Tradycyjny indyjski Kajal firmy Kulfi to najlepszy eyeliner, jakiego kiedykolwiek używałam

Uroda

Nic nie jest w stanie zmienić całego makijażu tak, jak eyeliner – dwa proste pociągnięcia i linia rzęs wygląda na grubszą, oczy wyostrzają się, a jeśli masz ochotę na pomieszanie, możesz nawet zmienić kształt oczu.

Ale dla mnie i mojego indyjskiego wychowania eyeliner – tradycyjnie wykonany z węgla drzewnego zwanego „kajal” – to o wiele więcej niż tylko piękna część mojego makijażu. Historycznie rzecz biorąc, kajal był noszony w celu odpędzenia złego oka, znanego jako „nazar”. Rodzice pokrywali oczy swoich dzieci (tak, nawet chłopców) grubą warstwą czarnego kajalu, aby chronić je przed wszelkimi klątwami.



Nowo wprowadzona na rynek marka kosmetyków z Azji Południowej, Kulfi (nazwana na cześć ulubionego deseru lodowego założycielki Priyanki Ganjoo) odzyskuje opartą na strachu podstawę kajal ( 20 dolarów, Kulfi ) pod hasłem „Nigdy więcej Nazar”. Nowoczesne podejście do kajala obejmuje pięć eyelinerów, od neutralnego czarnego i brązowego (moja osobista ulubiona!) po szmaragdową czerwień, błękit i fiolet.



Oto jak seria kajal firmy Kulfi szybko stała się moim ulubionym eyelinerem:

Kulfi podkreślony

PodkreśloneKupuj na kulfibeauty.com

Źródło: Dzięki uprzejmości



Kulfi celebruje kulturę Azji Południowej.

Założycielka Ganjoo stworzyła Kulfi z powodu niezadowolenia, że ​​nie spotyka w branży kosmetycznej osób wyglądających jak ona. Misją marki jest celebrowanie kultury Azji Południowej. Mamy nadzieję, że umieszczając kobiety podobne do niej na czele swojej marki, przyczynią się do demontażu symbolizmu i zawłaszczania naszej kultury, która istnieje w branży kosmetycznej od dziesięcioleci.

Te eyelinery utrzymują się, dopóki ich nie zmyję.

Tak naprawdę nigdy nie miałam świętego graala eyelinera, ponieważ większość wszystkiego, czego próbowałam albo blaknęło, albo wtapiało się w okolice oczu, zanim nadeszła szczęśliwa godzina. Bez względu na to, jaki kolor wybiorę z tej gamy, te eyelinery są bardzo pigmentowane i pozostają takie, dopóki fizycznie nie zdejmę ich środkiem do demakijażu.

Z mojego doświadczenia wynika, że ​​​​wysoko napigmentowane, długotrwałe eyelinery szybko wysychają, powodują dyskomfort podczas aplikacji, a nawet mogą powodować uczucie suchości i dyskomfortu w oczach. Używam tych wkładek Kulfi od miesięcy i przesuwają się po mojej wrażliwej linii wodnej i powiekach jak masło.



Używam każdego koloru z tej serii.

Wszystko, co nakładam na twarz, jest czarne, brązowe lub złote — to rzadka okazja, kiedy nakładam różowy cień do powiek i róż nigdy nie przepadałam, głównie dlatego, że większość produktów do oczu i twarzy, które próbuję, nie pasuje naturalnie do mojej średniej karnacji.

Jednak w przypadku eyelinerów Kulfi używam każdego odcienia – tak, nawet fioletu. Wszystkie kolory stanowią zachwycającą mieszankę ciepłych i chłodnych odcieni, podczas gdy większość kolorowych eyelinerów na rynku masowym to tylko jeden lub drugi. Na co dzień najczęściej używam brązu na linii wodnej, ponieważ podoba mi się naturalny wygląd, który dodaje oczom odrobiny ciepła i zagęszcza linię rzęs, ale kiedy czuję się trochę odważniej, sięgam po fioletowy odcień.

Jeszcze tego nie robiłam, ale znam osoby, które wypełniły całe powieki fioletową kredką, która pełniła funkcję cienia do powiek, lub użyły niebieskiego eyelinera, aby wypróbować trend w konturowaniu. Tak czy inaczej, nie możesz się pomylić – seria ta stała się podstawą mojego arsenału kosmetyków do makijażu i wiem, że będę ją ponownie kupować.

Neha Tandon jest byłą starszą redaktorką ds. handlu w witrynie Meltyourmakeup.com. Pisała dla New York Magazine, Cosmopolitan, BRIDES, Harper's Bazaar, Business Insider, Byrdie i Well Good.