Czy „Lekcje chemii” są oparte na prawdziwej historii, a czy Elizabeth Zott na prawdziwej osobie?

Życie

Brie Larson występuje w nowym serialu Apple TV Lekcje chemii i już zrobiło się o nim głośno. Jak fani już zapewne wiedzą, serial opowiada o Elizabeth Zott, która w latach pięćdziesiątych chciała zostać naukowcem, ale zamiast tego dostała pracę w programie kulinarnym, ponieważ społeczeństwu nie podoba się pomysł kobiet-naukowców (ugh).

Elizabeth staje się wielką marką w świecie gotowania, ale oczywiście jest w tym także mnóstwo dramatyzmu. Biorąc pod uwagę historyczną tematykę programu telewizyjnego, naturalne jest, że zastanawiamy się, czy tak jest Lekcje chemii oparta jest na wydarzeniach z życia wziętych. Oto wszystko, co warto wiedzieć:



Jest Lekcje chemii oparty na prawdziwej historii?

Nie, ale serial Apple TV opiera się na książka o tematyce historycznej pod tym samym tytułem autorstwa Bonnie Garmus. Książka ukazała się w kwietniu 2022 roku i stała się książką New York Timesa bestseller. Ponieważ Lekcje chemii jest fikcją historyczną, co oznacza, że ​​niektóre elementy opowieści są oparte na historii (jak na przykład kobiety odrzucane za to, że chcą odnieść sukces w nauce), podczas gdy inne elementy są wymyślone wyłącznie po to, aby popchnąć fabułę do przodu.



Lekcje chemii: powieść

Lekcje chemii: powieśćTeraz 52% taniej 29 USD 14 USD w Amazon 2 dolary w Amazonie

Czy Elizabeth Zott jest wzorowana na prawdziwej osobie?

Niby. Garmus powiedział Los Angeles Times że jej książka została zainspirowana pracą jej dyrektora kreatywnego w agencji reklamowej. W szczególności opowiedziała, jak bardzo poczuła się sfrustrowana, gdy współpracownik płci męskiej przyznał się do jednego z jej pomysłów (co zdarza się Elizabeth zarówno w książce, jak i w serialu telewizyjnym).

Garmus powiedziała również, że uwielbia wioślarstwo i w rezultacie uczyniła to jednym z hobby Elizabeth.



lekcje chemii brie larson

Ale jeśli chodzi o ogólny charakter Elżbiety, Garmus powiedział CBS że nie jest wzorowana na żadnej jednej osobie. Zamiast tego stworzyła swojego bohatera na cześć swojej matki i pokolenia jej matki. (Aha, a tak przy okazji, książka Garmus została odrzucona 98 razy, zanim znalazła wydawcę.)

Ale myślę, że w pisaniu tak ważne jest, aby ludzie zdali sobie sprawę, że jedyną osobą, która mówi, że to koniec, jesteś ty, powiedziała CBS . To nigdy się nie kończy. To, że 98 osób Cię odrzuciło, nie oznacza, że ​​miały rację.