Wiek: 27
Stanowisko: Pielęgniarka
Lokalizacja: Davenport w stanie Iowa
Aktualna waga: 153 funty
Waga docelowa: 125 funtów
Wysokość: 5'4'
Czas trwania diety: Jeden rok
Dotychczas utracona waga: 10 funtów
Po tym jak przytyłem na studiach około 45 funtów, dołączyłem do nowej siłowni o nazwie Kosama, aby wziąć udział w ośmiotygodniowym programie. Nie mogłam uwierzyć, jak daleko się posunęłam. W ciągu pierwszych ośmiu tygodni schudłem osiem funtów i byłem z siebie naprawdę dumny. Postanowiłem zapisać się na kolejne osiem tygodni.
Około trzy lata później, gdy ukończyłem studia pielęgniarskie, ważyłem 128 funtów. Wtedy zacząłem pracować w nocy. Kiedy jednak jakieś dwa lata później znudziło mi się to, podjąłem pracę w gabinecie lekarskim. Zacząłem jeść z nudów i ograniczyłem treningi do dwóch lub trzech razy w tygodniu. (Mam też nowego chłopaka.) W ciągu dwóch lat pracy w biurze przytyłam 20 funtów.
Teraz dostałam nową pracę w szpitalu, gdzie ciągle się przemieszczam, a latem tego roku jestem druhną na trzech weselach. Wiem, że jestem gotowy na zmianę. Kilka miesięcy temu usłyszałem o wysokobiałkowym i niskowęglowodanowym programie odchudzania o nazwie Profile by Sanford. To program trójfazowy. Pierwsza faza koncentruje się na wprowadzeniu organizmu w stan ketozy poprzez wyeliminowanie węglowodanów i cukru, czyli na tym etapie, w którym się teraz znajduję. Drugi polega na ponownym włączeniu do diety części produktów spożywczych, jednocześnie utrzymując wagę, a trzeci polega na ponownym dodaniu całej żywności i utrzymaniu utraty wagi. Obecnie spotykam się z trenerem z programu raz w tygodniu, aż osiągnę wymarzoną wagę.
Wyznaczyłam sobie docelową wagę na 125 funtów, ponieważ zaledwie dwa lata temu ważyłam 128 funtów. Brałem udział w programie przez siedem tygodni i schudłem 10 funtów.
Wtorek
8:15 Nastawiam budzik na 8:15, żeby o 9:00 dotrzeć na zajęcia fitness. Ważę się i ważę 55,6 kg. W sobotę miałam 144,2, więc to naprawdę przygnębiające. Wypijam shake proteinowy (z Profile) i idę na siłownię. Dzisiejsze zajęcia nazywają się K Rock. To pięciominutowe interwały z odważnikami kettlebell, ćwiczeniami z ciężarem ciała i ćwiczeniami cardio. Mój inteligentny zegarek mówi, że spaliłem 500 kalorii!
10:00 Wracam do domu, piję kolejny shake proteinowy i postanawiam włożyć do garnka pieczeń z karkówki na włoską wołowinę na obiad.
11:45 Zdaję sobie sprawę, że jestem głodny, więc robię sałatkę z sałaty, odrobiny selera, tartego sera i dwóch łyżek sosu ranczo. (Uwielbiam ranczo.) Mam też kolejnego shake'a. (Mam wypić trzy koktajle do południa w ramach programu Profile by Sanford.)
13:00 Zaczynam odczuwać głód i pić więcej wody. Do tej pory wypiłem 20 uncji. Mój dzienny cel dotyczący wody to minimum 64 uncje. Na przekąskę mam ser pleśniowy.
15:30 Skończyłem kilka modułów szkoleniowych online dla szpitala i mam batonik proteinowy. Mam batonik karmelowo-orzechowy firmy Profile, który smakuje jak batonik. Mam do 50 uncji wody.
17:45 Moja włoska wołowina będzie gotowa dopiero o 6:30, a robię się głodna. W przeszłości jadłam chipsy, ale odkąd jestem na tym planie, jem kawałek sera. Bardzo się cieszę, że nadal mogę mieć ser w tym planie – w ograniczonych ilościach.
