- Carrie Underwood podzieliła się więcej szczegółami na temat wyniszczającej kontuzji twarzy, w wyniku której w zeszłym roku założyła jej ponad 40 szwów.
- Powiedziała Sęp że wypadek na jakiś czas wpłynął na jej zdolność śpiewania.
- Carrie opowiedziała także o osobistym charakterze swojego najnowszego albumu Płacz ślicznie i decyzję o otwarciu się na temat swoich przeszłych poronień.
Carrie Underwood miała za sobą szalony rok: po upadku ze schodów, w wyniku którego założono jej na twarzy ponad 40 szwów, Carrie wzięła trochę wolnego, aby dojść do siebie.
Teraz piosenkarka, która jest w ciąży z drugim dzieckiem i promuje nowy album, Płacz ślicznie , mówi, że uraz twarzy na jakiś czas wpłynął na jej zdolność śpiewania.
„Miałem szwy wewnątrz ust i na zewnątrz ust. Było to fizycznie niemożliwe” – powiedziała Carrie Sęp . Choć bardzo chciała wrócić do studia, stwierdziła, że pokonanie kontuzji było prawdziwym wyzwaniem psychicznym.
Zobacz cały wpis na Instagramie „To była gra umysłowa: «Czy brzmię tak samo? Czy moja dykcja jest taka sama? Czy moje usta poruszają się tak samo jak wcześniej? Śpiewałam coś, a potem patrzyłam na Davida [Garcię, scenarzystę i producenta jej albumu] i myślałam: „Czy wszystko wyszło jasno?” Carrie powiedziała, że początkowo miała trudności z wymawianiem słów za pomocą „m”, „b” i „p”.
Powiązana historia
-
Historia miłosna Carrie Underwood i jej męża
Chociaż pracowała z trenerem wokalu podczas prób do roli w Dźwięki muzyki Carrie stwierdziła, że tym razem nie poszła tą drogą. – Mam wrażenie, że musisz po prostu jakoś przez to przejść. Nie lubię, gdy ludzie próbują mi mówić, jak mam śpiewać, bo powinno to być naturalne.
Na szczęście Carrie otrząsnęła się i powiedziała, że ma nadzieję, że jej głos będzie się tylko poprawiał. „W pewnym sensie spodziewam się, że nie zawsze będę brzmieć, jakbym miał 22 lata Amerykański Idol . Mam nadzieję, że poczuję się lepiej” – powiedziała.
Powiązana historia
-
Carrie Underwood niedawno przeszła trzy poronienia
Na swoim ostatnim albumie opowiedziała także o swojej decyzji o otwarciu się na temat poronień. — To nie było świadome. To nie było coś w stylu: „Napiszę o tym, bo to się właśnie wydarzyło”. Byłoby to całkowicie nieuniknione” – Carrie powiedziała Vulture. „Spędziłem okropny dzień w gabinecie lekarskim, a potem przyszedłem na sesję pisarską i pomyślałem: «Przykro mi, chłopaki. Mógłbym dzisiaj ssać. Właśnie dostałem złe wieści.
Powiedziała, że jej album jest bezpośrednim odzwierciedleniem zmagań minionego roku: „Rzeczy nie są dosłowne, ale patrzę na piosenkę taką jak „Low” i to był mój ostatni rok” – powiedziała. „Słucham teraz tej piosenki i jest duże prawdopodobieństwo, że się rozpłaczę, bo była bardzo osobista”.
Jednak w związku z pojawieniem się nowego dziecka w 2019 r. mam nadzieję, że od tego momentu wszystko będzie układać się pomyślnie dla Carrie.
Amanda Woerner jest dyrektorem wykonawczym ds. cyfrowych w Meltyourmakeup.com, gdzie nadzoruje tworzenie treści i strategię na platformach cyfrowych. Ma 15-letnie doświadczenie w redagowaniu i pisaniu treści na temat zdrowia i dobrego samopoczucia, a wcześniej pracowała dla Daily Burn, Fox News Health i magazynu SELF. Amanda jest certyfikowanym trenerem osobistym ACE i absolwentką Medill School of Journalism na Northwestern University. Amanda, niegdyś zapalona biegaczka, mająca na swoim koncie 6 półmaratonów i 1 maraton, obecnie skupia się głównie na 30-minutowych treningach siłowych w domu.








