10 kobiet dzieli się najlepszymi radami dotyczącymi urody, jakie kiedykolwiek otrzymały od latynoskich starszych osób

Uroda

Kiedy byłam młodsza, siadałam na podłodze pomiędzy nogami mamy i oglądałam telewizję, a ona robiła mi fryzurę. Przeważnie w różnych stylach grubych warkoczy i warkoczy, które wymyślała, każdy zawiązany śrut na końcu – tak nazywaliśmy gumki z ogromnymi koralikami na końcach.

Dni prania były moimi ulubionymi. Moja mama masowała mi skórę głowy tą domową miksturą, której nie byłam wielką fanką, bo jej nienawidziłam. the. zapach. Naprawdę byłem tam na masażu. Brała surowe jajko, awokado, majonez i oliwę z oliwek i mieszała to razem, tworząc maskę kondycjonującą dla moich włosów. Przysięgała, że ​​nawet wkładając go do kuchenki mikrofalowej na pięć do dziesięciu sekund, aby go podgrzać, wiesz, że naprawdę „zadziałają” jego właściwości.

Z biegiem lat postarzałam się i zaczęłam sama robić sobie włosy oraz zarabiać wystarczająco dużo pieniędzy, aby kupować własne produkty kupowane w sklepie, więc w końcu całkowicie porzuciłam kurację DIY i nawet zapomniałam o niej dopiero jakąś dekadę później.



Następnie w 2020 roku Cardi B opublikowała film, na którym wykonuje kurację na włosy podobną do tej, którą robiła mi moja mama wiele lat temu, na własne włosy – z tą różnicą, że ta zawierała kilka dodatkowych składników, takich jak banany, miód i olej arganowy.

Po obejrzeniu filmu pomyślałem: „OK, więc to nie była tylko moja mama?”. Ta maska ​​do włosów musi być w stylu karaibskim lub dominikańskim. A potem zacząłem myśleć głębiej. Latynoski to skarbnica sekretów urody, niektóre przekazywane z pokolenia na pokolenie. Doskonale wyobrażam sobie moją babcię w swoim domu w Republice Demokratycznej, która robiła tę samą maskę do włosów dla mojej mamy i Tias, gdy były w szkole podstawowej.

Wiem, że nie jestem jedyną osobą, która ma takie doświadczenie. Są kobiety, które smarują cebulki włosów olejem rycynowym, nakładają na twarz wodę owsianą (kolejna od mojej mamy), przeklinają produkty Pondsa i tak dalej, a wszystko dlatego, że inna kobieta nauczyła je, jak to robić i że to działa.

Dlatego poprosiłam Latynoski ze wszystkich środowisk, aby podzieliły się najlepszymi radami dotyczącymi urody, jakie kiedykolwiek otrzymały. Pamiętaj o robieniu notatek.

Nidia Martinez, Dominikana

Nidia Serrano , dominikański

„Kobiety w mojej rodzinie zawsze starają się wyglądać jak najlepiej. Wszystko zaczęło się od Mi Abueli, która w ciągu swoich 98 lat zawsze szczyciła się piękną, zdrową skórą. Jej sekret? Woda ryżowa! Mieszkając na Dominikanie, codziennie gotowała ryż i gromadziła wodę po umyciu ryżu. Następnie codziennie rano i wieczorem myła twarz tą samą wodą ryżową, aby usunąć toksyny, chronić skórę przed słońcem i zapobiec zmarszczkom. Chociaż nie ma jej już z nami, nadal mam przy sobie ten napiwek wody ryżowej. Dobiegam trzydziestki, więc wiesz, że w mojej spiżarni nigdy nie brakuje ryżu.


Lilliana Vazquez, Meksykanka i Portorykanka

Lilliana Vazquez , Meksykański i Portorykański

„Jako najmłodsza z siedmiu dziewcząt uroda zawsze była centralną częścią życia mojej mamy. Wszystkie wskazówki i triki nauczyła się od swoich sióstr i twierdzi, że dorastanie w jej domu przypominało trochę życie w salonie piękności. Próbowali wszystkiego i cała ta wiedza została mi przekazana, szczególnie jeśli chodzi o moją skórę.

Moja mama była samotną matką, więc nie miała czasu na wiele dodatkowych kroków rano. Pracowała na dwie, czasem na trzy zmiany, żeby mieć pewność, że mój brat i ja otoczeni jesteśmy najlepszą opieką, jaką potrafimy. Oznaczało to, że zrezygnowała z podkładu i skomplikowanego makijażu oczu przed pracą na rzecz brwi i rzęs, co szybko wydobyło jej atuty!