18:35 Jem włoską wołowinę, którą zwykle jem na chlebie jako kanapkę, bez chleba na mniej węglowodanów i trochę fasolki szparagowej. I właściwie jestem pełny. Wypiłem dziś co najmniej 64 uncje wody.
19:00 Idę do sklepu po produkty z mojej listy. W końcu dostaję tylko to, czego potrzebuję, jednak mój chłopak decyduje, że potrzebuje pizzy, frytek i innych śmieci, co znacznie utrudnia ten proces.
20:30 Mam jeszcze jednego shake'a jako przekąskę po obiedzie. Czuję się trochę zawiedziony, bo zrobiłem tylko 7583 kroki, ale jestem też dumny, bo dzisiaj spaliłem 635 dodatkowych kalorii!
22:00 Kładę się spać całkiem usatysfakcjonowana, nie odczuwam głodu.
Dowiedz się, jak zwiększyć intensywność następnego treningu cardio za pomocą pary 5-funtowych hantli:
Środa
6:45 Mój chłopak wychodzi do pracy, a ja wiem, że niedługo muszę wstać na spotkanie o 8:00. Budzę się i piję pierwszy koktajl proteinowy. Jestem dzisiaj bardzo zmęczony i bardzo obolały po wczorajszym intensywnym treningu. Po wypiciu koktajlu napełniam swój 30-uncjowy kubek wodą i suplementem błonnika i gotowe.
9:30 Wracam do domu i kieruję się do łóżka. Słyszę burczenie w brzuchu, ale nastawiam budzik, żeby się obudzić i iść na siłownię.
11:00 Włącza mi się budzik i nie chce mi się wstawać z łóżka. Postanawiam, że pójdę na późniejsze zajęcia i wrócę do łóżka.
12:00 Wstaję z łóżka i robię shake proteinowy i sałatkę na lunch. Do sałatki dodaję brokuły, kalafior i sałatę oraz sos ranczo. Kończę koktajl i zjadam około 75 procent sałatki i uważam, że jest dobra. Jestem na siebie zły, że dzisiaj rano spałem i nie poszedłem na siłownię, bo teraz muszę czekać do 3:30, żeby poćwiczyć. Piję 30 uncji wody ze wzmacniaczem błonnika Profile.
15:00 Czuję się trochę głodny, ale zajęcia mam o 15:30, więc poczekam do końca zajęć, żeby zjeść batonik proteinowy. Mieszam trzy czwarte miarki proszku przedtreningowego z 30 uncjami wody i wypijam je w drodze na zajęcia, ponieważ dzisiaj czuję się ospały. Nie jestem pewna, czy powinnam to pić, będąc na tak intensywnej diecie, ale i tak to robię.
16:30 Dzisiejsze zajęcia dotyczyły kickboxingu. Zdecydowanie czułem przedtreningówkę, tętno podskoczyło do 191 uderzeń na minutę i nadal jestem trochę roztrzęsiony. Zajęcia trwały 45 minut i spaliłam 454 dodatkowe kalorie! Do tej pory spaliłem dzisiaj 546 aktywnych kalorii. Mój dzienny cel to 570, który mój inteligentny zegarek wymyślił na podstawie mojego cotygodniowego podsumowania. Do tej pory wypiłem 60 uncji wody i mam zamiar zjeść przekąskę na batoniku proteinowym. Wracając do domu z siłowni, zastanawiam się, czy zdrowe będzie dla mnie trenowanie tak ciężko, jak na planie niskokalorycznym. Prawdopodobnie nie powinienem tak dużo ćwiczyć, ale jestem bardzo konkurencyjny.
17:30 Robię ciastka krabowe na obiad i piję więcej wody, co znacznie przekracza moją granicę 64 uncji.
