Dwa dni przed moim ostatnim półmaratonem otrzymałem parę Brooks Duch 17 . To był początek mojego tygodnia, kiedy nosiłem te buty do wszystkiego – ćwiczeń, obowiązków mamy, biegania i pracy. Ale zadałem sobie pytanie: czy powinienem Naprawdę nosić je przez 23,1 km przede mną? Podczas mojego przejazdu przed wyścigiem były sprężyste, ale nadal czułem drogę. Odpowiadali, ale nie za bardzo. Czuli się dobrze.
Dzień 1,5
Rankiem w dniu wyścigu włożyłem stare buty – te, w których trenowałem. Bałem się przebiegnąć taki dystans w nowych butach. Ale na siódmej mili żałowałem, że nie skorzystałem z szansy. Zaczęły mnie boleć stopy, w rezultacie ból pojawił się w biodrach. Łatwa przebieżka poprzedniego dnia wypełniła mi głowę, ale wizje „mógłbym, musiałbym, powinienem” nie pomogą mi ukończyć wyścigu. Stałem się więc irytującą biegaczką, która pohukuje i wrzeszczy, gdy wszyscy wokół niej próbują dobiec do mety. Wiwatowałem każdego wolontariusza, którego spotkałem – klaskałem, wiwatowałem i dziękowałem mu za to, że był na trasie, za każdym razem odwracając głowę od dyskomfortu, który odczuwałem. Ukończyłem przed docelowym czasem (tak, ja!), ale bolały mnie stopy. To właśnie dostałem za noszenie butów, które prawdopodobnie przejechały w nich zbyt wiele mil.
Dzień 2
Kiedy obudziłem się następnego ranka, bolały mnie stopy, gdy wsuwałem je do Ghosts, aby odpocząć po wyścigu. Umieszczona w butach, moje stopy czuły się podparte. I choć nogi były zmęczone od poprzedniego dnia, miały dość energii, aby pokonać zaplanowane 4,5 km. Nie było to coś, czego doświadczyłam po kilkudziesięciu półmaratonach, które w życiu przebiegłam – nawet następnego dnia w nowych butach. I podobało mi się to.
Energia wymieniana między butami a moimi nogami sprawia, że mam ochotę je nosić wszędzie.
Przez resztę dnia nosiłam te buty. Miałem sprawy do załatwienia po mieście, a moim głównym środkiem transportu jest chodzenie. W tych butach nie czułam zmęczenia i nie bolały mnie stopy. Można niemal powiedzieć, że moje kończyny dolne zostały pobudzone.
Moim pierwszym przystankiem była wizyta w sklepie dla biegaczy, gdzie mogłam oddać stare buty do recyklingu. Kiedy tam byłem, zatrzymał mnie jeden ze sprzedawców i zapytał: Czy to są Ghost 17? Jak Ci się podobają? Opowiedziałem jej o moim wyścigu i wyrzutach sumienia, że ich nie założyłem, a także o tym, że ostatecznie stwierdziłem, że but jest stabilny, a mimo to ma poduszkę, której pragnęło moje ciało, i nadal czułem pod sobą drogę. Rozmawialiśmy przez godzinę o różnych butach Brooks Ghost i o tym, że nie mogła się doczekać lat 17, ale nie była jeszcze pewna. (Już trzymała je z tyłu, ale po naszej rozmowie na pewno je dostanie.)
Potem poszłam na drugi koniec miasta, żeby spotkać się z synem w muzeum, gdzie jest wolontariuszem. Chciał, żebym zobaczył nową wystawę. Popołudnie spędziliśmy wchodząc i schodząc po schodach, wolno chodząc, robiąc kilka nagłych przystanków i stojąc – tyle stojąc. Buty radzą sobie ze zróżnicowanym charakterem popołudniowego ruchu.
Dzień 3
Wciąż obolały po weekendzie, zdecydowałem się przejść ponad trzy mile w jedną stronę, aby dostać się do i z pracy. Kiedy włożyłem buty i zacząłem się poruszać, mój krok wydawał się swobodny, a mój chód wydawał się przyspieszać, nawet o tym nie myśląc. Były tak lekkie, że moje nogi nie musiały w ogóle zużywać dużej energii, aby przesuwać jedną stopę przed drugą.