Pod koniec długiego dnia zdecydowała się na codzienną pielęgnację skóry. Zawsze powtarzała: „Jeśli masz taką skórę, dlaczego miałabyś chcieć ją zakrywać?” I ma rację! Moja mama ma 61 lat i ma promienną, piękną i promienną skórę, która dorównuje skórze kobiety o połowę młodszej.

Odkąd byłam bardzo młoda, zawsze uczyła mnie dbać o skórę. Dla niej oznacza to używanie prostych, czystych produktów, ograniczoną ilość czasu na słońcu i przyjęcie podejścia „mniej znaczy więcej”. Chociaż uwielbia makijaż, zawsze skupiała się na pielęgnacji skóry i nauczyłam się traktować ją priorytetowo w codziennej pielęgnacji”.



tulipan fiana garza, latynoska amerykanka

Tulipan Fiana Garza, Latynoski Amerykanin

„Kiedy byłam młodsza, miałam może 3 albo 4 lata, nie mogłam się doczekać, aż mama wróci do domu. Była moją najlepszą przyjaciółką i podziwiałem ją. Pamiętam, jak wracała do domu z mnóstwem różowych pudełek Mary Kay i była taka pełna energii. Pokazywała mi, jaką część twarzy obejmuje każda paleta kolorów w każdym pudełku – powieki, policzki, usta.

Któregoś razu znalazłem jej szuflady do makijażu i wskoczyłem na jej toaletkę, aby nałożyć wszystko na twarz, tak jak ona. Ale kiedy spojrzałam w lustro, zaczęłam płakać, bo naprawdę wyglądałam jak klaun. Moja mama uważała, że ​​to zabawne. Ja – nie bardzo.

Ale gdy dorosłam i zaczęłam opracowywać własny sposób pielęgnacji, uświadomiłam sobie, że w szufladach i kosmetyczkach zawsze mam te różowe butelki i palety balsamów i produktów Mary Kay. To było tak, jakby wsunęła je tam bez mojej wiedzy lub (bardziej prawdopodobne), że wziąłbym je od niej bez jej wiedzy.

dziedzictwo latynoskie

Jedna lekcja, której mnie nauczyła, i która zostanie ze mną na zawsze, to nawilżanie twarzy emolientem/balsamem na noc, i to musi być przeznaczone specjalnie na noc. To był trik na utrzymanie młodzieńczego blasku, gdy się starzeję. Wyraźnie na nią zadziałało. Więc dostarczała mi wanny z Ekstra zmiękczający krem ​​na noc Mary Kay . Nie pamiętam czasu, kiedy nie miałam go w swojej kosmetyczce.

Ilekroć go używałam, czułam, że jest tak gęsty i gorący na mojej skórze, że nie mogłam spać, bo bałabym się pobrudzić nim poduszki, bo ma różowo-pomarańczowy kolor. Ale mama kazała mi go używać, więc zdecydowałem się na kilka nieprzespanych nocy w imię młodości.

Niestety, moja mama zmarła na Covid-19 w zeszłym roku 4 lipca. Na jej cześć mogę zagwarantować, że zawsze będę mieć w swojej szafce krem ​​na noc Mary Kay. Zapach przypomina mi te dni, kiedy nasz związek był słodki. Może nie będę go używać każdej nocy (odkąd nauczyłam się, że sen jest bardzo ważny), ale ilekroć potrzebuję odrobiny zastrzyku energii, rozsmaruję go na całej twarzy, tak jak mnie nauczyła.


    Sonia Hendrix z Portorykanki, Niemki i Amerykanki

    Sonię Hendrixa, Portorykański, niemiecki i amerykański

    „Moja imiennik i babcia, Zonia Lida Heredia Hendrix, jest bohaterką II wojny światowej i byłą weteranką. Była jedną z pierwszych 200 kobiet w historii Ameryki, które wstąpiły do ​​armii za pośrednictwem Korpusu Armii Kobiet utworzonego podczas II wojny światowej, po tym, jak jako nastolatka przyjechała do Ameryki samotnie z Puerto Rico. Niestety, moja babcia zmarła w Dzień Matki w 1987 roku, rok po moich narodzinach, ale jej dziedzictwo wciąż we mnie żyje.

