Przez większą część mojego życia ćwiczyłam w obcisłym Speedo – zaczęłam wyczynowo pływać w szkole podstawowej – więc bieganie w kostiumie kąpielowym wydawało mi się normalne na długo przed tym, zanim przyszło mi do głowy czuć się skrępowana swoim ciałem przed przyjaciółmi, trenerami lub przypadkowymi osobami siedzącymi na trybunach podczas zawodów pływackich.
Jednak po pływaniu to się zmieniło. Przez cały okres studiów i później próbowałam nawiązać kontakt z ćwiczeniami i swoim ciałem. Zrobiłem wszystko, od pociągu po triathlon, od którego mogłem się legalnie uzależnić Sean T Niepoczytalność DVD z treningami . Ale moja waga wahała się o około 15 funtów i pojawiła się niepewność co do mojej formy fizycznej.
Choć zakochuję się w podnoszeniu ciężarów i gorąca joga pomogły mi znaleźć równowagę i pewność siebie, których od dawna potrzebowałem, wciąż mam problem ze znalezieniem sprzętu treningowego, w którym czuję się komfortowo, pewnie i atletycznie.
Kiedy zacząłem widzieć marki odzieży sportowej, które uwielbiam – na przykład Outdoor Voices – wypuszczające na rynek stroje treningowe (lub kombinezony, kombinezony, jakkolwiek chcesz je nazwać), byłem ciekaw. Przypominały moje ukochane Speedo, wydawały się intrygujące. Aby więc sprawdzić swoją pewność siebie, zdecydowałam się przez tydzień ćwiczyć wyłącznie w śpioszkach.
Wybieranie idealnych kombinezonów
Sięgnęłam do Internetu, aby znaleźć śpioszki, w których będę się czuć komfortowo i które poradzą sobie z moimi treningami, które obejmują wszystko, od sesji siłowych po zajęcia jogi i domowe treningi HIIT.
Oto zaawansowany domowy trening HIIT autorstwa Kelsey Wells, który przypomina rodzaje treningów, które wykonuję:
Zastraszanie nabrało tempa. Dużo było tych ciuchów pogrubiony oświadczenia. Czy mogłabym czuć się pewnie w pełnowymiarowym kombinezonie z dużą ilością siateczki i głębokim dekoltem w kształcie litery V? Czy w ogóle mogłabym w nim normalnie ćwiczyć? (Nawet moje malutkie cycuszki nie byłyby w stanie utrzymać się przy jednym burpee w niektórych z tych rzeczy….)
Szukałem kilku ciuchów, które oferowałyby równowagę pomiędzy funkcjonalnością i, cóż, uroczością, i zdecydowałem się na trzy: Unitard Freeform firmy Outdoor Voices , Onesie z motywem motocyklisty Free People i czarny Body Nux Brazen , co szczerze przypomniało mi A działka kostiumów, które nosiłem, gdy pływałem.
Moje wybrane body treningowe
Głosy zewnętrzne FreeForm Unitard
90 dolarów w Outdoor Voices
Onesie dla motocyklistów z ruchem FP
Teraz 69% zniżki 98 $ 30 $ w Free People
Body Nux Brazen
4 USD w Carbon 38Przyznam, że bardzo mi się podobało tańczenie po mieszkaniu w każdym z nich, kiedy przyjechali – ale ćwiczyć w nich? Publicznie?
Ubierając się na pierwszy trening, zdałem sobie sprawę, że na tym będzie polegał ten eksperyment Więc znacznie więcej niż same ubrania. Miałem właśnie stawić czoła moim demonom fitnessu. Czy inni ludzie mogliby mnie oceniać? Czy miałbym siebie osądzać?
Trening 1: HIIT
W poniedziałek rano wyśliznąłem się z łóżka i wsiadłem do unitardu Outdoor Voices, aby przed pracowitym dniem wykonać w salonie trening HIIT. Tkanina była niezwykle przytulna, miękka i dobrze przylegała do mojej skóry, a wzmocnione ramiączka i biust sprawiały wrażenie, jakby mnie trzymały – niezależnie od tego, ile razy skoki do przysiadów zrobiłem.
Po około 20 minutach treningu zdałem sobie sprawę, że ani razu nie zrobiłem sobie przerwy, żeby podciągnąć spodnie, poprawić koszulę lub dopasować sportowy stanik (co zwykle stanowi stałą część moich ćwiczeń). Prawdę mówiąc, prawie zapomniałam, że mam na sobie kombinezon – czy cokolwiek innego.
Równie dobrze mogłabym ćwiczyć nago i szczerze mówiąc, podobało mi się to. Reszta treningu minęła mi szybko. Skakałem, kucałem, robiłem deski i rzucałem się – wykonując każdy ruch w każdym kierunku bez jakiejkolwiek ingerencji (ani nawet świadomości) mojego ubrania. DUŻY sukces.
