- Procedura: Intensywne światło pulsacyjne (IPL)
- Cena: 500-800 dolarów za sesję
- Korzyści: Leczy trądzik różowaty, przebarwienia, melasmę i fotouszkodzenia
- Na co zwrócić uwagę: Niedoświadczeni technicy wykonujący procedurę
Wyobraź sobie, jak rumieni się twoja twarz, gdy jesteś zawstydzony. A teraz wyobraź sobie, że Twoja twarz robi to cały czas. Tak właśnie objawia się trądzik różowaty.
Niekontrolowane zaczerwienienie mojej skóry to coś, czego obawiałam się już od dłuższego czasu. Nasila się, gdy piję wino, jem pikantne jedzenie, wzruszam się, a nawet gdy prezentuję coś ważnego w pracy (co za żenujące!).
Przez lata próbowałem wielu różnych produktów, aby to uspokoić, ale nic nie działało. Pogodziłam się z faktem, że do końca życia będę miała piekąco czerwoną skórę (ok, może trochę dramatyzuję). Przynajmniej ja tak robiłam, dopóki kosmetyczka nie wspomniała o intensywnym świetle pulsacyjnym (IPL) jako możliwej opcji leczenia.
Czym właściwie jest IPL?
„IPL to szerokie pasmo światła, które celuje zarówno w zaczerwienienia, jak i przebarwienia w kolorze brązowym, dzięki czemu można zauważyć ogólną poprawę kolorytu” – wyjaśnia Dendy’ego Engelmana , MD, dermatolog z Nowego Jorku, który przeprowadził moje leczenie.
Zasadniczo te jasne podmuchy światła wnikają w skórę i zwężają czerwone naczynia. Kiedy te naczynia włosowate rozszerzają się (pod wpływem mnóstwa różnych bodźców), pojawia się efekt zaczerwienienia i zaczerwienienia, mówi dr Engelman.
Niektórzy ludzie, tak jak ja, są bardziej podatni na taką reakcję ze względu na uwarunkowania genetyczne – mówi dr Engelman (dzięki mamie i tacie!). Ale moja jasna skóra też nie pomaga. „Ciemniejsze typy skóry mogą mieć rozszerzone naczynka, ale zawarta w nich melanina to zamaskuje” – wyjaśniła.
Jakie jest uczucie IPL?
Nie są mi obce lekko bolesne zabiegi kosmetyczne, ale przed IPL nadal byłam trochę zdenerwowana. Najpierw doktor Engelman nałożył mi na skórę zimny żel. Powiedziała, że pomogło to w łatwiejszym przesuwaniu się głowicy lasera, ale także ochłodziło moją skórę, zapewniając komfort.
Powiązane historie
-
„Peeling glikolowy sprawił, że moja skóra złuszczyła się jak wąż” -
7 kobiet dzieli się wrażeniami z depilacji laserowej -
Najlepsze kremy na cellulit
Po tym jak założyłem okulary ochronne, które chronią oczy przed jasnymi błyskami światła, wykonała swoje pierwsze przejście. Każde uderzenie lasera przypominało trzask gorącej gumki (jeśli kiedykolwiek poddawałeś się depilacji laserowej, czułeś się trochę podobnie).
Obejrzała dwukrotnie każdą część mojej twarzy i to było wszystko. Cały zabieg trwał mniej niż pięć minut. Moja skóra była po tym lekko zaczerwieniona, ale uczucie to ustąpiło w ciągu następnych 15 minut.
A doktor Engelman nie kłamał. Moja skóra zyskała natychmiastową przejrzystość i blask, jakiego nie można uzyskać z butelki. Teraz zrozumiałam, dlaczego stwierdziła, że ten zabieg jest popularny wśród narzeczonych.
Na co powinieneś zwrócić uwagę:
Rzecz w tym, że wszelkiego rodzaju lasery to potężne urządzenia i należy je traktować jako takie. „Na zapleczu mojego salonu paznokci mają IPL, ale nie polecałabym tam zabiegów, ponieważ często nie mają lekarzy obsługujących takie urządzenia” – mówi dr Engelman.
Widziała pacjentów przychodzących z bliznami, oparzeniami i pęcherzami od niedoświadczonych techników wykonujących zabieg. „Chcę przestrzec pacjentów, którzy uważają, że wszystkie lasery są tworzone tak samo i że każdy może je wystrzelić. Lasery to dość mocne i potężne urządzenia i musimy szanować ich moc.
Efekty mojego zabiegu IPL:
W ciągu następnych kilku dni wyniki były coraz lepsze (co widać na zdjęciu z wynikami końcowymi powyżej). Moje zaczerwienienia zostały znacznie zmniejszone i każdego ranka sięgałam po mniejszą ilość makijażu twarzy.
Aby uzyskać najlepsze rezultaty, dr Engelman zaleca od trzech do pięciu sesji w odstępach co cztery tygodnie. Ale jeśli będzie coś takiego jak pierwsza sesja, to jestem całkowicie przekonany. W międzyczasie będę otwierać butelkę Malbeca i cieszyć się moją niezarumienioną twarzą.
.
Maddie Aberman jest redaktorką działu urody na Meltyourmakeup.com i od ponad pięciu lat zajmuje się pielęgnacją skóry, makijażem, włosami i dobrym samopoczuciem. Kiedy nie myśli o urodzie, marzy o szczeniaku (wszelkie rady psiej mamy mile widziane).