    Sonię Hendrix

    Wierzyła, że ​​siła w obliczu przeciwności losu to prawdziwe piękno. To ona zaszczepiła mojemu tacie, a ten z kolei we mnie, żebym zawsze podnosił głowę i wierzył w siebie. Jeśli chodzi o moją pielęgnację, zdecydowanie skłaniam się ku naturalnemu wyglądowi. Nie czuję, że potrzebuję dużo makijażu. Taka postawa wynika ze sposobu, w jaki zostałem wychowany. Uwielbiam pozwalać mojej naturalnej oliwkowej skórze błyszczeć, dodając moje ulubione produkty: róż, eyeliner i naturalny błyszczący cień do powiek. To najwięcej, co zrobię. To powiedziawszy, jeśli organizuję wydarzenie, stawiam na glam – rzęsy, efektowna szminka, konturowanie i cała ta fryzura.

    Catherine Villaquiran z Ekwadoru

    Katarzyna Villaquiran, ekwadorski

    „Pamiętam, że gdy tylko zacząłem wykazywać jakiekolwiek oznaki dojrzewania, babcia powiedziała mi… «Tak, Niña te tienes que poner crema en esa cara y especialmente en el cuello por que te vas a ver como un pavo antes de los 40!». (Tłumaczenie: Och, dziewczyno, musisz nałożyć krem ​​na tę twarz, a zwłaszcza na szyję, bo inaczej będziesz wyglądać jak indyk przed 40-tką.)

    Następnie nie tylko pokazała mi, jak prawidłowo nakładać krem ​​na szyję, ale także jak masować krem ​​górną stroną dłoni, zaczynając od dolnej części szyi w kierunku brody. I oczywiście, żeby nie używać szybkich ruchów, bo „no quieres que las arrugas lleguen antes de su tiempo”. (Tłumaczenie: Nie chcesz, aby zmarszczki pojawiły się wcześniej, niż powinny.)

    Szczerze mówiąc, ciągłe powtarzanie przez moją Señorę i żywy opis mojej szyi zwisającej przed 40. zdecydowanie wywołały we mnie komiczny strach przed moimi 21. urodzinami. Dzięki mojej Señorze świadomie nakładam codziennie krem ​​do twarzy na szyję i często odmawiam krótką modlitwę, prosząc, abym nie miał un cuello de pavo.


    monica rivera, Portorykanka i Kubanka

    Monika Rivera, Portorykańczyk i Kubańczyk

    „To jest „Bela” – to najlepszy sposób, w jaki potrafiłem wymówić abuela, gdy byłem dzieckiem. Bela była Portorykańczykiem i Kubańczykiem o świetnym wyczuciu stylu. Od poniedziałku do piątku jeździła pociągiem z Bronksu na dolny Manhattan do pracy w firmie telefonicznej. Nosiła sukienki, buty na wysokich obcasach, sztuczną biżuterię i charakterystyczną czerwoną szminkę – zawsze.

    W weekendy zamieniała sukienki na coś bardziej swobodnego, a włosy zawijała w stylową chustę. Ale zawsze uzupełniała swój strój czerwoną szminką.

    Spędzaliśmy razem dużo czasu w kuchni, ja obserwując, jak gotuje, a ona udzielając mi cennych rad życiowych. Jednej rzeczy, której nigdy nie zapomniałam, było to, że zawsze nosiłam przy sobie czerwoną szminkę. Poradziła mi, że niezależnie od tego, co będę miała na sobie i w jakiej sytuacji, od razu będę wyglądać dobrze, a ludzie mnie zauważą. Nie kłamała. Kilkadziesiąt lat później nadal stosuję się do tej wskazówki dotyczącej urody. Dla mnie Bela była uosobieniem stylu i wdzięku.


    Lorizbeth Cross, Ekwador

    Lorizbeth Cross , ekwadorski

    „Moja babcia ma na imię Alba. Urodziła się w 1939 roku i jest silną kobietą wiary. Przyjechała z Ekwadoru około 30 lat temu i miałam ogromne szczęście, że przez całe życie wychowywała mnie zarówno ona, jak i moja mama.

    Jeśli ja lub ktoś, kto ją zna, mógłby opisać moją babcię w kilku słowach, byłaby to z pewnością elegancka i ponadczasowa. Jest kobietą, która emanuje miłością i to widać. Moja babcia wierzy, że czujesz się tak, jak wyglądasz, więc czemu nie Patrzeć jak najlepiej czuć najlepsze.