Trening 2: Trening siłowy
Następnego ranka założyłam body Nux przypominające strój kąpielowy i udałam się na siłownię na sesję siłową.
Pomimo wszystkich dobrych wrażeń, jakie zyskałem podczas wczorajszego treningu HIIT, byłem podekscytowany. W tym kombinezonie nie czułam się tak dobrze. Szorty (które sięgały do połowy uda) ciągle się podnosiły, gdy wszedłem na siłownię, a moje plecy zdawały się lekko wystawać po bokach. Poziom samoświadomości: siedem na 10.
Mój dzisiejszy trening rozpoczął się od martwych ciągów, a mój kombinezon wydawał się nie na miejscu w rozsądnej sali gimnastycznej. Myślałem, że jest wystarczająco wcześnie, aby na siłowni było stosunkowo cicho ( móc zaplanowałem to celowo…), podczas rozgrzewki trzymałem bluzę zawiązaną w pasie.
Kiedy jednak dodałem ciężar do sztangi, niezgrabny, zwisający materiał mojej bluzy zaczął mnie denerwować, więc w końcu go porzuciłem, odsłaniając się w kombinezonie przed resztą siłowni. Czy ludzie myśleli, że mam na sobie kostium kąpielowy? Może. Ale może nikt nawet niczego nie zauważył.
Założyłem mentalne klapki na oczy, wykonałem kilka ostatnich serii martwych ciągów i zakończyłem trening, czując się nieco niezręcznie, zatrzymując się co kilka minut, aby podciągnąć kombinezon wyżej na plecy i zciągnąć spodenki w dół. (Zastanawiałem się też, czy mam cameltoe.
Kiedy patrzę w przyszłość na resztę tygodnia, zaczynam obawiać się myśli o ponownym założeniu tego.
Trening 3: Joga
Ponieważ kombinezon Free People najmniej podpierał piersi ze względu na otwarte plecy, zaoszczędziłem go na zajęcia jogi w środku tygodnia.
Chociaż w tym przypadku trochę (znowu) martwiłem się sytuacją w kroku, ogólnie podobał mi się jego wygląd.
Pocieszam się faktem, że w tym ogromnym, eklektycznym, ruchliwym mieście nikogo nie obchodzi laska chodząca w unitardzie.
Kiedy rozkładaliśmy maty, czułam się w kombinezonie lekka i wolna. Kiedy zaczęliśmy płynąć, doceniłem rozciągliwość materiału; poruszał się ze mną łatwo. Jedyny minus – i to dość poważny: ramiączka zaczęły się rozciągać, a dekolt spadł niebezpiecznie nisko.
Po każdym psie skierowanym w dół (i każdej pozycji wymagającej opuszczenia lub odwrócenia tułowia) musiałam szybko podciągać przód kombinezonu, aby uniknąć sytuacji, w której Janet Jackson wystąpiła na Super Bowl. Nie idealne.
Te przerwy zdecydowanie przerwały moją koncentrację na oddechu i ciele i ostatecznie sprawiły, że sesja nie była tak regenerująca jak zwykle. W przeciwnym razie jednak nie jest to straszne doświadczenie. Zawsze podobały mi się odlotowe stroje, które ludzie noszą na zajęcia jogi – a w tym ruchliwym studiu mój kombinezon idealnie pasuje.
Pomimo wpadek z paskiem czułem się komfortowo i pewnie. Prawdę mówiąc, zaczynałem nawet cieszyć się swoim nietypowym strojem. Moje obawy dotyczące tego, co pomyślą moi koledzy w swetrach, zaczęły słabnąć.
Trening 4: Zajęcia wirowania
Następnego ranka ledwie dwa razy pomyślałem o podciągnięciu mojego ulubionego śpioszka (zdecydowałem, tego Outdoor Voices), gdy wstałem z łóżka na poranne zajęcia z spinningu w Pasek cykli . Moje nastawienie całkowicie się zmieniło umm tak, właściwie to noszę kombinezon Do yo, spójrz na mnie w moim kombinezonie!
Kiedy wpięłam się w rower i zaczęłam się kręcić, poczułam, że całkowicie dopasowuję się do swojego ciała – mój śpioszek był jak miękka, oddychająca druga skóra. Kiedy zajęcia się rozkręciły, zupełnie zapomniałam o swoim stroju. Zero ciągnięcia i regulacji, po prostu skupienie się na rytmie brzęczenia pedałów i satysfakcjonującym bólu mięśni czworogłowych.
Czterdzieści pięć minut później, zlany potem, spojrzałem w lustro w studiu, czując się spełniony i pełen mocy. Mój kombinezon dobrze mi służył.
OK, będę szczery, na pewno trochę pociłem się w kroku – ale prawdopodobnie tak by było, gdybym i tak ćwiczył w czymkolwiek innym niż czarne legginsy. Wyszłam ze studia uśmiechnięta i poszłam ruchliwą ulicą, przekonana, że rzeczywiście mogę Kontynuować poćwiczyć w body po tym tygodniu.
