„Zacząłem podnosić sztangę w wieku 65 lat, aby zwalczyć utratę mięśni. Teraz mam 73 lata i mogę przysiadać 250 funtów.

Zdatność

Dorastając, nigdy nie uważałem się za wysportowanego. W szkole podstawowej ćwiczyłem stepowanie, balet i akrobatykę, ale nie uprawiałem żadnego zorganizowanego sportu. Jako dorosła osoba przez lata ulegałam różnym modom na ćwiczenia, aby kontrolować swoją wagę: aerobik i bieganie w późnych latach 20. i na początku 30. oraz joga w późnych latach 40. i na początku 50., przy żadnej z nich nie wytrwałam długo. Mimo że przez całe życie byłam dość aktywna, zawsze miałam problemy ze swoją wagą. Nigdy nie miałam nadwagi, ale nie byłam zadowolona ze swojego wyglądu, ponieważ w wieku przedszkolnym i nastolatku idealną sylwetką była Twiggy, której nigdy bym nie osiągnęła – mam 177 cm wzrostu i jestem bardziej atletyczna – ale mimo to wciąż próbowałam.

To nigdy nie zadziałało, a po czterdziestce przybrałam na wadze z powodu okresu okołomenopauzalnego i rzucenia palenia. Ważyłem około 140 funtów, co było dla mnie dużo, i zdałem sobie sprawę, że moja waga stanie się problemem, jeśli nie utrzymam się na jej szczycie. Zacząłem więc przez kilka lat treningi siłowe z osobistym trenerem. Trening zawsze mnie onieśmielał – nigdy nie wiedziałem, co robić ani jakich maszyn używać – ale praca z trenerem pomogła mi przezwyciężyć część tego strachu. Zyskałem trochę mięśni, ale nie schudłem. W końcu przestałem, bo sesje były drogie.



Do swoich 65. urodzin zabrakło mi dwóch tygodni, kiedy po raz pierwszy chwyciłem sztangę.

Przestałem ćwiczyć na rok lub dwa lata. Ale potem, w 2016 roku, jeden z moich współpracowników powiedział mi, że opuszcza szpital w Michigan, w którym pracowaliśmy, aby rozpocząć pracę w pełnym wymiarze godzin w swojej butikowej siłowni. Specjalizował się w treningu siłowym ze sztangą dla osób starszych, co było intrygujące, bo właśnie kończyłem 65 lat. Kiedy spojrzałem w lustro, zdałem sobie sprawę, że szybko staję się małą starszą panią. Ten kawałek mięśnia, który wyglądał, jakby zanikał z dnia na dzień z powodu sarkopenii, czyli utraty mięśni związanej z wiekiem. Kiedy pewnego dnia obserwowałem ludzi trenujących na jego siłowni, zobaczyłem drobną starszą ode mnie kobietę podnoszącą ciężkie sztangi – i wiedziałem, że chcę się tego nauczyć.



Zacząłem więc chodzić na jego siłownię dwa razy w tygodniu przez następne półtora roku i nauczyłem się głównych ćwiczeń złożonych: przysiadów, martwych ciągów, wyciskania na ławce i wyciskania nad głowę. Ale było to trudne i przerażające, zwłaszcza że zrobiłem sobie kilka lat przerwy w ćwiczeniach. Nigdy nie zmuszałem się do jakiejkolwiek pracy fizycznej i musiałem nabrać pewności siebie, aby podnosić duże ciężary. Poza tym walczyłam ze strachem, jaki wpaja nam nasza kultura, że ​​kobiety powinny być małe i niezbyt umięśnione, i że jestem za stara, żeby podnosić ciężary.

Zobacz cały wpis na Instagramie

W końcu pozbyłem się strachu przed rozwojem mięśni, ponieważ nie chciałem stracić masy mięśniowej, którą już posiadałem. Mimo to bałam się, że zrobię sobie krzywdę, bo jestem za stara. Ale ciągle podnosiłem ciężkie sztangi i ugryzł mnie robak. W końcu znalazłem swój sport. Kiedy zacząłem podnosić ciężary, zapomniałem o moim życiowym pragnieniu utraty wagi, ponieważ zamiast tego chciałem być silny. Teraz jestem silniejszy niż kiedykolwiek w życiu.



Moje treningi skupiają się na zawodach w trójboju siłowym.

