Nazywaj mnie cynicznym, ale za każdym razem, gdy widzę parę na Instagramie, mój mózg widzi wymuszone wiadomości z serotoniną. Ich obrazy przedstawiają idealny obraz archiwum tego, co nasze życie może być . Jeśli jesteś singlem, prawdopodobnie jesteś nieco zazdrosny (nawet podświadomie). A jeśli jesteś w związku, najprawdopodobniej porównujesz swoją sytuację z tą na ekranie. Jasne, że „Aw, są takie słodkie”, czasami wciela się w gardła. Ale jeśli jesteśmy rażąco szczerzy, to uczucie jest szybko połączone z falą porównania, zazdrości, a nawet bystrej wątpliwości.
Podczas gdy wszyscy mamy mieszane emocje na temat par romantycznych, które widzimy na naszych kanałach, rozpadu wspólnie wzbudzamy nasze zainteresowanie. Jako społeczeństwo uwarunkowaliśmy obsesję na punkcie rzeczy z naszego zakresu. „To przymus, aby stworzyć idealną narrację o tym, kim jesteśmy”-licencjonował mistrz pracownik socjalny i założyciel Moje samopoczucie Alyssa Petersel mówi.
Kiedy więc widzimy pęknięcia w czyimś związku, zaczynamy podwójnie przyjmować. Co się stało? Czy usunęli wszystkie swoje posty razem? A co najważniejsze, co opublikowali? Zadawanie tych natrętnych pytań jest naszym sposobem humanizacji sytuacji i znalezienia pocieszenia w tym, że nie jesteśmy sami.
Przyznanie się jest krępujące, ale jednym z moich pierwszych przemyśleń po moim ostatnim zerwaniu był, był, Co pomyślą inni ludzie? Na początku naszego związku podzielę się tajemniczymi zdjęciami naszych rąk. Następnie zamieniło się w całe obrazy i występy w filmach na YouTube. „Częścią mojej„ pracy ”jest dzielenie się moim życiem online” - powiedziałem sobie. W końcu większość par, o których wiedziałem, robi to. „Pokazaliśmy i udostępniliśmy wszystko”, żartuje Alexa Losey z przeszłości romans. „Oboje tworzyliśmy filmy na YouTube, posty Tumblr i podpisy Instagram, wyrażające, jak bardzo się kochaliśmy. Byliśmy dwoma beznadziejnymi romantycznymi kreatywami z zbyt wieloma punktami sprzedaży, aby zbudować idealną cyfrową historię miłosną ”.
Nawigacja w epoce cyfrowej
Kiedy nasze relacje się kończą, sposób, w jaki radzimy sobie lub nie obsługujemy naszego internetowego Trail of Love Notes, jest czymś, co należy rozpakować. „Kiedy jesteśmy wyzwalani, wchodzimy do przestrzeni, która na ogół nie jest super racjonalna”-przypomina nam Petersel. „Jeśli jesteśmy w trybie lotu, walczymy lub zamrażania, naszą bezpośrednią potrzebą jest bezpieczeństwo i przetrwanie, ale nasz mózg nie złapał mediów społecznościowych”.
Jeśli usunięcie wszystkiego wygląda na małostkowe, ale utrzymywanie wszystkiego, że są desperackie, gdzie mamy wylądować? Dla mnie usuwanie zdjęć mojego byłego było automatyczne rozwiązanie. Ale nie zrozumcie mnie źle, jeśli prześladujesz moją stronę, jego twarz zakopana jest w okopach zrzutowych (pierwsze zdjęcie mnie w karuzeli było zbyt dobre, aby można je było usunąć).
Ale czy jest droga mniej przeżywana w odniesieniu do etykiety internetowej po przełomie? Aby się dowiedzieć, poszedłem prosto do źródła (moje pole zapytania na Instagramie). Błagałem moich rówieśników, aby podzielili się tym, jak poradzili sobie z paszami po zerwaniu. Lose, obsługując swoją pracę w mediach społecznościowych, nie tylko usunęła wszystko, ale posunęła się tak daleko, jak nakłanianie filmu o rozpadzie. Emily postanowiła usunąć i archiwizować wszystko, podczas gdy Nicole miała zupełnie inne ujęcie. „Kiedy zerwaliśmy, nie zastanawiałem się dwa razy nad utrzymaniem lub usuwaniem” - zauważa: „Zostały zdjęcia i wspomnienia, nawet jeśli bolało je patrzenie. To była część mnie, więc po co to ukryć? Nie ma potrzeby wstydzić się twojej podróży bez względu na to, jak wyboista mogła być.
Jeśli jesteśmy w trybie lotu, walczymy lub zamrażania, naszą bezpośrednią potrzebą jest bezpieczeństwo i przetrwanie, ale nasz mózg nie złapał mediów społecznościowych.
Ostateczne myśli
Konsensusem mojego śledztwa było robienie tego, co jest dla ciebie właściwe. A jeśli cała „zaufaj instynktowi”, nie przecięje tego, Petersel sugeruje dwutygodniową zasadę. „Po przełomie, radykalnie priorytetowo traktuje cię i czego potrzebujesz przez co najmniej dwa tygodnie”-mówi. „Jest to niezwykle nienaturalne, ponieważ jesteśmy systemowo uwarunkowani, aby dbać o to, co myślą inni ludzie. Tak więc, jeśli oznacza to odroczenie decyzji o usunięciu lub nie usunięciu przez dwa tygodnie, to w porządku.
Na tym świecie jest już tak wiele rzeczy, nad którymi warto się pracować. Martwienie się o to, czy usunąć cyfrowe ślady swoich przeszłych relacji, nie jest jednym z nich. Ale po prostu wiedz, jeśli kiedykolwiek zobaczysz innego mężczyznę na mojej stronie, to albo reklama, albo mój przyszły tato, i jest najprawdopodobniej nie pomiędzy.







