Uprawiałem seks przez 23 lata i nigdy nie miałem orgazmu — dopóki nie wypróbowałem tej sztuczki

Seks i miłość

Mam 45 lat, ale pierwszy orgazm przeżyłam trzy lata temu. Nie było to też spowodowane brakiem prób. Miałam 19 lat, kiedy straciłam dziewictwo. Dla tego faceta był to także pierwszy raz i potem nie mogłam powstrzymać się od myśli: „To jest seks?”. Co za rozczarowanie. Niestety, w latach dwudziestych i trzydziestych sytuacja nie poprawiła się.

Wygłupiałam się z kilkoma innymi facetami i uprawiałam seks z innym, ale to nic nie dało. Przestałam sypiać z tym drugim facetem, mówiąc: „Nie zrobię tego więcej; Oszczędzam się dla męża. I tego się trzymałam – mój mąż i ja nie współżyliśmy aż do ślubu, kiedy miałam 36 lat.



Scott (nie jest to jego prawdziwe imię) i ja przeszliśmy terapię przedmałżeńską i jedną z wytycznych, jakie ustaliłam dla naszego związku, było to, że będziemy uprawiać seks trzy razy w tygodniu, mimo że nie spodziewałam się orgazmu. Po dwóch i pół roku randek i wygłupów wiedziałam, że lubię intymność, dotykanie i przytulanie. Ale to nigdy nie wystarczało, aby doprowadzić mnie do orgazmu, mimo że Scott mówił: „Powiedz mi, co lubisz” i pytał: „Czy to jest dobre?”.



Czytałam te wszystkie romanse i wszyscy mówili o tym, jak wspaniały jest seks. Ale dla mnie była to po prostu kolejna czynność na liście miliona rzeczy do zrobienia każdego dnia. Pomyślałem: „Musi być w tym coś więcej”.

POWIĄZANY: Najłatwiejszy sposób na orgazm



Zespół projektowy platform medialnych

Wiedziałem, że gdzieś tam musi być odpowiedź.

Kiedy zapytałam mojego ginekologa, co mogę zrobić, zasugerował masturbację. Pomyślałem: „Żartujesz sobie?”. Mniej więcej w tym samym czasie widziałem ogłoszenie w czasopiśmie biznesowym Centrum Medyczne Seksualności Kobiet który powiedział: „Nie możesz mieć orgazmu? Nie wiesz, co to jest orgazm? Niezadowolony seksualnie? To naprawdę do mnie przemówiło. Tak więc do lekarza w Centrum trafiłam w styczniu 2011 roku, zaraz po tym, jak skończyłam karmić drugie dziecko (miałam wtedy 41 lat).



Lekarz zrobił mi wiele badań krwi i stwierdził, że mam bardzo niski poziom testosteronu – w rzeczywistości znacząco niski poziom – i że będę potrzebować więcej, aby moje ciało bardziej zainteresowało się seksem.

Rozpoczęłam terapię hormonalną i kazano mi też oglądać porno, więc kupiłam iPada, który mój mąż zakodował, żeby nikt inny nie mógł z niego korzystać. Zawsze był bardzo cierpliwy, kochający i wspierający przez cały proces. Po uwzględnieniu aspektów medycznych i nowej stymulacji wizualnej wytrwałem w leczeniu przez rok, ale wciąż nie przekroczyłem mety. Kiedy w domu były małe dzieci, intymność stała się bardziej zaplanowana i mniej spontaniczna. Kilka razy mój mąż i ja spędziliśmy tygodnie bez seksu (ale zwykle mój mąż przypominał mi, że nie było nas pięć lub sześć dni!).

POWIĄZANY: 21 sposobów na DUŻO więcej zabawy z masturbacją

Następnie kupiłem kilka wibratorów i zacząłem z nimi ćwiczyć. Począwszy od drugiego roku leczenia również zmieniliśmy podejście i wstrzyknięto mi kapsułki o opóźnionym uwalnianiu, które miały znacznie większą dawkę testosteronu.

Zespół projektowy platform medialnych

Mój mąż i ja spędziliśmy około 45 minut na wygłupach i uprawianiu seksu. To była jedna z naszych najdłuższych sesji w historii.

Jedyne, co pamiętam, to: „Teraz wiem, co przegapiłem!”. To było potężniejsze, niż się spodziewałem; Poczułam, jakby przez moje ciało przepływał prąd elektryczny – było to niezwykle przyjemne. To było ogromne wydawnictwo.

POWIĄZANY: 4 orgazmy, które powinna mieć każda kobieta

W końcu skutki uboczne testosteronu stały się dla mnie zbyt duże. Miałam dużo zarostu na twarzy i doszło do tego, że cały czas myślałam o seksie (chociaż mój mąż oczywiście to uwielbiał). Zdecydowaliśmy się więc zaprzestać hormonów, ponieważ w tym momencie miałam regularne orgazmy za pomocą wibratora z gniazdem sieciowym (który jest mocniejszy niż wersje na baterie).

Właściwie kupiłem ten sam wibrator dla znajomej znajomego, aby spróbować jej pomóc i zaleciłem, aby porozmawiała z lekarzem na temat poziomu testosteronu. Warto się nim zainteresować w przypadku każdego, kto ma problemy z orgazmem (chociaż mam nadzieję, że nie trzeba dodawać, że przed rozpoczęciem jakiejkolwiek terapii hormonalnej należy skonsultować się z lekarzem, ponieważ wiąże się to oczywiście z działaniami niepożądanymi).

Bezskuteczna próba przeżycia orgazmu przez 23 lata jest jak ktoś, kto mówi ci, jak wspaniała jest czekolada. Mogą to opisać, ale dopóki nie zjesz tego dla siebie, tak naprawdę nie wiesz. Bardzo się cieszę, że w końcu mogłam spróbować tego na własnej skórze.