21:00 Pomijam wieczorną przekąskę (odżywkę białkową do budyniu lub ciasto czekoladowe), ponieważ nadal jestem pełna ciastek krabowych. Robię obiad na jutro: sałatka z brokułami, kalafiorem, kurczakiem z rożna i ranczo. Jutro o 7:00 pracuję, więc lubię mieć wszystko przygotowane, żeby móc obudzić się i wyjść. Spaliłem dzisiaj 635 aktywnych kalorii i zrobiłem 7508 kroków.
Powiązane: 8 małych zmian, które prowadzą do dużej utraty wagi
Czwartek
5:55 Budzę się pięć minut przed budzikiem i właściwie nie jestem zmęczony. Muszę wyjść z domu o 6:30, żeby o 7:00 być w pracy. Szykuję się i piję shake proteinowy. Robię 30-uncjowy napój ze wzmacniaczem błonnika i wychodzę.
9:00 Trenuję na oddziale położniczym w szpitalu i to mój pierwszy dzień na oddziale. Robię się naprawdę głodny i nadszedł czas na koktajl proteinowy, ale nie mogę jeszcze zrobić sobie przerwy.
10:00 W końcu mamy 15-minutową przerwę. Wypijam shake proteinowy, bo nie piłem nic od ponad trzech godzin.
13:00 W końcu możemy zjeść lunch i jestem bardzo wdzięczny, że mogę zjeść moją sałatkę. Mam też kolejnego shake'a. Wypijam 30 uncji wody i napełniam butelkę.
15:30 Nasza zmiana dobiegła końca i znowu zaczynam czuć się bardzo głodny. Następnie muszę iść na zajęcia komputerowe, które mają zająć dwie godziny. Decyduję się zabrać ze sobą batonik proteinowy po drodze. Wypiłem już 60 uncji wody i napełniam kubek po więcej. Już zdecydowałem, że dzisiaj nie zdążę na siłownię. Kiedy wyjdę, będę zbyt głodny i zmęczony.
17:00 Zajęcia trwały tylko godzinę. Decyduję, że pójdę na zajęcia o 17:30, bo wiem, że będę żałować, że ominąłem siłownię w drodze do domu.
18:45 Wracam do domu i jestem z siebie dumna, że poszłam na siłownię, bo mam teraz zastrzyk energii. Odkąd poszłam na siłownię, spaliłam dzisiaj 661 aktywnych kalorii, a mój cel to 570! Jestem z siebie bardzo dumny. Robię sałatkę taco na obiad, bo umieram z głodu. Ja używam sałaty i pół szklanki mięsa taco z jedną łyżką ostrego sosu i dwiema łyżkami salsy verde oraz serem (jest przepyszny).
19:45 Zjadam moją poobiednią przekąskę, czyli ciasto czekoladowe z odżywki białkowej i wody, po czym siadam na kanapie i odpoczywam. Zdaję sobie sprawę, jak bardzo jestem obolały. Ciekawa jestem jaka będzie jutro moja waga. Staram się nie ważyć zbyt często, bo wtedy wpadam w obsesję na tym punkcie.
22:30 Patrzę na swój inteligentny zegarek i czuję się zniechęcony, ponieważ zrobiłem tylko 8723 kroki, ale czuję się dobrze, jeśli chodzi o spalone aktywne kalorie. Chętnie się jutro zważę.
(Przyspiesz swoje postępy w osiąganiu celów związanych z utratą wagi dzięki płycie DVD Look Better Naked Meltyourmakeup.com.)
Piątek
8:00 Dzisiaj mam wolne od pracy, bo muszę pracować w weekend. Wchodzę na wagę i pokazuje 144,2. Cieszę się, że schudłam, ale ciągle myślę, że schudłabym jeszcze bardziej, gdybym nie oszukała w ostatni weekend. W ostatnią sobotę wieczorem piłem wino i jadłem przekąski, takie jak mieszanka Chex i mini hawajskie kanapki z chlebem. W niedzielę wybrałem się do Portillos i zjadłem włoską kanapkę z wołowiną (z pieczywem) i frytkami. Wiem, że waga to tylko liczba, więc nie powinnam się na tym skupiać, ale biorę udział w programie przez osiem tygodni i czuję, że jeśli waga będzie tak ekstremalna, powinnam jeszcze bardziej schudnąć. Próbuję pamiętać, że muszę żyć swoim życiem. Potem robię shake proteinowy i idę na siłownię.
