Diamentowy Jack z „Love Is Blind” o tym, czego dowiedziała się o sojuszu od czasu emisji programu

Życie

Poszedłem dalej Miłość jest ślepa bardzo pełen nadziei. Pomyślałem, że koncepcja programu jest na tyle inna, że ​​może się sprawdzić, i spodobał mi się pomysł wyboru partnera bez wpływu rasy, wyglądu czy sieci społecznościowych na moją decyzję.

Ale nigdy nie spodziewałem się, że po emisji programu grożono mi śmiercią i nazywano mnie bifobem i homofobem. To nie jest to, kim jestem.



To dla mnie szokujące, że tak wiele osób swobodnie formułowało założenia na mój temat na podstawie kilku minut programu telewizyjnego, w którym znalazłam miłość.



Kiedy Carlton powiedział mi, że jest biseksualny, zastanawiałam się, dlaczego nie powiedział mi wcześniej.

Spędzaliśmy co najmniej godzinę dziennie, zwykle więcej, przez coś, co wydawało się trzema tygodniami w kapsułach, rozmawiając (chociaż trwało to tylko dziewięć dni!). Nie mogłam uwierzyć, że ukrywał przede mną coś tak ważnego. Miałem mnóstwo pytań. Zaczęłam się martwić, że wszystko inne, co mi powiedział w kapsułach, również może nie być prawdą – czy naprawdę byłam miłością jego życia?

Nigdy nie oceniałbym nikogo ze względu na jego seksualność. Kiedy Carlton początkowo powiedział mi, że jest biseksualny, pozwoliłem mu mówić i wyrażać siebie.



Naprawdę próbowałam przedłożyć jego uczucia ponad moje. Nie wiedziałam, czy to on po raz pierwszy na głos przyznał się do swojej biseksualności komukolwiek, czy tylko mnie. Robiłam, co w mojej mocy, aby go pocieszyć i upewnić się, że nie poczuł się zaatakowany z mojej strony.

Powiązana historia

Był bardzo bezbronny, a ja też stałam się emocjonalna i bezbronna. Poczułam, że najlepszą rzeczą, jaką mogę zrobić w tej sytuacji, będzie wysłuchać go, pozwolić mu to wyrzucić z siebie i być przy nim. I to właśnie próbowałem zrobić. Pogłaskałem go po plecach i powiedziałem, że może być sobą. To, co widziałeś w kamerze, faktycznie się wydarzyło.

Sprawy jednak szybko się nasiliły. Pytania, które zadałem, na przykład: Dlaczego nie powiedziałeś mi wcześniej, że jesteś biseksualny, w kapsułach? i „Skąd wiesz, że jestem miłością twojego życia?” – skłoniły Carltona do przyjęcia postawy obronnej.



Poczułem, że moje uczucia zostały unieważnione.

Nie zrozumcie mnie źle, współczuję Carltonowi i każdemu, kto zdecyduje się ujawnić to publicznie.

Ale nie zasługuję na takie traktowanie, jakie spotykam w Internecie. Najbardziej bolesne były groźby śmierci. Sprawiają, że czuję, że muszę uważać na swoje plecy, gdziekolwiek idę.

Na szczęście mama była przy mnie i pomogła mi to wszystko przetrawić. Właściwie była pierwszą osobą, do której zadzwoniłem i do której płakałem po wybuchu z Carltonem, a ona oglądała ze mną program, kiedy miał on premierę w serwisie Netflix. Bardzo mnie wspierała.

Nigdy wcześniej nikt się do mnie nie odezwał, nie mówiąc już o ogólnokrajowej telewizji. Rozumiem, że Carlton obawiał się, że go nie zaakceptuję. Wiem, że są ludzie, którzy nie zgodziliby się na oświadczyny osoby biseksualnej. Nigdy nie mówiłem, że jestem jedną z takich osób. Chciałam tylko zadać pytania i dowiedzieć się, na jakim etapie jest nasz związek, ponieważ trzymał przede mną w tajemnicy tak dużą część siebie.

Teraz, jeszcze kilka miesięcy po premierze serialu, nadal otrzymuję na Instagramie wiadomości, w których nazywają mnie bifobiczną lub homofobiczną. Otrzymałem dziesiątki pogróżek na DM.

Na początku mogłam odpuścić, bo wiedziałam, że to nie ja. Zawsze uważałam się za sojusznika społeczności LGBTQ.

Ale teraz staram się ograniczać korzystanie z mediów społecznościowych, ponieważ publikowanie selfie po prostu nie jest warte wyzwisk. Nawet logowanie stało się wyczerpujące.

Pomimo nienawistnych komentarzy, mój występ w programie był tego wart. Nauczyło mnie to wiele o mnie samej i o tym, co to znaczy być sojusznikiem.

Jeśli jest coś, do czego ten program mnie zainspirował i zmotywował, to bycie wobec siebie prawdziwym i szczerym. Czuję, że całe to doświadczenie nauczyło mnie trwać w tym, kim jestem i że ludzie zawsze będą mieli coś do powiedzenia na Twój temat. Ale jeśli wiesz, kim jesteś i że bycie tym, kim jesteś, uczyni cię szczęśliwym – wtedy bądź taki i pokochaj to.

Dla każdego, kto chce być dobrym sojusznikiem, najlepszą rzeczą, jakiej nauczyłem się robić, jest słuchanie. I nie spiesz się z osądzaniem. Niezależnie od tego, czy ktoś ze społeczności LBGTQ zwraca się do Ciebie, czy po prostu dzieli się doświadczeniami, jakie przeżył w przeszłości, najlepiej jest mieć otwarte uszy i serce.

Wiem, że wiele osób nadal twierdzi, że moje komentarze brzmiały bifobicznie lub homofobicznie. Ale nigdy nie było to moją intencją. Radziłem sobie z tym najlepiej, jak mogłem, słuchając i starając się wspierać. I zachęcam innych, aby zrobili to samo.


duma 2020Ten artykuł jest częścią relacji Meltyourmakeup.com z miesiąca dumy 2020. Kliknij tutaj, aby uzyskać więcej.