„Próbowałem maskować gumą przez tydzień — oto co się stało”

Uroda

Zacznę od szczerości: zwykle myłam twarz płynem do demakijażu i wodą, a gdy miałam leniwą noc, sięgałam po chusteczkę do demakijażu. Kiedy miałem dwadzieścia kilka lat, spędzanie poza domem do późna w nocy skutkowało wieloma leniwymi nocami i setkami, a może nawet tysiącami zużytych chusteczek do demakijażu. Ale kiedy doszedłem do trzydziestki, moje podejście do oczyszczania twarzy całkowicie się zmieniło. Niezależnie od tego, czy był to strach przed starzeniem się, czy wywiady z niezliczoną liczbą dermatologów, odkąd zarabiam na życie reportażem o urodzie, zdecydowałam się uporządkować swój czyn.

Kiedy więc redaktor poprosił mnie o wypróbowanie maseczek gumowych przez tydzień, możesz sobie wyobrazić moją ekscytację. Maski gumowe, które są tradycyjnie używane w koreańskich spa i od lat używane przez koreańskie kosmetyczki, są uważane za kolejny poziom w porównaniu do przeciętnej maski w płachcie. Według Christine Chang i Sarah Lee, współzałożycielek marki produktów do pielęgnacji skóry K-beauty Glow Recipe, gumowe maski głęboko nawilżają i uspokajają skórę, ponieważ gumowa konsystencja tworzy barierę zapobiegającą parowaniu, dzięki czemu skóra może chłonąć wszystkie korzyści nawilżające i odżywcze. Świetnie oczyszczają pory i poprawiają strukturę skóry. Z kolei maski w płachcie skupiają się głównie na nawilżaniu i rozjaśnianiu skóry.



(Naciśnij przycisk resetowania i spalaj tłuszcz jak szalony dzięki diecie Body Clock!)



próbowałem Gumowa maska ​​modelująca Lindsay Charcoal Glow Recipe (6 dolarów, glowrecipe.com ). Ponieważ moja skóra jest wrażliwa i skłonna do trądziku, polecono mi ten węglowy jako najlepszy dla mojego typu skóry. Węgiel działa jak magnes, przyciągając brud, sebum i bakterie na powierzchnię skóry, zapewniając czystą i przejrzystą skórę. Glow Recipe zaleca stosowanie tej maski maksymalnie trzy razy w tygodniu, więc ustaliłam harmonogram maskowania i od razu przystąpiłam do działania! Czytaj dalej, aby dowiedzieć się więcej o moim pierwszym doświadczeniu z używaniem masek gumowych.

Po umyciu twarzy otworzyłam maseczkę, która znajduje się w ładnym jednorazowym plastikowym kubku i zgodnie z instrukcją dolałam wody tuż pod kreskę. Następnie za pomocą szpatułki wymieszałam maskę, aż uzyskała żelową konsystencję. (Alginian zawarty w mieszance, będący pierwiastkiem występującym w wodorostach, po zmieszaniu z wodą zmienia się z proszku w żel.) Chociaż zazwyczaj nie przepadam za majsterkowaniem, nie przeszkadzało mi samodzielne zmieszanie maski.



Powiązane: Wszyscy na Instagramie mają obsesję na punkcie tej techniki usuwania zaskórników

Następnie nałożyłam grubą maskę na policzki, a następnie na brodę, czoło i nos. Kiedy nakładałam ją na twarz za pomocą aplikatora znajdującego się w zestawie, maska ​​miała na skórze wrażenie zimnego majonezu i nakładanie jej było bardzo niechlujne, ponieważ skończyło się na tym, że użyłam rąk, aby w pełni nałożyć maskę na całą twarz. Po około siedmiu lub ośmiu minutach maska ​​zaczęła robić się gumowata, przechodząc z płynnej pasty w substancję stałą.

Powiązane: Te filmy dotyczące usuwania modzeli są tak samo satysfakcjonujące jak filmy dotyczące usuwania pryszczów, od których jesteś uzależniony

Zostawiłam maskę na 10 minut przed jej zdjęciem (maskę należy nakładać na 10 do 15 minut) i o dziwo, maska ​​nie była tak łatwa do usunięcia, jak się spodziewałam. Chociaż zaleca się zdejmowanie maski, musiałam ją dosłownie zdrapać i użyć ciepłej wody, aby usunąć nadmiar pozostałości – chociaż przypisuję to mojemu nowicjuszowi.

Po zdjęciu maski przyznam, że moja skóra była zauważalnie bardziej napięta i gładsza niż wcześniej. Chociaż zazwyczaj przed wyjściem z domu nakładam przynajmniej odrobinę zabarwionego kremu nawilżającego, następnego ranka udałam się na lotnisko bez makijażu.



Zrób własną maseczkę ze składników, które już masz:

Ikona gry Gumowe maseczki na twarz

Kilka dni później nałożyłem kolejną modelującą gumową maskę z węglem drzewnym. Po raz kolejny początkowe uczucie zimna mnie zszokowało, ale poza tym 10-minutowy mini-masaż twarzy był stosunkowo prosty i był to miły, relaksujący sposób na zakończenie dnia. Trzeba przyznać, że moja skóra nie czuła się ani nie wyglądała po nim tak wspaniale, jak za pierwszym razem, ale nie było większych skarg. Czy następnego dnia poszłam z gołą twarzą? Nie, przyznaję, że aplikowałem Pokryj żel BB FX zanim wyszedłem za drzwi.

W ostatni dzień tygodnia zrobiłam ostateczną maskę gumową. Przez przypadek dodałam odrobinę więcej wody niż potrzebowałam i maseczka uzyskała konsystencję bardziej zupową niż żelową. Pozostawiam na minutę lub dwie, aby nieco stwardniało, a następnie nałożyłem maskę. Po około dwunastu minutach zdjęłam maseczkę, która była znacznie łatwiejsza do zdjęcia niż pierwsze dwa razy.

Powiązane: 4 dziwne metody leczenia cellulitu, które naprawdę działają

Po tygodniu testowania masek gumowych przyznam, że w przyszłości wolałabym wybrać się do koreańskiego spa po maskę gumową. Zauważyłem bardzo subtelną różnicę w blasku i gładkości skóry, ale nie wydawała się dużo wyraźniejsza niż tydzień temu – nie były to dokładnie takie rezultaty, jakich się spodziewałem. Osobiście wolałabym zrobić w domu maskę, która nie wymaga dużo konserwacji i nie wymaga dodatkowego czyszczenia na końcu. Jednak na specjalną okazję lub wielkie wyjście na pewno chętnie jeszcze raz zrobię gumową maskę DIY. Z pewnością nadaje się do kilku zabawnych selfie!