10:20 Wracam do domu z siłowni. Dzisiejsze zajęcia były zajęciami opartymi na obwodach (moje ulubione). Skończyło się na tym, że spaliłem 463 kalorie aktywne i ponad 500 kalorii zwykłych. Czuję się spełniony! Robię sobie kolejny shake proteinowy i dodaję do niego trochę PB2 (masła orzechowego w proszku). Mam nadzieję, że wytrzymam do 12:30.
12:20 Robię sałatkę z ogórkiem, brokułami, kalafiorem i serem z dressingiem ranczo. Czuję się jak zdarta płyta, bo wydaje mi się, że to jest to, co jem na co dzień. Zastanawiam się, czy gdybym zmieniła dietę, gdybym szybciej schudła? Piję też koktajl proteinowy i dość szybko czuję się pełny. Nie kończę całej sałatki. Piję 15 uncji wody. Mam już 5000 kroków.
15:30 Dzisiaj po południu byłem leniwy i niewiele zrobiłem. Znowu przyszedł czas na mój batonik proteinowy. Jeszcze jestem pełna po obiedzie, ale i tak zjem batonik, bo wtedy do kolacji nie umrę z głodu. Kończę też drugą 30-uncjową szklankę wody, więc muszę ją napełnić ponownie.
17:30 Przygotowuję obiad, którym będą muffinki jajeczne. Ubijam sześć jajek i trochę sera, bo nie mam nic innego w lodówce. Kiedy już skończą, zjadam tylko trzy, ponieważ zgodnie z moją książeczką odnowy biologicznej Profile jedno całe jajko to jedna uncja, a na kolację mogę zjeść trzy uncje białka. Na wierzch dodaję ostry sos i awokado. Zamówiłem też krajalnicę do mandoliny od Amazon i przyszła dzisiaj! Kupiłam dwie cukinie do zrobienia solnych i octowych chipsów z cukinii. Mam nadzieję, że są dobre!
19:45 Próbuję trochę chipsów i są słone, co jest przygnębiające. Chyba dowiem się następnym razem. Mam proteinowe ciasto czekoladowe i trochę chipsów z cukinii. Zastanawiam się, czy cała ta sól sprawi, że moja waga wzrośnie. Jutro o 7 rano pracuję, więc dzisiaj wieczorem przygotuję lunch (kolejna sałatka).
Sobota
5:55 Shake piję około 6:15 i wychodzę z domu o 6:30. Mój lunch był już spakowany i gotowy do wyjścia. Napełniam moją 30-uncjową szklankę wody i dodaję do niej wzmacniacz błonnika.
9:00 Zaczynam czuć się głodny, ale dowiedziałem się, że poranna przekąska w pracy będzie teraz wynosić około 10, więc przepycham się.
9:45 Mam już drugi shake proteinowy. Przyniosłem też garść chipsów z soli i octu, które zrobiłem wczoraj wieczorem. Teraz są słone i rozmoczone. Brutto.
12:30 Mam kolejną przerwę na lunch. Wypiłem 30 uncji wody, więc napełniam drugą butelkę na lunch i popołudnie. Mam kolejny shake proteinowy i oczywiście moją zwykłą sałatkę. Zapakowałam też ogórek kiszony, bo zapomniałam, że można go mieć w swojej diecie, a uwielbiam ogórki! Zjadam też resztę słonych chipsów. Ktoś upiekł ciasteczka z Nutellą i wszyscy w pokoju socjalnym zachwycają się nimi. Używam siły woli i mówię nie (w tym momencie jedno ciasteczko nie jest tego warte). Przebyłem długą drogę, aby dojść do tego punktu. Po obiedzie dodaję trzy czwarte miarki przedtreningowej do mojej 30-uncjowej szklanki na popołudnie. Po pracy idę pobiegać, bo dzisiaj jest miło.
