„Próbowałem mikroigłowania w gabinecie i (wzdycha) nie bolało ani trochę”

Uroda

Prawdopodobnie słyszałeś o mikronakłuwaniu w domu: malutkie kółko z bardzo cienkimi igłami, których używasz przed nałożeniem kosmetyków, aby pomóc składnikom wniknąć głębiej i dzięki temu lepiej działać – w każdym razie taki jest pomysł. Ta wersja mikronakłuwania nie jest bolesna i nie powinna powodować pobierania krwi. Ale czy wiesz, że istnieje mocniejsza wersja zarezerwowana do zabiegów gabinetowych u dermatologa? Dokonuje się tego za pomocą profesjonalnego narzędzia zwanego dermapenem, które przypomina stempel igieł (dokładnie 12), które wbijają się na głębokość 2,5 mm w skórę w celu stymulacji produkcji kolagenu.

Powiedzmy sobie jasno, nikt nie decyduje się na mikronakłuwanie, ponieważ uwielbia wkłuwać w twarz maleńkie igły. Robisz to dla rezultatów: mniejsze pory, wyrównany koloryt skóry, redukcja blizn i gładsza tekstura. Jednak po tym jak niedawno sama przeszłam zabieg mikronakłuwania w gabinecie, jestem tutaj, aby powiedzieć Ci, że to naprawdę nie boli tak bardzo, jak mogłoby się wydawać. Oto, co musisz wiedzieć.



Mikronakłuwanie stymuluje kolagen.

Zdecydowałem się umówić na wizytę u lekarza Morgana Rabacha, dermatologa i współzałożyciela LM Medical w Nowym Jorku, który jest głównym zwolennikiem mikroigieł. „Nauka stojąca za mikroigłowaniem liczy kilkadziesiąt lat i jest podobna do nauki o laserach frakselowych” – wyjaśnia dr Rabach. „Lasery fraxel wykorzystują energię cieplną do tworzenia mikroskopijnych dziur w skórze, podczas gdy mikronakłuwanie wykorzystuje energię mechaniczną do tworzenia tych samych drobnych obrażeń. Dzięki temu kontrolowanemu uszkodzeniu skóry mogę decydować, jak głęboko lub płytko stymulować skórę, i mogę stosować różne głębokości w zależności od grubości skóry. Na przykład okolice oczu i czoła są znacznie płytsze niż części policzka. Te drobne urazy stymulują czynniki wzrostu i czynniki gojące, aby pomóc w wzroście kolagenu.



Musisz siedzieć z kremem znieczulającym przez godzinę.

Twarz, Głowa, Skóra, Nos, Brwi, Czoło, Policzek, Szczęka, Usta, Warga,

Chelsea płonie



Po usunięciu całego makijażu dr Rabach nałożyła mocno znieczulający krem, który pozostawiła na około godzinę. Przyznała, że ​​30-40 minut prawdopodobnie byłoby w porządku, ale lubi zostawiać na skórze trochę więcej czasu, aby zabieg był jak najbardziej bezbolesny. TBH, wolałbym spędzić dodatkowe trzydzieści minut w gabinecie lekarskim, niż dotykać igieł, ale jeśli masz mało czasu, możesz to zrobić taniej.

Po kremie znieczulającym nałożyła grubą warstwę serum. Używała Serum regenerujące TNS SkinMedica , który zawiera peptydy, przeciwutleniacze i czynniki wzrostu, które również pomagają zwiększyć produkcję kolagenu – „to w zasadzie jak koktajl ze zdrowej żywności dla Twojej skóry” – mówi dr Rabach. Nakłada się go przed mikronakłuwaniem, aby igły mogły wcisnąć serum głębiej w skórę i uzyskać jeszcze lepszy efekt (podobnie jak w domu aplikuje się serum przed mikronakłuwaniem).

Mikronakłuwanie wydaje się bardziej bolesne, niż jest w rzeczywistości.

Doktor Rabach włączył maszynę do mikronakłuwania, a dźwięk przypominający wiertło niemal sprawił, że podbiegłem. Potem przypomniałam sobie godzinę, którą poświęciłam znieczulającemu kremowi, i rozmyślałam o tym. Dzięki Bogu, że to zrobiłem, bo kiedy doktor Rabach przyłożył mi urządzenie do policzka i zapytał, jakie to uczucie, nie mogłem uwierzyć, że leczenie już się rozpoczęło – prawie nic nie czułem!



