„Przez tydzień co wieczór przeglądałem telefon mojego partnera — oto, co się stało”

Relacje

On mnie zdradza! Całkowicie żartuję, ale założę się, że właśnie to pomyślałeś, czytając ten nagłówek. Nie. Jednak wiele kobiet ma ochotę zajrzeć do telefonu partnera (a niektóre faktycznie to robią), aby wygrzebać lubieżne informacje, tak jak im dokuczałam, lub po prostu niewinnie (kaszel, kaszel) zobaczyć, co porabia. Oszczędzę ci kłopotów. Wprowadziłam obowiązek sprawdzania telefonu przez tydzień z moim chłopakiem Brianem i oto co się stało.

Noc pierwsza: Snapchat

To w zasadzie jedyna forma mediów społecznościowych, z której aktywnie korzysta. Oczywiście nie widzę żadnych zdjęć ani czatów po ich zniknięciu, ale ponieważ na każdym z nich nadal widnieją znaczniki czasu otwarcia, zauważyłem, że tego dnia korzystał ze Snapchata z około 15 osobami — mieszanką współpracowników, rodziny, przyjaciół i graczy z jego drużyny piłkarskiej. Kiedy jednak sprawdziłam listę jego znajomych, okazało się, że nie ma na nim emotikonów wskazujących, że z jednym z nich rozmawia na Snapchacie z nietypowo większą częstotliwością niż z innymi. (Och, z wyjątkiem mnie.) W końcu dotarłem do jego map Snap (nowa funkcja, która pozwala zobaczyć lokalizację znajomych), zobaczyłem, że nie ma on Bitmoji (więc oczywiście go zrobiłem), a następnie zmieniłem jego ustawienia, aby jego lokalizacja była dla mnie widoczna. Wiedziałem, że oczywiście dowie się o tym wszystkim, więc żeby zachować przejrzystość, powiedziałem mu później o moich zmianach, a on uznał to po prostu za zabawne.



POWIĄZANE: Zaskakujący znak, że jesteś w szczęśliwym związku

Noc druga: ostatnie rozmowy

Jeśli cokolwiek miałoby wyglądać podejrzanie, to prawdopodobnie jego rejestr połączeń, ponieważ zawiera sporo nieznanych numerów (oprócz kilku połączeń od jego mamy i mnie). Chociaż nie podejrzewałem żadnej podejrzanej gry, dla dobra artykułu zrobiłem to, co zrobiłaby każda podejrzana dziewczyna – poprosiłem o podsumowanie osoby i powód każdej rozmowy. Powiedział, że wszyscy są do pracy — jest kierownikiem projektu w firmie inżynieryjnej i w ramach swojej pracy musi dzwonić do wielu różnych firm i klientów. Po sprawdzeniu w Google kilku liczb stwierdziłem, że jego wyjaśnienie jest uzasadnione i pozostawiłem je bez komentarza.



Noc trzecia: Planista miasta

Uwielbiam tę aplikację za łatwość poruszania się po mieście. Jednak przeglądając aplikację na telefonie Briana, odkryłem zupełnie nową funkcję, która pozwala śledzić przebyte trasy. Założyłam czapkę i sprawdziłam ostatnie przejażdżki, które zanotował – nic dziwnego, że dotyczyły one głównie podróży do i z jego biura. Dwie rzeczy, których się tutaj nauczyłem: nie jeździ po mieście metrem, który budziłby wątpliwości, a nie posiadanie samochodu pozwala zaoszczędzić dużo pieniędzy (śledzenie przejazdów oblicza dodatkowe korzyści wynikające z korzystania z transportu publicznego). Nazwałbym to zwycięstwem obu stron.

Zobacz, jak mężczyźni i kobiety dzielą się szczerą prawdą o zdradzaniu:



Ikona gry Przeszedł przez partnera

Noc czwarta: notatki

Mój chłopak skrupulatnie korzysta z aplikacji Notatki, aby zapisywać wiele rzeczy. Ale skupiłem się na tym, co może być najbardziej podejrzane: jego wydatkach. Śledzi każdego wydanego dolara, aby uwzględnić go w swoim osobistym miesięcznym budżecie. Być może zastanawiasz się, czy gdyby kupił coś podejrzanego, czy naprawdę nagrałby to, abyś mógł go znaleźć? Ta logika ma sens, ale muszę przyznać, że tak – jest tak odpowiedzialny za swoje wydatki, że nie pomijałbym go. Więc rzuciłem okiem. Jak widać, jego wydatki gotówkowe składały się z pieniędzy, które wydał na piwo, pranie i lunch. Na początku lunch za 30 dolarów wydawał się ekstrawagancki... dopóki nie przypomniałam sobie, że byłam ze mną na wakacjach i on za mnie zapłacił, więc nie mogę narzekać. Ha.



Noc piąta: Wiadomości

Oboje korzystamy z aplikacji Google do przeglądania wiadomości, ponieważ wybiera ona treści na podstawie tego, co przeczytaliśmy i czego szukaliśmy w przeszłości. Jeśli więc ktoś zna jego prywatną historię wyszukiwania, to jest to Google. Rezultat mojego pełzania? Mnóstwo nagłówków sportowych. Ziewać.

POWIĄZANE: 7 rzeczy, które robią faceci, gdy nie rozstają się ze swoimi byłymi

Noc szósta: Twitter

Wiem, że nie tweetował od 2015 roku, bo, kurczę, obserwuję go. Ale przejrzałem jego aplikację pod kątem dziwnych DM lub osób, które obserwuje. Podsumowując, jestem całkiem pewna, że ​​nigdy nie wysłał wiadomości prywatnej, a konta, które obserwuje, to – po raz kolejny – wyłącznie sporty. Niech to będzie podwójne ziewnięcie. Wygląda na to, że używa Twittera bardziej jako widza wiadomości sportowych niż uczestnika.

Noc siódma: Lyft

Citymapper udowodnił, że wszystkie jego przejazdy metrem były niewinne, ale co z jego dojazdami naziemnymi? Otworzyłem jego aplikację Lyft i porównałem ją z kalendarzem w telefonie. Okazało się, że podczas wszystkich tych podróży siedziałem tuż obok niego. 9 lipca: Podzieliliśmy się Lyftem do Hertz, aby odebrać samochód, który wynajęliśmy na jeden dzień (i podzieliliśmy się innym, aby wrócić do domu po oddaniu tego samochodu). 18 czerwca: Dzieliliśmy Lyft do i z kolacji, aby spotkać się z przyjacielem, który był w mieście z wizytą. 20 maja: W tym tygodniu gościła u nas inna przyjaciółka i tego samego dnia wyjeżdżała, więc zadzwoniliśmy do firmy Lyft, żeby zabrała ją na lotnisko. Wszystko się sprawdziło.

Chociaż nigdy nie spodziewałem się, że znajdę coś, co zmieni życie lub zerwie umowę, te obowiązkowe kontrole telefoniczne były całkiem zabawne. Żeby było jasne, nie radzę Ci szpiegować telefonu swojego mężczyzny (przynajmniej nie bez jego zgody), ale ponieważ te małe urządzenia przechowują tak wiele informacji o nas, dało mi to trochę lepszy wgląd w to, jak spędza czas – i najwyraźniej jest to nadążanie za wieloma sportami. Ogólnie trochę się wtrąciłam, dużo się pośmiałam, dowiedziałam się kilku rzeczy, a jeszcze bardziej go kocham za to, że pozwolił mi całkowicie naruszyć jego prywatność, a potem ją opublikować.