczekiwaniom – mówi Miller. Na przykład, jeśli masz fikcyjny związek z tatusiem-cieniem czytającym w myślach, takim jak Rhysand z ACOTAR lub Xaden z Czwarte Skrzydło , w prawdziwym związku cenisz partnera, który jest ciekawy i uważny (po prostu nie jest uważny na poziomie, w którym możesz spalić świat, ponieważ mogłoby to stwarzać pewne problemy praktyczne).

Powiązana historia
  • romantasy novels sex life„Czytanie powieści romantycznych uratowało mi życie seksualne”

Nie wspominając o tym, że niektóre osoby pozostające w związkach z fikcyjnymi osobami doskonale akceptują tę dynamikę i może to nawet wzmocnić związek seksualnie. Na przykład związek fiktoseksualny może służyć jako inspiracja do seksu z prawdziwymi partnerami, na przykład odgrywaniem fikcyjnych postaci lub scenariuszy, mówi Jason Powell, LMFT, CST , licencjonowana terapeutka małżeńska i rodzinna oraz seksuolog z certyfikatem AASECT Dołączona terapia . Jednocześnie ludzie fikcyjni mogą również zmagać się z brak pociągu seksualnego do partnerów ze świata rzeczywistego. Może to prowadzić do zamieszania i szeregu trudnych emocji, takich jak wstyd, poczucie winy, izolacja lub poczucie odmienności – mówi Powell.

Ze swojej strony partner niefiktoseksualny może również doświadczać emocji niezbyt przyjemnych, a mianowicie zazdrości. Oczywiście zielonooki potwór może być plagą każdego związku i, jak w przypadku każdego innego rodzaju związku, wszystko sprowadza się do komunikacji, wyznaczania granic i wzajemnego szacunku, mówi Minor. Korzystając z tych rzeczywistych narzędzi, pary mogą odkryć i wykorzenić przyczynę tej zazdrości. Często mniej chodzi o same fikcyjne postacie, mówi Minor, a bardziej o to, jak każdy partner czuje się ceniony i traktowany priorytetowo w związku.

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że doświadczenia fikcyjne nie są zakorzenione w rzeczywistości, przez co tożsamość może utrudniać ludziom budowanie znaczących relacji. Tak jednak nie jest i ważne jest, aby nie piętnować tożsamości, która dla wielu osób jest głęboko osobista. Bycie fiktoseksualnym nie oznacza, że ​​ktoś jest odłączony od rzeczywistości. W wielu przypadkach oznacza to, że mają żywy świat emocjonalny i silne poczucie połączenia z wyobraźnią, mówi Miller. Może to absolutnie współistnieć ze zdrowymi, satysfakcjonującymi relacjami, o ile istnieje otwartość, zrozumienie i szczera komunikacja.

Szczególnie ważne jest, aby prawdziwy partner dobrze rozumiał i szanował jego pociąg do fikcyjnych postaci. Pary mogą to osiągnąć, rozmawiając o tym, co fikcyjny partner uważa za atrakcyjne w tej postaci, jaką rolę odgrywa ona w fantazjach tej osoby i jak wspólnie mogą włączyć te elementy do swojego prawdziwego związku, mówi Miller. Partner niebędący fikcyjnym seksem może także czytać książki lub oglądać filmy, aby lepiej poznać postać, i/lub uczestniczyć w wydarzeniach takich jak Comic-Con, podczas których celebruje się tę postać – dodaje.

Miller twierdzi, że w tego typu związkach istnieje duża elastyczność w zakresie negocjowania i zarządzania granicami. Możliwości, aby ta bajka była szczęśliwa, jest mnóstwo – wystarczy tylko użyć wyobraźni.

Poznaj ekspertów: Rebecca Minor, LICSW , jest licencjonowaną terapeutką, specjalistką ds. płci i założycielką Kolektyw Terapii Pryzmatycznej . Renée Zavislak, LMFT , jest licencjonowaną terapeutką małżeńską i rodzinną prowadzącą prywatną praktykę i prowadzącą Psychoterapeuta: podcast . dr Jana Millera , jest licencjonowanym psychologiem w firmie Thriveworks , dostawca stacjonarnych i internetowych usług w zakresie zdrowia psychicznego na terenie całego kraju. Jason Powell, LMFT, CST, jest licencjonowaną terapeutką małżeńską i rodzinną oraz seksuologiem certyfikowaną przez AASECT Dołączona terapia .

    Tianna jest byłą współpracowniczką redaktora ds. zdrowia i dobrego samopoczucia w witrynie Meltyourmakeup.com. Jej artykuły na temat dobrego samopoczucia i związków publikowano w „Cosmopolitan”, „Elite Daily”, „Glamour”, „mindbodygreen” i nie tylko. Uzyskała tytuł magistra psychologii klinicznej w pedagogice na Uniwersytecie Columbia i jest certyfikowaną instruktorką jogi. Kiedy nie pisze, możesz ją spotkać podróżującą, próbującą nowych zajęć fitness i rozmawiającą z publicznością na temat zdrowia psychicznego.