15:30 Wypijam drugą 30-uncjową szklankę wody przed treningiem i idę do domu mojej przyjaciółki, żebyśmy mogli pobiegać ścieżką rowerową obok jej domu. Zjadam batonik proteinowy i wychodzimy. Przebiegamy trzy mile, ale prawdopodobnie przebiegnę tylko dwie z trzech (nadal jest to dla mnie dobry wynik).
17:15 Wracam do domu po całym dniu i patrzę na mój inteligentny zegarek. Prawie osiągnąłem swój cel 570 aktywnych kalorii. Ja też dzisiaj zrobiłam 10 944 kroków i czuję się z tym niesamowicie! Zaczynam robić się głodny, ale dziś wieczorem spotykam się z mamą na kolacji w restauracji. To na pewno przetestuje moją siłę woli.
18:15 Mój chłopak i ja spotykamy się z mamą w lokalnej restauracji, ale czekanie będzie trwało godzinę. Zaczynamy iść do innej restauracji i zatrzymujemy się przy tej nowej winiarni. Poddaję się i biorę kieliszek Rieslinga. Wypijamy jednego drinka, wychodzimy i idziemy do innego baru, który jest bardziej sceną barową. Myślałem, że znajdę w menu coś, co będę mógł zjeść (niskowęglowodanowe, wysokobiałkowe), ale było to proste jedzenie barowe. Zwykle o to mi chodzi, ale stawiam na burgera. Nie mają sałatek, więc nie mogę nawet zamówić sałatki bocznej. Muszę kupić sałatkę coleslaw. Zdejmuję bułkę i zjadam tylko mięso i zjadam dwa kęsy sałatki coleslaw. Zamawiam wódkę-wodę z cytryną, bo ma najmniej kalorii.
20:30 Moja mama chce iść do innego baru z muzyką na żywo, a ja się zgadzam, bo nie chcę, żeby szła sama. Muszę rano pracować. Mam jeszcze jakieś trzy wódki i wyruszamy o 10:30.
23:00 Wracamy do domu i szykuję się do spania. Jestem z siebie dumna, bo zazwyczaj zatrzymywałam się w Taco Bell, zamawiałam pizzę albo robiłam sobie jakieś pijackie jedzenie i pożerałam je. Tym razem po prostu wracam do domu, wypijam trochę wody, biorę dwa ibuprofeny i koniec z tym!
Powiązany: Oto najlepsze wina do picia, jeśli próbujesz schudnąć
Niedziela
5:55 Włącza się budzik i od razu żałuję tych wszystkich wódek. Moje oczy są spuchnięte i czuję się wzdęty! Nienawidzę tego uczucia! Przygotowuję się na cały dzień i piję koktajl proteinowy. Na szczęście wczoraj wieczorem, kiedy wróciłem do domu, spakowałem lunch, więc gotowe. Skończył mi się błonnik w proszku, więc mieszam 30-uncjową szklankę wody z zieloną herbatą, ponieważ będę potrzebować całej kofeiny, jaką mogę dzisiaj wypić.
10:00 Robię sobie poranną przerwę i piję drugi koktajl proteinowy. Dzisiaj mam wolniejszy dzień w pracy, więc nie zrobiłam zbyt wielu kroków.
12:30 Biorę lunch (sałatka, shake proteinowy i ogórek kiszony), żeby urozmaicić wszystko!
15:00 Wychodzę z pracy i w drodze do domu zjadam batonik proteinowy. Mój chłopak i ja postanowiliśmy, że kiedy wrócę do domu, pojedziemy na rowerze, ale tak naprawdę mogłabym się zdrzemnąć.
15:45 Decydujemy się po prostu pojechać do domu przyjaciela i spędzić wolny czas. Trochę ćwiczeń jest lepsze niż żadne. Zanim wyjdziemy, zjadam ser sznurkowy.
18:45 Kiedy docieramy do domu naszego przyjaciela, jest on u sąsiadów na niedzielnej zabawie. Decydujemy się dołączyć. Trzy piwa później decydujemy się pojechać do restauracji, żeby coś zjeść. Mam jedno piwo rzemieślnicze i dwa Bud Lighty. Mój cel odchudzania na ten tydzień powoli dobiega końca. Mam około trzech do czterech skrzydełek kurczaka i jestem naprawdę pełny. Wypiłem też dwie 16-uncjowe szklanki wody.
