List miłosny do grzanek

Utrata wagi

Dorastając, w mojej rodzinie istniała tradycja niedzielnych wieczorów: wszyscy ładowaliśmy się do minivana i jechaliśmy do restauracji, która była po prostu gigantycznym barem sałatkowym ze stacją z zupami na końcu. (Jeśli nadal istniejesz, I<3 you, Souper Salad.)

Nikt w historii nie był tak podekscytowany sałatką, jak ja, tymi kreacjami z Souper Salad. Obejmowały góry sałaty lodowej, pomidory, grzyby, czarne oliwki, sos ranczo i grzanki – mnóstwo grzanek.



Nie wiedziałam nic o żywieniu – lolz, oczywiście, że nie, miałem 8 lat! —ale wiedziałam, że sałatka to nie sałatka bez grzanek (a najlepiej także złotej rybki… kogo to obchodzi, że na moim talerzu jest więcej węglowodanów niż warzyw?).



Zdjęcie Robina z dzieciństwa Pintereście

Dzięki uprzejmości Robina Hilmantela

Pisarka mniej więcej w czasie, gdy zaczęła się jej przygoda z grzankami

Teraz, jako dorosła kobieta z kartą, wiem, że nie będziesz dodawać grzanek do sałatki, to w zasadzie jedno z 10 przykazań, zaraz obok poproś o sos na boku. Puste kalorie! Złe węglowodany! Sód powodujący wzdęcia!



Muszę powiedzieć, że kiedy zacząłem przestrzegać tego edyktu (jak jestem dobrym zwolennikiem zasad), nawet nie chciałem schudnąć. Ale byłam kobietą dbającą o zdrowie i wszyscy moi przyjaciele tak robili. Więc pomyślałem, że ja też powinienem.

(I mam na myśli... nawet.)

Więc dołączyłem



Nagle zamiast się doczekać, aż napełnię talerz warzywami, zostałam członkinią smutnego klubu sałatkowego.

Następnie, biorąc uważne jedzenie warsztatach kilka lat temu instruktor (lekarz o nazwisku Michelle May który stworzył program oparty na idei jedzenia tego, na co masz ochotę, kiedy masz na to ochotę) powiedział coś, co naprawdę utkwiło mi w pamięci: Jaki jest sens oszczędzania kilku kalorii, jeśli jedzenie tak naprawdę nie sprawia ci przyjemności?

Jedz to, co kochasz, kochaj to, co jesz: program uważnego odżywiania

Jedz to, co kochasz, kochaj to, co jesz: program uważnego odżywiania 19 dolarów w Amazonie

Źródło: Dzięki uprzejmości Amazon

Cóż za nowatorska koncepcja! Oszczędzałem kalorie – ale jakim kosztem?

W ramach małego eksperymentu przyjrzałem się wpływom, jakie nawyk spożywania grzanek może realistycznie wpłynąć na moją wagę: pozostawiony samemu sobie, nałożyłbym na talerz około jednej trzeciej filiżanki chrupiącej, słonej dobroci, jaką są grzanki. A to daje... 62 kalorie i mniej niż 10 gramów węglowodanów.

W tej chwili przeżyłem coś, co Oprah określiłaby jako moment aha.

Jadłem przygnębiające sałatki przez ~lata, żeby zaoszczędzić marne 62 kalorie na porcji? Tyle straconych szans na grzanki!

Nie twierdzę, że każdy musi dodawać grzanki do wszystkich sałatek ani że jestem zwolenniczką sałatek z grzankami na talerzu, które lubiłem jako dziecko. A jeśli pomijanie grzanek nie ma wpływu na Twoje życie w najlepszym wydaniu, to masz więcej mocy!

Ale czy jestem zwolennikiem poczucia satysfakcji z jedzenia – zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym – nawet jeśli oznacza to kilka dodatkowych kalorii? Piekło tak.

„Odżywianie naprawdę wymaga dostosowania” – mówi Angela Lemond, RD (Tłumaczenie: porady, które czytasz – nawet na WomensHealthMag.com – nie są uniwersalne).

„Jedzenie ma sprawiać przyjemność” – dodaje. „Nie potrafię powiedzieć, ilu ludzi po prostu je warzywa na surowo lub ma wrażenie, że dipy są „złe”. Powtarzam ludziom, że jeśli zdrowe tłuszcze i węglowodany sprawiają, że warzywa smakują ci dobrze, absolutnie powinieneś czuć, że masz pozwolenie na ich użycie. Trzecia filiżanka grzanek nie zaszkodzi większości ludzi.

Z radością mogę powiedzieć, że wróciłem

Może twoje grzanki tak naprawdę nie są grzanki — może to sos, który tak naprawdę jest dodawany do sałatki i nie rzuca się w oczy, umieszczony w małym plastikowym pojemniku oddzielonym od reszty dania. Być może jest to gałka prawdziwych lodów, którą dotychczas pomijałeś na rzecz niskokalorycznych imitacji, które nie wydają Ci się tak pyszne.

Niezależnie od tego, jakie są twoje grzanki, błagam cię: spróbuj po prostu zjeść te cholerne grzanki. I, hej, jeśli nie uznasz tego za tak zmieniające życie jak ja, zawsze możesz wrócić do ich pomijania.


Robin Hilmantel jest dyrektorem ds. cyfrowych w firmie Meltyourmakeup.com .

Robin Hilmantel jest dyrektorem cyfrowym w Meltyourmakeup.com, gdzie nadzoruje strategię redakcyjną WomensHealthMag.com i jej platform społecznościowych. Ma prawie 10-letnie doświadczenie w pisaniu i redagowaniu publikacji krajowych oraz ponad 8-letnie doświadczenie w pisaniu i redagowaniu treści dotyczących zdrowia, kondycji i odżywiania. Oprócz Meltyourmakeup.com , jej prace ukazały się także w CZAS , Magazyn sieci spożywczej , Kosmopolityczny , Magazyn Nowy Jork , JA , Glamour.com i inne publikacje.