Caitlyn Jenner: „Postrzegam dysforię płciową jako prezent”

Życie

W wieku 9 lat zmagałem się ze swoją tożsamością płciową. Zakradałam się do szaf mamy i siostry, kiedy nikogo nie było w pobliżu, żeby przymierzyć ich ubrania lub pobawić się makijażem. Nie miałem pojęcia, dlaczego to robię; po prostu wydawało mi się to właściwe.

Zmagałem się też z dysleksją, co było swego rodzaju podwójnym ciosem. Bałam się iść do szkoły i zostać poproszona o czytanie przed klasą; Siedziałem tam ze spoconymi dłońmi.



Potem, w piątej klasie, zorganizowaliśmy na parkingu wyścig biegowy i mierzono czas każdemu dziecku w szkole – a ja uzyskałem najszybszy czas ze wszystkich. Byłem zszokowany i zdałem sobie sprawę, że to coś, w czym naprawdę mogę być doskonały.



Patrząc wstecz, myślę, że sport znaczył dla mnie więcej niż inna osoba.

Bardziej potrzebowałem sportu, aby udowodnić sobie, że mogę być w czymś dobry, i pracowałem trochę ciężej, niż myślę, że bym to zrobił, gdybym nie miał problemów.

Choć biegi w piątej klasie były początkiem mojej kariery sportowej, nigdy nie myślałam, że pojadę na igrzyska olimpijskie. Wydawało się, że przydarzy się to komuś innemu, nie mnie. Ale po tym, jak trener lekkoatletyczny wprowadził mnie do dziesięcioboju w college'u, w końcu nie tylko starałem się być najlepszy w mojej szkole, ale starałem się być najlepszy na świecie.



Caitlyn Jenner

Obrazy Getty’ego

Zanim przygotowywałem się do igrzysk olimpijskich w 1976 r., przez ostatnie sześć lat mojej kariery sportowej, jedyne, co robiłem, to trenowałem od sześciu do ośmiu godzin dziennie, starając się być jak najlepszym. Byłem niezwykle oddany, zmotywowany i konkurencyjny.

Podczas moich treningów olimpijskich byłem tak daleko od Caitlyn. Szczerze mówiąc, po prostu zignorowałam moje problemy związane z płcią najlepiej, jak mogłam. Ale zawsze był obecny. Kiedy cierpisz na dysforię płciową, nie jest to coś, na co możesz wziąć dwie aspiryny, dobrze się wyspać, obudzić się następnego ranka i wszystko jest w porządku. Po prostu jesteś w tym trochę utknięty.



Nie rozumiałam tego i nie wiedziałam, co się ze mną dzieje.

Ale to także moja dysleksja i problemy związane z płcią uczyniły mnie mistrzem olimpijskim. Skierowałem swoje zmagania na prowadzenie i pchanie mnie. Teraz postrzegam te problemy jako swój dar.

Każdy ma problemy, z którymi musi sobie poradzić.

Niezależnie od tego, czy są to problemy rodzinne, problemy z tożsamością, czy trudności w uczeniu się, jakość Twojego życia będzie zależeć od tego, jak sobie poradzisz z tymi przeszkodami. Kluczem jest użycie tego, aby popchnąć Cię do przodu.

Myślę, że każdy zasługuje na możliwość rywalizacji sportowej, bez względu na to, kim jesteś i jaka jest Twoja tożsamość. Sport to dla młodych ludzi świetne miejsce na poznanie siebie, naukę wygrywania i przegrywania, ciężkiej pracy i poświęcenia.

Chociaż pozostaje wiele do zrobienia, myślę, że komitet olimpijski znacznie wyprzedza resztę świata sportu, jeśli chodzi o sportowców transpłciowych, ponieważ od długiego czasu borykają się oni z problemami związanymi ze stosowaniem hormonów przez sportowców, co zmusiło ich do opracowania jasnych zasad dla sportowców.