Prawie nic nie czułem!

Urządzenie dosłownie przypominało trzymanie podstawy elektrycznej szczoteczki do zębów przy policzku – bardzo delikatna wibracja. Chociaż dr Rabach była bardzo szczęśliwa, słysząc moją odpowiedź, ostrzegła mnie, że policzki są w ogóle najmniej bolesne ze względu na wyściółkę, jaką zapewniają pomiędzy skórą a kością. Miała rację. Zdecydowanie najbardziej bolało czoło ze wszystkich miejsc na twarzy (pomyśl o tym; nie ma tam żadnej wyściółki – tylko skóra i kości), ale nawet wtedy nie było tak źle.

Mikronakłuwanie w gabinecie powoduje lekkie krwawienie.

Natychmiast po zabiegu dr Rabach wytarł krew – tak, mikronakłuwanie pobiera trochę krwi – i podał mi lusterko, aby pokazać mi pewne miejsce, które już wydawało się jaśniejsze niż wcześniej. Jeśli chodzi o resztę mojej twarzy, wydawała się dość surowa i zdecydowanie wyglądała surowo, jakby właśnie wbito w nią igły – ogólnie różowy rumieniec z kilkoma czerwonymi kropkami, choć nie tak źle, jak się spodziewałem. Tak czy inaczej, zakryła moją twarz lekkim makijażem klasy medycznej (był Krople do skóry Isdin na wypadek, gdybyś był na rynku), że zapewniła mnie, że nie podrażni mojej skóry (miałem wydarzenie w pracy, na które musiałem iść, inaczej zostawiłbym skórę nagą) i odesłała mnie w drogę.

Twarz, Włosy, Czoło, Brwi, Podbródek, Nos, Głowa, Policzek, Fryzura, Szczęka,

Chelsea płonie

Natychmiast po mikronakłuciu (po wytarciu krwi i surowicy).

Mikronakłuwanie sprawiło, że moja skóra stała się znacznie gładsza.

Przez kilka następnych dni kazano mi zachować spokój wobec skóry i trzymać się podstawowych zasad – środka czyszczącego i kremu nawilżającego – aby zapobiec podrażnieniom. W tym czasie pozostały ślady po ukłuciach, ale nie było to nic, czego mój zwykły koloryzujący krem ​​nawilżający nie byłby w stanie zakryć. Moja skóra była nieco bardziej wrażliwa na dotyk, ale już drugiego dnia widziałam znaczną różnicę w fakturze mojej skóry – była o wiele gładsza, gdy nałożyłam krem ​​​​nawilżający i makijaż!

Kiedy to piszę, od wizyty minęło około trzech tygodni i wszelkie ślady wykonania mikronakłucia zniknęły. Moja skóra jest nadal gładsza niż wcześniej, kilka plamek się rozjaśniło, a pory wydają się zdecydowanie zwężone.

Twarz, brwi, czoło, włosy, podbródek, policzek, głowa, nos, skóra, szczęka,

Chelsea płonie

Dzień po mikronakłuwaniu.

Rezultaty uzyskasz już po jednej sesji.

Chociaż wyniki różnią się w zależności od linii bazowej i celów, każdy zobaczy rezultaty już po jednej sesji. Jednakże dr Rabach sugeruje od czterech do sześciu sesji w odstępie miesiąca, jeśli chcesz leczyć głębokie blizny potrądzikowe. Jeśli robisz to tylko w celu utrzymania produkcji kolagenu, wystarczy raz lub dwa razy w roku.

Samo spotkanie trwało około półtorej godziny (większość z nich spędziła na odrętwieniu), a koszt wahał się od 500 do 750 dolarów za sesję, w zależności od tego, gdzie się wybierasz. Mnie osobiście dr Rabach sugeruje połączenie peelingów chemicznych i mikronakłuwania w celu usunięcia pigmentacji zarówno na powierzchni, jak i głębiej. A co do tego, czy zrobiłabym to jeszcze raz... Już zarezerwowałam wizytę.