    Oznacza to dbanie o swoje ciało i skórę. Zawsze kładła nacisk na czyste odżywianie i uczynienie kremu nawilżającego swoim najlepszym przyjacielem, upewniając się, że nakładaj go codziennie, bez wątpienia na twarz i szyję, aby zachować młodość. Moja babcia zawsze częstuje mnie zielonymi koktajlami i herbatkami ziołowymi, dzięki którym czuję się i wyglądam najlepiej. Jeden z koktajli, który przygotowuje, często polega na mieszaniu rzeżuchy, jarmużu, szpinaku, truskawek, imbiru, miodu, wody i cytryny, aby uzyskać smaczną przekąskę. Moja babcia to zdecydowanie skarb.


    Yasmin Maya, Meksykanka

    Yasmin Maja , Meksykański

    „Juana, moja mama, jest typową meksykańską matką – bardzo surową, ale z ogromnym sercem i miłością do rodziny. Urodziła mnie i moich braci w wieku 20 lat i przeprowadziła się na wieś sama z tatą, więc nie było nikogo, kto mógłby jej doradzić na temat urody i tego, jak o siebie dbać. Dopiero gdy zaczęła borykać się z pewnymi problemami skórnymi, zaczęła skupiać się na pielęgnacji skóry.

    Po trzydziestce zaczęła dostrzegać problemy skórne, takie jak drobne linie, zmarszczki i brak jędrności skóry. Miała też do czynienia z cerą bardzo tłustą i błędnie uważała, że ​​najlepiej nie stosować kosmetyków nawilżających. W rzeczywistości jej skóra błagała o nawilżenie. Więc po uporaniu się z tymi problemami zdała sobie sprawę, że nie chce, żebym przechodził przez to samo. Byłam jeszcze młoda i miałam czas, aby uczyć się na jej błędach – w przeciwieństwie do niej, która nie miała nikogo, kto udzielałby jej rad, gdy była młodsza.

    Największą wskazówką mojej mamy dotyczącą urody było to, że najważniejsza jest profilaktyka. Oznacza to dbanie o siebie od wewnątrz i traktowanie skóry priorytetowo, ponieważ nauczyła się tego na własnej skórze. Kiedy więc byłem w liceum, a ona wiedziała, że ​​nie pracuję i nie stać mnie na kupowanie własnych kosmetyków do pielęgnacji skóry, kupowała mi je. To coś, co do dziś nas łączy. Jeśli istnieje produkt Świętego Graala, w którym się zakochamy, kupujemy dodatkowy, aby dać sobie nawzajem prezent.


    stokrotka arriagada, peruwiańska


    Margarita Arriagada , peruwiański

    „Związek mojej mamy z urodą, a dokładniej ze szminką, był dla mnie tak głęboki i wpływowy, że w hołdzie stworzyłam markę Valdé Beauty. Dla mojej mamy noszenie szminki było zbroją. Chociaż uwielbiała się malować, peruki i tak dalej, szminka była rytuałem, którego używała, aby konsekwentnie podnosić się. Rzadko widywałem ją bez niego.

    Kiedy moja mama zaczęła cierpieć na ciężką demencję, przestała mnie rozpoznawać. Ale za każdym razem, gdy wyjmowałem szminkę, żeby ją nałożyć, ożywiała się i marszczyła, przygotowując się do aplikacji. Patrzyła w lustro, nie zdając sobie sprawy, że widzi siebie w odbiciu, i całowała lustro, bo zobaczyła piękną kobietę. To głębokie wspomnienie, że nigdy nie zapomniała, jak czuła się szminka, doprowadziło mnie do stworzenia marki szminek skupiającej się na doświadczeniach noszenia szminki i jej znaczeniu dla ludzi. Noszenie szminki pomagało jej czuć się pięknie, a dla niej zawsze było to aktem buntu i czerpania siły, bo było symbolem życia na własnych zasadach.

    Jest pewien cytat, którego nigdy nie zapomnę, a który pojawił się w trudnym dla mnie momencie. Powiedziała: „Margarita, no te hundas en un vaso de agua”. Ten fe, secate las lágrimas, ponte tu labial y levantate. (Tłumaczenie: Margarita, nie toń w szklance wody. Miej wiarę, osusz łzy, nałóż szminkę i podnieś się).

    Jasmine Gomez jest redaktorką dotyczącą stylu życia i handlu na Meltyourmakeup.com, gdzie testuje i pisze o najlepszych produktach do domu, snu, podróży i nie tylko. Posiada tytuł magistra dziennikarstwa cyfrowego i współpracowała z takimi magazynami, jak Seventeen, Teen Vogue, MamásLatinas, Bustle i nie tylko. Kiedy nie robi zakupów online, lubi gotować, tańczyć, ćwiczyć cardio, karaoke i podróżować do miejsc z palmami.