Wiele lat po igrzyskach w 1976 r., kiedy brałem w nich udział, wyszło na jaw, że w Niemczech Wschodnich nielegalnie podawała męskich hormonów zawodniczkom w ramach treningów. Tego typu incydenty przyczyniły się do konieczności przeprowadzania testów hormonalnych wśród sportowców olimpijskich i ciągłej ponownej oceny wpływu poziomu hormonów na uczciwe zawody.

Komitet Olimpijski musiał także opracować zasady dotyczące stosowania przez sportowców hormonów w celach innych niż dopingowe. Po długiej walce z MKOl, Amerykański żeglarz Kevin Hall , która po zdiagnozowaniu raka jąder musiała regularnie przyjmować zastrzyki testosteronu, została dopuszczona do udziału w Igrzyskach Olimpijskich w Atenach w 2004 r. z wyłączeniem zastosowań terapeutycznych, mimo że testosteron był substancją zakazaną.

W ciągu ostatnich 15–20 lat MKOl przeprowadził wiele badań na ten temat. Myślę, że wykonali prawie tyle dobrej roboty, ile ty możesz zrobić.

Myślę, że w przyszłości więcej organizacji sportowych będzie musiało znaleźć sposób na przyjmowanie również sportowców transpłciowych. Z pewnością przebyliśmy długą drogę przez ostatnie 20–30 lat, ale wciąż mamy przed sobą długą drogę.

W niektórych męskich sportach panuje atmosfera machoizmu, która trzyma sportowców w tajemnicy, ponieważ boją się, że zaszkodzi to ich karierze.

Z pewnością tak było w moim przypadku; Życie jako kobieta nigdy nie wydawało mi się możliwe, gdy byłam młodą osobą.

W 1977 roku, rok po tym, jak startowałem w zawodach i przeszedłem na emeryturę, poznałem tenisistkę Renee Richards, która ujawniła się jako osoba transpłciowa. Nigdy jej nie powiedziałem o żadnym ze swoich problemów, ale pomyślałem: „Jaką miała odwagę, żeby to zrobić, żeby żyć autentycznie, i bardzo ją podziwiałem”.

Biorąc to pod uwagę, myślę, że każdy sportowiec musi rozważyć swój coming out indywidualnie – każda sytuacja jest inna i każdy musi zrobić to, co dla niego najlepsze.

Kiedy byłam młoda, czułam, że nie mogę nic zrobić z moją dysforią płciową. Wtedy nie wyobrażałam sobie przyszłości tak szczęśliwej jak teraz.

Caitlyn Jenner z rodziną

Obrazy Getty’ego

Nie żałuję swojego życia.

Miałem szczęście, że mam sześcioro genetycznych dzieci i czworo pasierbów. Miałem też wspaniałe kobiety w swoim życiu. Większość życia spędziłam na wychowaniu dzieci i pracy i nie żałuję tego.

Ale nigdy nie myślałam, że pewnego dnia będę mogła żyć autentycznie, myślałam, że będę musiała przez całe życie radzić sobie ze swoją tożsamością.

Dopiero gdy miałem 63 lata, patrząc wstecz i zdając sobie sprawę, że mam do czynienia z tymi samymi problemami, które miałem, gdy miałem 9 lat, zacząłem się zastanawiać: co zrobię ze swoim życiem? W końcu zdobyłam się na odwagę i opowiedziałam swoją historię. Nie była to łatwa decyzja i trwała długo.

Bez względu na Twoją sytuację, nie ma dobrego ani złego sposobu na wyjście z sytuacji. Ale teraz budzę się rano, patrzę w lustro i wreszcie czuję, że wszystko jest na właściwym miejscu. Już nie walczę. Jestem szczęśliwy.

Jak powiedziano Amandzie Woerner.


duma

.

Ten artykuł jest częścią relacji Meltyourmakeup.com z miesiąca dumy 2020. Kliknij tutaj, aby uzyskać więcej.