Przez większość mojego życia co wieczór obiecywałem sobie: Ashley, jutro zaczniesz być zdrowy.
Ale bez wątpienia nadchodził następny dzień, a ja częstowałem się pączkiem lub fast foodem i kończyłem sfrustrowany, bo zrujnowany cały dzień i musiałbym spróbować ponownie jutro.
Powiązana historia
Byłem też bardzo emocjonalny: jadłem, jeśli się nudziłem, jadłem, jeśli byłem sam, jadłem, jeśli byłem przygnębiony. Moje poranki zaczynały się od słodkiego napoju ze Starbucksa, a następnie Pop-Tarts lub ogromnej miski płatków śniadaniowych. Odtąd przez resztę dnia było to głównie fast foody. Szczerze mówiąc, patrząc teraz wstecz, nie mogę przestać się zastanawiać, jak to możliwe, że jeszcze żyję.
W wieku 22 lat w końcu przerwałam cykl po zdiagnozowaniu PCOS.
Kiedy dowiedziałam się, że mam zespół policystycznych jajników (PCOS), ważyłam około 360 funtów, czyli zaburzenie równowagi hormonalnej, które może wpływać na płodność. To była dla mnie ogromna pobudka, bo zawsze chciałam być mamą.
Zobacz cały wpis na Instagramie Wiedziałam, że będę musiała zadbać o zdrowie, aby uregulować hormony i zwiększyć swoje szanse na macierzyństwo, więc w tym momencie zdecydowałam, że dołączę do WW (wcześniej znanej jako Weight Watchers) – co ostatecznie okazało się moim zwycięskim kuponem. To był szczerze najlepszy wybór jakiego mogłam dokonać.
WW zmusiło mnie do świadomego podejścia do tego, co jem.
Powiązana historia
-
6 gwiazd, które schudły dzięki obserwatorom wagi
WW to system punktowy, w którym żadna żywność nie jest zakazana. Zamiast tego plan koncentruje się na regulowaniu wielkości porcji – co zawsze było moim największym problemem. Program postawił mnie w sytuacji, w której musiałem odmierzyć rzeczy i poświęcić chwilę na przemyślenie tego, prześledzenie tego i zapisanie przed przejściem do następnego posiłku.
Skupiłem się także na jedzeniu bardziej pożywnych, pełnych produktów spożywczych, zamiast jeść głównie na wynos lub fast foody. Dziś dbam o to, aby zjeść trzy posiłki i dwie przekąski (czyli nigdy nie czuję niedosytu ani głodu). Oto jak zazwyczaj wygląda moja codzienna dieta:
- Śniadanie : Co najmniej 32 uncje wody przed kawą, baton proteinowy CLIF Builder’s (jeśli się spieszę) lub trzy lub cztery jajka z bekonem z indyka (jeśli mam czas na gotowanie).
- Przekąska : Banan.
- Obiad : Miska zupy (moja ulubiona: Lekka Zupa Z Kurczaka w stylu Santa Fe firmy Progresso).
- Przekąska : Ser sznurkowy lub jabłko.
- Kolacja : Dwuskładnikowe ciasto na pizzę z jogurtu greckiego i samorosnącej mąki (poważnie, spróbuj!), ugotowane i polane lekkim sosem, odtłuszczonym serem i pepperoni z indyka (zje je nawet mój mąż, choć nie jest na diecie).
Zobacz cały wpis na Instagramie Utrata wagi ułatwiła mi także ćwiczenia – coś, czego unikałem, gdy byłem cięższy.
Ze względu na mój rozmiar początkowo trzymałem się z daleka od siłowni. Byłam bardzo skrępowana i myślałam, że wszyscy będą się na mnie gapić. Ale patrząc wstecz, zdaję sobie sprawę, że nikogo by to nie obchodziło – i tak większość ludzi patrzy tylko na siebie.
Zanim dołączyłem do siłowni, chodziłem na naprawdę długie spacery i ćwiczyłem, oglądając w domu DVD Jillian Michaels. Kiedy zacząłem tracić na wadze, nabrałem pewności, że mogę chodzić na siłownię pięć do sześciu razy w tygodniu.
Najdziwniejsza część: właściwie zacząłem niecierpliwie czekać na treningi na siłowni. Planowałam ściśle harmonogram dnia, w którym ćwiczyłam, i myślałam o tym jak o randce ze sobą. Jeśli w książkach był trening, to mnie nie ominął. Było ciężko, ale chwile po solidnym spoceniu są tego warte.
Chociaż utrata wagi była niesamowita, wciąż było coś, co mnie powstrzymywało: luźna skóra.
Kiedy schudłam około 143 funtów, zdałam sobie sprawę, jak bardzo luźna skóra przeszkadza mi w pracy. Chciałem na przykład dodać do moich zajęć bieganie, ale pocieranie i otarcia były naprawdę bolesne.
Wiedziałam, że muszę coś zrobić, więc skontaktowałam się z moją firmą ubezpieczeniową, która prawie w całości pokryła operację plastyki brzucha i usunięcia skóry z moich ramion. Skończyło się na tym, że pozbyłem się pięciu funtów luźnej skóry i osiągnąłem najniższą w historii wagę 215 funtów.
Zobacz cały wpis na Instagramie Po tym, jak to się stało (i oczywiście poświęciłem odpowiednią ilość czasu na leczenie i treningi), w końcu mogłem zacząć biegać tak, jak zawsze chciałem. Udało mi się nawet ukończyć półmaraton i przebiegnąć 25 km. Bieganie stało się dla mnie terapeutyczne,
Jeszcze więcej dobrych wiadomości: po schudnięciu udało mi się zajść w ciążę – w czerwcu urodziłam córeczkę.
Teraz, cztery miesiące po urodzeniu córeczki, muszę przyznać, że mój plan treningowy uległ zmianie.
Zobacz cały wpis na Instagramie Na przykład zamiast spędzać czas na siłowni przed lub po pracy, poświęcam teraz 30 minut podczas lunchu na korzystanie z siłowni w moim biurze. Przebiegnę kilka kilometrów na bieżni lub rowerze spinningowym. To świetny sposób na przerwanie dnia. A jeśli będę miała więcej czasu po pracy, zakończę trening sesją HIIT lub jogą w domu.
Ogólnie rzecz biorąc, moja przygoda z odchudzaniem pomogła mi stać się najzdrowszą mamą, jaką mogę być, a jeśli jestem zdrowsza, oznacza to, że moja córka też może być zdrowsza.
Kiedy dorastałam, nikt mnie nie uczył o odżywianiu i zdrowiu, więc przeszłam przez piekło i z powrotem, żeby to rozgryźć, ale udało mi się. Teraz będę wychowywać moją córkę, korzystając ze wszystkiego, czego się nauczyłam, jednocześnie zachęcając ją, aby dbała o siebie i kochała siebie, niezależnie od tego, jak wygląda.
Aryelle Siclait jest redaktorką witryny Meltyourmakeup.com, gdzie pisze i redaguje artykuły na temat związków, zdrowia seksualnego, popkultury i mody dla branż w WomensHealthMag.com i THE PRINT MAGAZINE. Jest absolwentką Boston College i mieszka w Nowym Jorku.