Opuściłem siłownię kolegi po kilku latach, bo dojazd był za daleko, a trenuję wirtualnie z Andy’ego Bakera , osobisty trener mieszkający w Houston, od 2018 roku. Nadal ćwiczę na lokalnych siłowniach i zaprzyjaźniłem się z innymi zawodnikami, z których jeden był zaangażowany w społeczność trójboju siłowego w Michigan i opowiedział mi o swoich zawodach. Zawsze byłem osobą zorientowaną na cel i lubię rywalizację, więc wiedziałem, że chcę spróbować trójboju siłowego. Wszedłem do Federacja Trójboju Siłowego USA (USAPL) , a moje pierwsze zawody odbyły się w 2019 roku. Od tego czasu wziąłem udział w 10 zawodach i zdobyłem mistrzostwo świata w swojej kategorii wiekowej i wagowej.

Zobacz cały wpis na Instagramie

Teraz trenuję cztery dni w tygodniu, przygotowując się na wielkie zawody 14 grudnia: finały serii pro USAPL. Poniedziałki to moje główne dni przysiadów i wyciskania na ławce, a we wtorki wykonuję odmiany martwego ciągu, odmiany wyciskania na ławce, podciąganie bloków i podciąganie podbródków. Następnie w czwartki ponownie ćwiczę różne warianty wyciskania na ławce, a w piątki wykonuję przysiady, wyciskanie na ławce i martwy ciąg – moje ulubione ćwiczenie.

Przeważnie wykonuję treningi o wysokiej intensywności i małej objętości – podnoszę większe ciężary, na przykład przysiad 250 funtów lub wyciskanie na ławce 155 funtów, ale wykonuję wiele serii po dwa lub trzy powtórzenia. Nie wykonuję żadnego tradycyjnego cardio, ale po wykonaniu serii pięciu powtórzeń podciągnięć blokowych leżę na podłodze bez tchu.



W dni aktywnego odpoczynku zazwyczaj idę na długi spacer, około jednej lub dwóch mil wokół mojej dzielnicy, aby zrobić kilka kroków, jednocześnie pozwalając mojemu ciału na regenerację.

Te trzy rzeczy były kluczem do mojej transformacji siły.

1. Rejestrowałem każdą sesję treningową, łącznie z ciężarem, powtórzeniami i seriami.

    Pozwoliło mi to spojrzeć wstecz na swoje postępy i zobaczyć, że faktycznie stawałem się silniejszy, co pomogło mi zwiększyć pewność siebie. Na przykład zacząłem podnosić ciężary 4 kwietnia 2016 roku i przysiadałem z pustym sztangą o wadze 45 funtów. Do kwietnia 2017 r. w kucki ważyłem 75 funtów. Teraz przysiadam 250 funtów. Im silniejszy stawałem się na siłowni, tym bardziej odczuwałem skutki w innych aspektach mojego życia, na przykład posiadanie większej ilości energii.

    2. Nie pozwoliłem, aby wątpliwości ludzi dopadły mnie.

      Tak wiele osób w moim życiu – na przykład współpracownicy i przyjaciele – nie rozumiało, co robię i mówiło, że zrobię sobie krzywdę. Tak naprawdę, kiedy po raz pierwszy powiedziałem komuś na siłowni, że chcę wziąć udział w zawodach trójboju siłowego, odpowiedział: „Nie wygrasz”. No cóż, pokazałem im. Kobiety w moim wieku mogą – i rzeczywiście – dźwigać ciężary. Musiałam po prostu odrzucić przekonanie społeczeństwa, że ​​jestem delikatna i krucha, i zamiast tego słuchać swojego ciała.

      Zobacz cały wpis na Instagramie

      3. Otaczałem się właściwymi ludźmi.

        Miałam tak duży bagaż kulturowy, że nawet nie wiedziałam, że tam jest, jak na przykład piętno, że kobiety nie powinny być silne i że po osiągnięciu pewnego wieku nie można się nauczyć niczego nowego. Miałem jednak wokół siebie ludzi, którzy mieli doświadczenie w szkoleniu starszych osób i widzieli mój potencjał. Teraz czuję się lepiej w swoim ciele niż kiedykolwiek wcześniej. Czuję się wyzwolony, że nie przejmuję się już swoją wagą, ponieważ skupiam się na sile. Jestem po prostu bardzo ciekawy, jak silny mogę stać się w moim wieku – mam 73 lata i czuję, że mam w sobie o wiele więcej.

        Addison Aloian jest współpracownikiem zdrowia