Trening 5: Bieganie
Bieganie w unitardzie zostawiłem na koniec, bo szczerze mówiąc, nie przepadam za bieganiem. Chyba, że jestem w bardzo nastroju (zwykle jestem zły lub sfrustrowany i chcę wyładować to na chodniku), bieganie wydaje mi się naprawdę nudnym sposobem na torturowanie się.
Oczywiście dzień, który wybrałem na bieganie w kombinezonie, okazał się wilgotny i ciężki, 35 stopni, więc poczekałem do zmierzchu i wybrałem najlżejszą opcję (czarne body Nux), aby zasznurować tenisówki i udać się do parku.
Zacząłem się pocić niemal natychmiast, ale lekki materiał kombinezonu zapewniał mi chłód i swobodę ruchu. Poczułam się nieograniczona (cholera, wolna!), gdy szłam ścieżką wzdłuż stawu. Tylko ja i moje ciało. Skupiłem się na satysfakcjonującym haju, który często odczuwam, gdy ćwiczę na zewnątrz; Zapach drzew i letni dźwięk świerszczy pochłonęły moją koncentrację.
Gdyby nie to ciągłe irytowanie, że moje ubrania zakłócają moją koncentrację, myślę, że mógłbym nawet zacząć częściej biegać.
Po przebyciu mili zdałem sobie sprawę, że nie miałem ani jednej negatywnej myśli o bieganiu. Zwykle w tym momencie przeklinałabym legginsy, które musiałam podciągać co kilkadziesiąt kroków, albo sportowy stanik, który, przysięgałam, ograniczał przepływ powietrza.
Tak, spodenki mojego kombinezonu osiągnęły poziom, w którym czułbym się niekomfortowo, gdybym nie czuł tak bardzo biegu; ale poza tym prawie zapomniałem, że w ogóle miałem na sobie ubranie. (Poważnie, to zachowane happening.)
Zanim wróciłem do mieszkania, kilka mil później, zdecydowałem, że od tej pory będę biegał wyłącznie w śpioszkach. Właściwie, gdyby nie to ciągłe irytowanie, że moje ubrania zakłócają moją koncentrację, myślę, że mógłbym nawet zacząć częściej biegać.
Jakie jest teraz moje stanowisko w sprawie kombinezonów?
Dzięki temu eksperymentowi zdałem sobie sprawę, że każdy kombinezon treningowy powinien oferować kilka kluczowych funkcji:
- wystarczająco długi tułów (nie, dziękuję, wielbłądzie…)
- podtrzymujące ramiączka i wyściełany – lub przynajmniej z podwójną podszewką – biustonosz, dzięki któremu dziewczyny czują się zamknięte
- spodnie sięgające tuż nad kolanem, aby zrekompensować powstałe zgrubienia – jeśli nie niżej na nogawce
Ale w końcu mój eksperyment z body dobiegł końca Więc znacznie więcej niż same ciuszki.
Tak naprawdę już od pierwszego treningu mój niezwykły strój był lupą pozwalającą dostrzec wszystkie złożone myśli i emocje, z którymi ja (i wiele kobiet) borykam się, jeśli chodzi o odzież sportową.
Kiedy jednak zdecyduję się przestać siebie osądzać – i traktować siebie tak poważnie – to doświadczenie się zmienia.
Szybko zdałam sobie sprawę, że połowa moich wahań przed ćwiczeniami w śpioszkach wynikała z wewnętrznego przekonania, że wyglądam głupio. Czy ktoś, kto był świadkiem mojego pocenia się przez cały tydzień, patrzył na mnie i się śmiał? Oczywiście, że nie.
Kiedy jednak zdecydowałam, że przestanę się osądzać – i traktuję siebie tak poważnie – to doświadczenie się zmieniło. Przestałem się martwić, że będę wyglądać inaczej (nie mogę powiedzieć, że w tym tygodniu widziałem kogoś innego pocącego się w unitardzie) i faktycznie zacząłem Cieszyć się mój nietypowy styl ćwiczeń.
Poza tym nowina: w kombinezonie mógłbym tyle samo martwego ciągu i biegać tak samo szybko, jak w moim zwykłym pasującym zestawie. Co więcej? Mógłbym (mniej więcej) zrobić to wszystko, nie martwiąc się i nie wiercąc się przy moich ubraniach treningowych, prawie tak często, jak zwykle. I to, moi przyjaciele, było główne zwycięstwo.
Powiedziałem już wszystkim moim kolegom z siłowni, żeby od teraz byli przygotowani na to, że będę regularnie ćwiczyć w kombinezonach. (Słowa, których myślałem, że nigdy, przenigdy nie wypowiem.) Tak, nawet pojawiłem się w jednym dziś rano i osiągnąłem nowy PR w martwym ciągu.
Trevora Williamsa







