Okej, może twój rozwód nie jest tak dramatyczny jak ten program HBO z Sarah Jessicą Parker. Ale to nie znaczy, że nie jest zagmatwana, pełna emocji, a czasami okropna.
Rozwód zwykle wydobywa na światło dzienne to, co najgorsze u wszystkich zaangażowanych stron. Pomyśl: krzyki, płacz i przedłużające się walki o opiekę nad złotą rybką. Nierzadko kobiety spoglądają wstecz i żałują, kto spowodował cały rozłam. (Hej, zdarza się to najlepszym z nas.)
Oto, co pięć kobiet zmieniłoby w swoim wielkim rozstaniu:
„Chciałbym być dla siebie milszy”
Zobacz cały wpis na GIPHY Rozwiodłem się w wieku 47 lat, po pięciu latach małżeństwa. Podróżowałam z mężem po Azji i przez jakiś czas o tym pisałam moja strona internetowa i po rozwodzie wróciłam do Los Angeles, żeby zacząć od nowa.
„Kiedy wyszłam za mąż, zmieniłam nazwisko i przeprowadziłam się po całym świecie. Byłem tak zaangażowany, że kiedy coś nie wyszło, pomyślałem: „Żartujesz sobie?”. Nigdy nie wyobrażasz sobie, że to nie potrwa długo. Poczułam się jak porażka i było mi bardzo smutno. Żartowałem znajomym, że mieszkam w Sucksville i wydawało mi się, że te uczucia nigdy się nie zmienią ani nie skończą. Poczułem się zdruzgotany. Ciągle myślałam: „Gdybym go nigdy nie spotkała, nie musiałabym się rozwodzić” lub „Gdybym go nie potrzebowała, nie cierpiałabym teraz”. Żyłam na odwrót.
„Zajęło to trochę czasu, ale w końcu zacząłem wracać do zdrowia. czytam Superocaleni i naprawdę to do mnie przemówiło i pomogło mi uświadomić sobie, że muszę sobie wybaczyć i przestać fantazjować o zmianie przeszłości. Mój ulubiony fragment brzmi:
„Przebaczenie to porzucenie nadziei, że przeszłość mogła być inna… Przebaczenie oznacza zerwanie psychologicznych więzi, które łączą cię z przeszłością, rezygnację z dążenia do zmiany tego, co już się wydarzyło… Zamiast rozpamiętywać przeszłość, zadawała pełne nadziei i wybiegające w przyszłość pytanie: „Co teraz?”
„Teraz jestem zachwycona swoim życiem i rozumiem, że rozwód jest do bani, ale rozwód może być świetny. Jedyne, czego żałuję, to tego, że żałuję, że nie byłem dla siebie taki surowy. Zadzwoniłbym do dawnego siebie i powiedział: „Wiem, że mieszkasz w Sucksville, ale będzie lepiej”. Lisa, 50
„Szkoda, że tak szybko nie przeniosłam się do kogoś innego”
Byłem żonaty z inną kobietą przez 18 lat, zanim się rozwiodłem. Nie mogłem pozbyć się pragnienia posiadania dzieci i rozpoczęcia buddyjskiej praktyki duchowej i stylu życia, a ona po prostu nie mogła mnie wspierać w tych potrzebach. Z tych powodów przygotowywałam się do zakończenia związku i ostatecznie to nadal był powód, dla którego odeszłam. Ale potem poznałam kogoś, kto był zainteresowany założeniem rodziny i prowadzeniem takiego samego stylu życia jak ja, i wszystko po prostu zaskoczyło.
„Kiedy sfinalizowaliśmy z żoną rozwód, ja też straciłem pracę i mimo że mój nowy związek dopiero się zaczynał, okoliczności sprawiły, że bardzo szybko się on nasilił. Skończyło się na przeprowadzce z Kolorado do Karoliny Północnej, aby z nią zamieszkać.
Powiązana historia
-
„Umawiałem się z moim współpracownikiem, a potem zerwaliśmy”
„Czuję, że prawdopodobnie bolesne było dla mojego byłego przejście z naszego bardzo długiego związku do nowego (ze znacznie młodszą kobietą) za pomocą „małpiego baru”. Moje bardzo ważne powody do rozwodu zostały całkowicie przyćmione jej bólem związanym z tak szybkim zastąpieniem. Teraz jestem szczęśliwie ożeniony, a moja była odeszła, ale nadal nie chce się ze mną komunikować, za czym tęsknię.
„Czuję, że gdybym pozwolił, aby powody mojego odejścia były powodem mojego odejścia – a nie kogoś innego – może nadal moglibyśmy być przyjaciółmi przez te trzy lata później. Żałuję, że ją skrzywdziłem i tak szybko odszedłem dla innego. — Susy, 39
„Nienawidzę tego, że odrzuciliśmy silną przyjaźń”
Mojego byłego męża poznałam, gdy miałam 14 lat, i od tego czasu byliśmy przyjaciółmi aż do 22. roku życia, zanim w ogóle pomyślałam o randkowaniu z nim. Ścigał mnie przez dziewięć solidnych lat. Mieliśmy wspaniałą przyjaźń, mogłem z nim porozmawiać o wszystkim. Zaczęliśmy się spotykać, kiedy skończyłam 23 lata, zaręczyliśmy się, pobraliśmy i wkrótce potem urodził nam się niesamowity syn.