Duch 17
150 dolarów w Brooks Running Dzień 4
Po długim dniu w biurze zdecydowałem się wrócić do domu pieszo. Buty nosiłem przez cały dzień, więc moje nogi i stopy były świeże. Ale kiedy byłam w połowie drogi do domu, mój syn wysłał SMS-a z prośbą: Czy mogę odebrać szkicownik, którego potrzebował na jutrzejszą poranną lekcję rysowania? Zmęczone nogi i obolałe stopy w dalszym ciągu nie przeszkadzały, gdy ruszyłem w przeciwnym kierunku, próbując dostać się do sklepu z artykułami artystycznymi przed jego zamknięciem. Ale przegapiłem moment końcowy – więc wróciłem do domu, zatrzymując się po drodze gdziekolwiek i gdziekolwiek, co według mnie mogło mieć przy sobie jego ulubiony pad. Dodałem dodatkowe trzy mile do pracy i znalazłem odpowiedni szkicownik zastępczy w pobliżu mojego mieszkania.
Dzień 5
Pobiegłem w porze lunchu. Ponieważ wciąż dochodziłem do siebie po wyścigu, był on łatwy. Przenoszenie energii w butach sprawiło, że po pokonaniu kilku mil poczułem wsparcie, sprężystość i brak wysiłku. Znów pożałowałem, że nie założyłem ich podczas wyścigu cztery dni wcześniej.
Dzień 6
Moje buty wspierały Wszystko rzeczy tego dnia – praca, ćwiczenia i rodzicielstwo. Poszedłem z synem do autobusu i przypomniałem mu o wizycie u ortodonty tego popołudnia, a następnie udałem się na siłownię na sesję kondycyjną. Zwiększyły sprężystość mojego pudła i skoków w dal (a także lądowań), a pod koniec godziny moje nogi nie były tak zmęczone jak zwykle po tym treningu.
Dzięki Ghost 17 dni, w których robię ponad 12 000 kroków, stają się łatwiejsze, zarówno w trakcie ich wykonywania, jak i po jego zakończeniu.
Później po południu zadzwonił mój syn i zapytał, czy mogę zabrać jego aparaty ortodontyczne do ortodonty, bo nie miał ich w plecaku… a swoją drogą właśnie przyjechał spóźniony 30 minut. Włożyłem buty do biegania, pobiegłem po domu, żeby znaleźć jego pomocników, a potem wyszedłem na zewnątrz, cztery kondygnacje schodów w dół i przez trzy długie przecznice dotarłem do gabinetu lekarza.
Dzień 7
Po porannym treningu wybrałem się na tygodniowe zakupy spożywcze. W rezultacie powstały cztery płócienne torby pełne napojów i jedzenia, strategicznie załadowane, żebym mógł je zanieść do domu, czyli około pięciu przecznic. Kiedy to robię, mój chód jest zwykle krótszy i zawsze mam problemy z równowagą, zwłaszcza gdy schodzę z wysokich krawężników. Tym razem nie było inaczej — z wyjątkiem tego, że dźwigałem wszystko do domu po nierównych chodnikach i ulicach, zachowując większą stabilność.
To było trzy tygodnie temu.
Od tego czasu biegam wyłącznie w Ghost 17 – do sprintów, ćwiczeń wytrzymałościowych i lekkich joggingów. Stały się moim ulubionym na każdym treningu. Bez względu na bieg, ten but sprawdza się dobrze. Ogólnie skłaniam się ku butom stabilnym, ale z wiekiem zdaję sobie sprawę, że potrzebuję amortyzacji, a mimo to nie lubię superwysokich butów. Ten but jest dla mnie cudownym połączeniem obu, a ponadto spełnia moją wolę, aby nie mieć w butach zbyt wiele technologii, ponieważ biegam bardziej dla sprawności i przyjemności niż dla PR (osobistych rekordów).
Energia wymieniana między butami a moimi nogami sprawia, że mam ochotę je nosić wszędzie. Ten dzień załatwiania spraw w sklepie nie był bynajmniej jedynym czasem, kiedy nosiłem je po mieście. A Ghost sprawia, że dni, w których robię ponad 12 000 kroków, które stanowią moją normę (dzięki chodzeniu i bieganiu), stają się łatwiejsze zarówno w trakcie ich wykonywania, jak i po zakończeniu dnia.
Właściwie to ja tak jak zakładając te buty do biegania… coś, czego nigdy wcześniej nie mówiłem o parze. Zazwyczaj moje buty do biegania służą wyłącznie do biegania. Ghost 17 to świetne buty na co dzień, które poruszają mnie podczas treningów i nie tylko.
Duch 17
150 dolarów w Brooks Running 






