Kiedy w kwietniu po raz pierwszy adoptowałem Sybbie, mojego labradoodla, czułem, że nie mam pojęcia, co robię. Jasne, dorastałem z psami i bardzo je wszystkie kochałem, ale naprawdę czułem to przerażające uczucie zwątpienia, ściskające żołądek. Nagle stałam się odpowiedzialna za inne życie. Potrzebowałam pomocy — było tak wiele produktów, zabawek, jedzenia i możliwości leczenia, i cóż, mogłam dalej wymieniać.
Jako samotna kobieta zbliżająca się do 30. roku życia grałam rolę samotnej dziewczyny na wieczorze panieńskim, baby shower, przyjęciu zaręczynowym, wieczorze panieńskim, pierwszych urodzinach i tak dalej. Poza tym wydałem ponad 5000 dolarów na wszystkie podróże i prezenty związane z odgrywaniem tej roli. Kocham każdego przyjaciela, na którego wydałem te dolary, więc dla mnie jest to tego warte. Ale bez własnego ślubu i dziecka, na które przyjaciele mogliby wydawać dla mnie pieniądze, zdecydowałem, że może Sybbie będzie moją szansą.
W momencie adopcji Sybbie nie zdawałam sobie sprawy, że dołączę do grupy kobiet posiadających psy, które nazywają siebie „psimi mamami”, ale wkrótce dowiedziałam się, że jestem teraz redaktorką na pół etatu i psią mamą na pełen etat. I to właśnie te inne psie mamy powiedziały mi, że dopuszczalne byłoby zarejestrowanie mojego psa. „Psy są drogie, a nie ma się dziecka” – powiedział jeden ze znajomych. „Robisz to, dziewczyno” – powiedziała mi inna.
POWIĄZANE: 5 korzyści zdrowotnych wynikających z posiadania zwierzaka
Caitlin Ultimo, ekspertka ds. zwierząt domowych w Żujący , witryna internetowa poświęcona zwierzętom domowym, twierdzi, że rejestry zwierząt domowych są stosunkowo nowe, ale ich popularność rośnie.
„Adoptując zwierzaka, potrzebujesz dużo pracy, więc jest to świetny sposób na przedstawienie go jako prawdziwego członka rodziny” – mówi. Co jeszcze zyskuje na popularności? Prysznice dla zwierząt, które mają wystrój przyjazny psom (żadnych balonów, które mogłyby udusić szczenięta!), a nawet podkładki pod nocnik lub worki na odchody, w taki sam sposób, w jaki prysznice dla dzieci oferują ciasta z pieluszek.
Wypróbuj te ćwiczenia jogi inspirowane psami:
Zagłębiłem się więc w rejestr psów, tematycznie witryna w Squarespace z ukłonem Seks w wielkim mieście nazywając go „Seksem i Sybbie”. Podobnie jak w przypadku ślubu lub rejestracji dziecka, dodałam do mojej listy różne przedmioty, duże i małe, których będę potrzebować jako nowy rodzic, począwszy od zabawek po różne rodzaje jedzenia, akcesoria i nie tylko. Następnie udostępniłem rejestr w mediach społecznościowych znajomym i rodzinie, aby zobaczyć, kto ugryzł.
Zdecydowałem się nie iść na imprezę, o której wspomniał Ultimo, dzięki mojemu małemu mieszkaniu w Nowym Jorku, ale nie wiedziałem, że na pewno będę w stanie pomieścić w moim mieszkaniu liczbę osób, które wysłały rzeczy z rejestru. Tylko pięć osób (sześć, jeśli uwzględnić moich rodziców) wysłało prezenty Sybbie i mnie za pośrednictwem list życzeń Amazona. Dwie z nich były psimi mamami, a jedna była dobrą przyjaciółką, która zdecydowała się wysłać jej wszystkie zabawki z listy życzeń Sybbie, co Sybbie (i ja!) bardzo to doceniła.
POWIĄZANE: Urlop macierzyński dla zwierząt domowych jest teraz czymś powszechnym
Ale rzeczy, których naprawdę potrzebowałam – jak karty podarunkowe American Express, które pomogły jej opłacić rachunki za weterynarza, różne smaki jedzenia, aby znaleźć jej ulubiony smak, czy aparat, dzięki któremu mogłam mieć ją na oku, gdy byłam w pracy – były rzeczami, za które ostatecznie musiałam zapłacić sama. I zdecydowałem, że to w porządku.
Według „Amerykanie” wydają na swoje psy ponad 60 miliardów dolarów rocznie Amerykańskie Stowarzyszenie Produktów dla zwierząt domowych , jasne jest, że zwierzę to inwestycja. Ale to nie jest inwestycja, której musisz dokonać, to wybór. Jasne, można argumentować, że ślub i dzieci to także wybór, ale myślę, że są one ważniejszymi wydarzeniami w życiu niż posiadanie zwierzęcia. W każdym razie tyle się nauczyłem podczas tego eksperymentu z rejestrem. Nie czuję się więc oszukana przez przyjaciół, którzy zdecydowali się nie wysyłać jej (i mnie) rzeczy z jej rejestru, mimo że niektóre inne psie mamy uważają, że powinnam. Poza tym miłość i uczucie, jakie otrzymuję od Sybbie, są warte każdego grosza, nawet jeśli pochodzą z mojego własnego portfela.