20:00 Wróciłem do domu i jestem zmęczony. Idę się wykąpać i odpocząć przez resztę wieczoru. Żałuję całego alkoholu, który wypiłem przez ostatnie dwa dni, gdy moja waga spadała i jestem pewien, że jutro wstanę. No cóż, pozytywne myśli, może jakoś straciłem trochę przez te wszystkie ćwiczenia. Oczywiście nie udało mi się dzisiaj osiągnąć swoich celów i spaliłem tylko 309 aktywnych kalorii z 570 i zrobiłem tylko 5542 kroków. (Zawsze jest jutro.) Cóż, za pobożne życzenia, że jutro rano będę na dole. Trzymam kciuki!
Powiązany: 7 powodów, dla których nie udało Ci się schudnąć 10 funtów
Poniedziałek
8:00 Budzę się po spaniu około 11 godzin! Czuję się wypoczęty i gotowy na rozpoczęcie dnia. Wchodzę na wagę i ważę 0,4 funta więcej, czyli 144,6, czyli nie tak źle, jak się spodziewałem. Mamy nowy tydzień, więc muszę trzymać się planu. To tylko pokazuje, jak duży wpływ alkoholu na dietę. Ciągle myślę, że gdybym nie pił przez ostatnie dwa dni, prawdopodobnie schudłbym jeszcze o jeden funt. Ale w tym tygodniu nadal straciłem jeden funt. Mam swój pierwszy shake proteinowy.
10:00 Mam spotkanie odnowy biologicznej z moim trenerem w ramach programu Profile. Dowiedziałem się kilku nowych rzeczy, które warto zmienić w swoim plan jedzenia . Zmieniła także mój plan, dodając więcej kalorii, aby zobaczyć, czy pomoże mi to schudnąć w miarę kontynuowania ćwiczeń. Naprawdę nie zalecają tak ciężkich ćwiczeń jak ja w pierwszej fazie tego programu, ale nie mam zamiaru rezygnować z ćwiczeń, ponieważ po zakończeniu pierwszej fazy będzie mi trudno zacząć od nowa. Teraz zamiast drugiego koktajlu rano, zamiast tego będę miał 15-gramowy baton proteinowy. Czekam z niecierpliwością i mam nadzieję, że to pomoże.
12:45 Wracam do domu z siłowni. Podczas 40-minutowych zajęć spaliłem 300 aktywnych kalorii, co jest świetne. Zamiast sałatki mam resztki muffinek jajecznych z ostrym sosem, salsą verde i awokado. Oszukuję z tym posiłkiem, bo nie mam sałaty. Przynajmniej ten cheat jest zdrowy. Do tej pory wypiłem prawie 54 uncje wody. Idę się przygotować do wyjścia na zakupy.
17:00 Wracając do domu z zakupów, zjadam batonik proteinowy. Jest trochę później niż zwykle to jem, ale nie umierałam z głodu. Wracam do domu i zabieram się za faszerowaną paprykę po meksykańsku. Robię je bez ryżu ze względu na niższą zawartość węglowodanów.
19:00 Mogłem zjeść dwie papryki, ale wypiłem tylko jedną, bo po jednej porcji byłem pełny. Wypiłem dziś 75 uncji wody i spaliłem 533 z 570 aktywnych kalorii.
20:30 Robię ciasto czekoladowe białkowe, mimo że nie czuję głodu. Ogólnie rzecz biorąc, dzisiejszy dzień był prawdopodobnie jednym z niewielu dni w tym tygodniu, w którym nie czułem się naprawdę głodny. Spaliłem dzisiaj 584 aktywne kalorie i zrobiłem 8454 kroków. Myślę, że moim celem od jutra będzie próba dotarcia do 10 000 każdego dnia. Zdecydowanie czuję różnicę w moim nastroju i energii, odkąd zacząłem jeść czysto.







