Pulsowanie, czyli poruszanie częścią ciała w górę i w dół drobnym, powtarzalnym ruchem, jest podstawą barre , jazda na rowerze, a nawet zajęcia jogi. Kiedy to robisz, może palić jak cholera. Ale czy kiedykolwiek znalazłeś się w tym podskakującym ruchu, zastanawiając się: Czy to coś robi?
Dobra wiadomość: pulsowanie zdecydowanie robi coś dla Twojego organizmu – i faktycznie wiąże się z pewnymi całkiem uzasadnionymi korzyściami.
Kiedy skracasz zakres ruchu, mięśnie są napięte przez cały czas, w przeciwieństwie do ćwiczeń pełnozakresowych, w których następuje moment rozluźnienia, mówi Tiffani Robbins, osobisty trener w Obé Fitness and Fithouse w Nowym Jorku.
Tłumaczenie: Pulsowanie izoluje aktywne mięśnie i szybciej je męczy, co pomaga budować ich wytrzymałość. Poza tym staniesz się silniejszy.
Utrzymywanie tętna dostarcza im więcej krwi, co może przyspieszyć wzrost, mówi Robbins.
Ale nie rezygnuj całkowicie z ruchów pełnozakresowych, ponieważ aktywują one całą grupę mięśni. Innymi słowy, jak w przypadku większości ćwiczeń, wykonanie innej odmiany przyniesie różne korzyści. Idealnym rozwiązaniem jest połączenie ruchów pulsacyjnych i wersji pełnozakresowych, dzięki czemu możesz doświadczyć najlepszych wyników z obu światów.
Aby uzyskać zrównoważony trening, Robbins sugeruje pulsowanie na końcu ruchu w swoim programie: na przykład wykonaj 10 powtórzeń przysiadu lub wypadu, a następnie pulsuj przez 10 odliczeń. Powtórz trzy razy.
Artykuł pierwotnie ukazał się we wrześniu 2019 r Meltyourmakeup.com .