„Potem zaczęło się prawdziwe życie – rachunki, odpowiedzialność, planowanie, rodzicielstwo. To nie tylko długo i szczęśliwie; nikt Ci nie mówi ile pracy musisz w to włożyć. Rozwiedliśmy się po około ośmiu latach.
Zobacz cały wpis na GIPHY „Najbardziej żałuję, że straciłem przyjaciela i nie zakończyłem tego w lepszym nastroju. Mimo że mamy wspólne dziecko, nie rozmawialiśmy ze sobą od maja 2017 roku. Mamy tyle historii. Rozumiem, że nie pasujemy do siebie, ale nienawidzę faktu, że odrzuciliśmy bogatą historię i przyjaźń. — Kiedra, 33
„Powinienem był zakończyć wszystko wcześniej”
Pochodzę z Republiki Południowej Afryki i tam poznałam i poślubiłam mojego amerykańskiego męża. W 2010 roku przeprowadziliśmy się do Stanów Zjednoczonych, co miało być tymczasowe ze względu na jego pracę, ale tak nie było. Nigdy nie chciałam się przeprowadzać – nie wiedziałam, jak przetrwam z dala od rodziny i chciałam, żeby moje dzieci były tego częścią. Manipulował mną, obiecując, że wrócimy, ale potem znęcał się nade mną emocjonalnie i pozwalał mi zabierać tylko jedno dziecko na raz, kiedy próbowałam planować wizyty powrotne do Republiki Południowej Afryki. Kiedy było już jasne, że nigdy nie wrócimy, zainicjowałam rozwód.
Powiązana historia
-
9 Kobiety oczekujące na randkę po rozwodzie
Chciałem, żeby to zostało sfinalizowane wcześniej, ale nie było to możliwe. Mój mąż zagroził, że odbierze mi szansę na obywatelstwo, którego potrzebowałam, aby nawet jeśli wyjadę, nadal mogła widywać się z moimi dziećmi, jeśli pozostaną w USA. To był długi i wyczerpujący proces, ale udało nam się przez to przejść. Jestem tu już na tyle długo, że podjęłam pracę i obecnie studiuję, a moje dzieci mieszkają tu dłużej niż w Republice Południowej Afryki, więc na razie jest sens zostać.
„Chciałabym, żeby mój mąż i ja bardziej zrozumieli znaczenie wzajemnej kultury. To była długa droga, aby odpuścić i znów być całością. —Szenaza, 39
„Szkoda, że nie byłem bardziej cywilny i nie chroniłem swojego majątku”
Właśnie sfinalizowałam rozwód zeszłego lata – dość brutalny proces, którego sfinalizowanie zajęło ponad rok – i od tego czasu miałam trochę czasu na zastanowienie się, jak żałuję, że nie mogłam zrobić wszystkiego inaczej. Mój były mąż zdradzał mnie z wieloma kobietami i gdy się o tym dowiedziałam, nie było już dla mnie odwrotu. Próbował to naprawić, a ja zareagowałem z wielką pogardą. Poczułem się zniesmaczony i powiedziałem rzeczy, których nie można cofnąć, i staliśmy się wobec siebie coraz bardziej niemili. Wbiliśmy nóż głębiej w nasze serca.
Zobacz cały wpis na GIPHY „Nie żałuję rozwodu – czasami ludzie po prostu nie są stworzeni do bycia razem – ale separacja nie musi być tak brutalna, jak ją zrobiliśmy. Są rzeczy, których nie można cofnąć i choć w tamtym momencie było źle, gdybyśmy zachowywali się bardziej uprzejmie, myślę, że moglibyśmy wylądować w miejscu, które nie byłoby w stylu „nienawidzę cię na zawsze”. Nie jestem już na niego zła i przeżyliśmy razem wspaniałe chwile, więc bardzo chciałabym móc nawiązać z nim cywilny związek. Ale robiliśmy sobie nawzajem wrogów i to wielka szkoda.
Żałuję też, że nie chroniłem się lepiej. Ja wniosłam wkład w nasze małżeństwo, a on nie, a moje pieniądze wykorzystaliśmy do założenia razem kilku biznesów. Nie zabezpieczyłam się odpowiednio finansowo i straciłam dużo pieniędzy na rozwodzie. Nie sądzę, że musisz być tak ekstremalny, jak zawarcie intercyzy małżeńskiej, ale przynajmniej poproś prawnika, aby sporządził listę tego, co oboje macie w związku z małżeństwem. Gdyby istniała dokumentacja dotycząca majątku, który w to włożyłem, myślę, że mógłbym ograniczyć część tych strat.








