„Zatrudniłem trenera seksualnego, aby poprawić moje życie seksualne — oto co się stało”

Seks i miłość

Ten artykuł został napisany przez Caroline zgodnie z informacją Ronniego Koeniga i dostarczony przez naszych partnerów pod adresem Zapobieganie .

Caroline* właśnie skończyła 40 lat i była mężatką od 19 lat, kiedy postanowiła poprawić swoje życie seksualne. Zatrudniła więc seksuologa. Oto jak to było. (Ulepsz swoje życie seksualne, korzystając z tego organiczny smar ze sklepu Prevention.)



Mój mąż i ja mieliśmy całkiem niezłe życie seksualne, ale po urodzeniu dzieci byłam gotowa przywrócić ekscytację. Przed dziećmi seks był priorytetem , ale po ich urodzeniu wydawało się, że mój mąż był bardziej zainteresowany niż ja. Pomiędzy byciem matką a pracą, niewiele miałam do zaoferowania. Nie miałam zbyt wielu emocjonalnych problemów związanych z seksem, po prostu pomyślałam, że może muszę się jeszcze więcej nauczyć. Mój mąż i ja pobraliśmy się młodo i zanim się poznaliśmy, nie mieliśmy zbyt dużego doświadczenia z innymi partnerami.



Kiedy zacząłem myśleć o tym, jak wyglądałoby dobre życie seksualne, zacząłem czytać romanse – i ze zdziwieniem odkryłem, że nadal mam uczucia erotyczne – to uruchomiło mój silnik. Napisałam nawet do męża kilka erotycznych listów, w których opisałam rzeczy, których nigdy razem nie robiliśmy. Szczerze mówiąc, myślę, że na początku go to denerwowało.

Właśnie wtedy zacząłem czytać Betty Dodson blog (jest guru masturbacji i autorką Seks dla jednego: radość z kochania siebie ) i dowiedziałam się o trenerze seksu Eryk Amarant , który przez 10 lat uczył się pod okiem Betty. Postanowiłam zebrać się na odwagę i skontaktować się z nim.



Spotkanie z moim trenerem seksu

Eric nie jest seksuolog , a praca z nim nie przypominała typowej sesji psychoterapeutycznej. Zamiast mówić o moich uczuciach związanych z seksem, praca trenerska Erica skupia się bardziej na technikach seksualnych i ich praktycznym zastosowaniu.

POWIĄZANY: Wypróbuj nową pozycję seksualną dziś wieczorem

Byłem bardzo zdenerwowany naszą pierwszą sesją, która odbyła się przez Skype, ponieważ mieszkamy w różnych częściach kraju. Na szczęście okazało się, że to świetna zabawa. Fakt, że Eric jest mężczyzną, był początkowo onieśmielający, ale ostatecznie był wspaniały, ponieważ dał mi inną perspektywę.

Coraz bardziej osobiste

Jego rada była bardzo konkretna i techniczna. Na przykład mój mąż i ja wyjeżdżaliśmy na weekend, więc Eric pomógł mi zaprojektować dla nas scenariusz odgrywania ról, w którym byłam pielęgniarką, a mój mąż pacjentem. Pozwoliło mi to odegrać dominującą rolę i powiedzieć mężowi dokładnie, co ma robić, a on czerpał przyjemność z nie bycia odpowiedzialnym. Kiedy powiedziałam Ericowi, że ja i mój mąż nigdy nie próbowaliśmy seks analny , dał mi kilka wskazówek, jak to zrobić. Mój mąż był bardzo otwarty na wypróbowanie tego, nie spieszyliśmy się i było wspaniale. Eric dał mi także wskazówki dotyczące dobrego loda. Może to wydawać się dziwne, ale w rzeczywistości była to informacja bardzo techniczna.



POWIĄZANY: 7 rzeczy, których nigdy nie należy robić przed i po seksie

W ciągu 10 miesięcy odbyliśmy około 10 sesji przez Skype, więc miałem czas, aby wypróbować to, o czym rozmawialiśmy, zanim ponownie się spotkaliśmy. Eric również polecił pewne zabawki erotyczne dla mnie jak wibratory i liny do wiązania. Ale nigdy nie miałem wrażenia, że ​​sprzedaje jakiś produkt. Zanim skontaktowałem się z Erikiem, czytałem wiele książek o seksie, ale informacje w nich zawarte są tak ogólne, jak w przypadku seksu coachingu.

Próbowanie nowych sztuczek

Mój mąż wiedział, że prowadzę coaching seksualny, ale tak naprawdę nie był zainteresowany udziałem. On jest nieśmiały, a ja jestem osobą asertywną w związku. Jednak z pewnością odniósł korzyści! Mówiłem mu: „Och, dzisiaj miałem telefon” i wtedy próbowaliśmy różnych rzeczy.

Ludzie niechętnie rozmawiają o seksie poza sypialnią. Więc Eric był dla mnie jak kumpel. Ponieważ nigdy tego nie robiłem bliskie dziewczyny z którą mogłam o tym porozmawiać, moja siostra była jedyną osobą, której powiedziałam, że biorę udział w sex coachingu. Śmialiśmy się z tego, ale tak naprawdę rozmawialiśmy na ten temat.

Sześć lat później mój mąż i ja nadal włączamy do naszego życia seksualnego niektóre rzeczy, których nauczyłam się podczas coachingu, w tym technikę wykonywania loda, pozycje seksualne, które naprawdę nam się podobają, sposób stosowania Stymulacja punktu G podczas seksu oralnego i techniki seksu analnego. Ogólnie rzecz biorąc, po prostu dużo więcej rozmawiamy o tym, czego chcemy, i staramy się włączyć do naszych dni wzruszające i trochę sprośnych rozmów.

POWIĄZANY: 11 rzeczy, które zdecydowanie powinieneś umieścić na swojej liście marzeń o seksie

Coaching seksualny nie jest tylko dla perwersyjnych ludzi . Mój mąż i ja jesteśmy dość mainstreamowi. Byłem po prostu gotowy na więcej przygód. To doświadczenie pomogło mi spojrzeć na swoje ciało jak na instrument i sprawiło, że przestałem traktować wszystko tak poważnie.

Konkluzja: jeśli chcesz ostrzejszego życia seksualnego, musisz stworzyć pikanterii!

*Imiona zostały zmienione