Jako redaktorzy piękności codziennie bombardujemy mnóstwem nowych produktów (wiemy - życie). Sprawdzone to seria, w której raportujemy o jednych z najlepszych produktów, których próbowaliśmy. Niezależnie od tego, czy jest to szminka apteki, która trwała cały dzień, czy krem do rąk, który uratował nas tej zimy, znajdziesz wszystkie nasze ulubione w tej kolumnie. Cieszyć się!
Przez pięć lat pisząc o pielęgnacji skóry na życie, doszedłem do wniosku, że na świecie istnieją dwa rodzaje redaktorów piękna: typ, który natychmiast spada na obcasy dla każdego nowego serum i kremu do oczu, a rodzaj, który uważa, że wszystko jest bzdurnym. Zdarza mi się należeć do drugiej kategorii.
Pamiętaj: Jestem redaktorem piękna, który przyniósł ci takie historie, jak „Zapytaj biologa: który Składniki przeciwstarzeniowe Faktycznie Praca?' i „Bad News: tych 6 wspólnych warunków skóry nie można wyleczyć”. Jestem sceptykiem! A po pół dekady rozmowy z dermatologami, z których większość zaleca wyleczenie tylko na zabiegi wspierane nauką (serum, maski i procedury w biurze) i oszczędzając na podstawach takich jak środek czyszczący i krem nawilżający, prawie zrezygnowałem z przekonania, że jeśli chodzi o nawilżenie mojej twarzy, luksusowe marki były nie warte hype, ani gotówki. Połączony typ skóry , Zdecydowałem się na pomysł, że najlepsza moja skóra może wydostać się z kremu nawilżającego, to balsam bez zapachu za 8 USD z apteki. Nie, to nie sprawiło, że świeciłem bogom, ale krem nawilżający nie był tak naprawdę chciał to zrobić… prawda?
Prawidłowy. Przynajmniej tak uważałem, że było słuszne, aż do zeszłego roku, kiedy udowodniono mi, że mały produkt o nazwie Sisley's Black Rose Skin Cream. Po zdobyciu tego jedynego w swoim rodzaju kremu nawilżającego używałem go rano i noc każdego dnia przez cztery tygodnie, a moja skóra naprawdę nigdy nie wyglądała na kruszone, wyraźniejsze ani bardziej idylliczne. Przewiń, aby przeczytać moją pełną recenzję.
Sisley Krem z infuzyjną skóry czarnej róży 210,00 $ Sklep Moje relacje z Black Rose Ciltizurizer Sisley jest poważne (naprawdę, ludzie, jestem uderzony), więc z szacunku dla naszej miłości razem, zacznę od początku: po raz pierwszy zapoznałem się z produktem, który stał się dostępny zeszłego lata (prezydent marki nazwał ją największą premierą marki od 20 lat) na zapoznanie się z prasą kilka tygodni przed hitem.
Sisley is one of those small, family-owned yet upmarket brands that makes me feel a little intimated every time I see its chic French packaging in the department store. I've tried its iconic brightening Black Rose Cream Mask ($162) only once, but my skin looked so unforgettably dewy afterward that when I heard the brand was coming out with a moisturizer accompaniment, my interest piqued.
W podglądzie prasowym zostałem poinformowany, że nowy krem do twarzy ma Unikalna formuła żelowa z konsystencją „tak wygodną i bogatą jak krem, ale tak świeży i lekki jak woda . ' Zwykle uważam, że formuły żelowe są lepkie i nie dość nawilżające (chociaż krem nawilżające nie jest często zbyt ciężkie dla mojego podatnego na chodę pory —Oh, trudne życie kombinacji typu skóry). Ale druga próbka kremu nawilżającego Sisleya uderzyła w moją rękę, była (i wybaczała moją serę) miłość od pierwszej próbki.
Uwierz mi, kiedy powiem ci, że w momencie, gdy ta formuła dotyka twojej skóry, przekształca się z bogatej, kremowej konsystencji w odświeżające uczucie rzeczywistej wody - nigdy nie czułem czegoś takiego . Od razu pochłania i sprawia, że skóra jest absurdalnie miękka. Nie lepki, nie tłusty. Po prostu naturalnie nawodnione i gładkie. Idealny dla mojej kombinacji skóry.
To, co sprawia, że czuję się trochę lepiej w zakresie ceny, jaką jest zapobiegająca sercu cena tego produktu, jest jego wyjątkowa, wysokiej jakości lista składników. Fantazyjne ekstrakty roślinne, takie jak złuszczający kwiat Hibiscus, pulchny Alkekengi Calyx i Padina Pavonica oraz Alpine Rose (nowa aktywna przeciwutleniaczowa) oferują korzyści przeciwstarzeniowe.
Shea i Camelina zapewniają idealny poziom wilgoci. A naturalne połączenie olejków eterycznych róży, magnolii i geranium tworzy luksusowe wrażenia aromaterapeutyczne, które jest subtelne, ale nadal sprawia, że czujesz się, jakbyś jesteś we francuskim spa, nawet choćby na sekundę.
Moja nagą skórę po czterech tygodniach czarnej róży kremu nawilżającego Sisley:
Jednak, aby upewnić się, że moje uczucia do tego produktu były prawdziwą miłością, a nie tylko zauroczeniem, postanowiłem zrzucić nawilżacze z dnia i nocy, których używałem w tym czasie i przejść wyłącznie z Sisley. Przez cztery tygodnie nałożyłem na twarz i szyję ilość kremu po moim zwykłym środku czyszczącym, toner i serum.
Krótko mówiąc, zanim zeskrobałem ostatnią cenną kropelę ze słoika, miałem złamane serce, widząc, jak idzie, ale moja twarz nigdy nie wyglądała lepiej. Moje pory nigdy nie wyglądały wyraźniej, a moja cera nigdy nie wyglądała bardziej błyszcząca ani młodsza. Zdjęcie powyżej (w którym nie mam na sobie ściegu makijażu twarzy) zostało zrobione zaraz po tym romantycznym miesiącu z Sisley. Czy widzisz jakieś przerwy lub nudność? Ja też.
Moje pory nigdy nie wyglądały wyraźniej, a moja cera nigdy nie wyglądała bardziej błyszcząca ani młodsza.
Choć te rzeczy mogą być na moim koncie bankowym, napisanie tej recenzji przypomina mi, że czarny krem nawilżający Rose Sisley i ja mamy być.







