Jest wiele rzeczy, których spróbujesz przynajmniej raz, szczególnie między pościelą. Ale dokumentowanie Twojego życia seksualnego dla przyjemności oglądania Ciebie i Twojego partnera później? To brzmi seksowne i zabawne, ale czy na pewno? I co ważniejsze, czy warto ryzykować przypadkowe przesłanie do tajemniczej chmury?
Poprosiliśmy cztery kobiety, które faktycznie tego próbowały, o oświecenie nas, dlaczego osiągnęły rekordowy wynik, czy był tak parny, jak miały nadzieję, i jaka była ich reakcja, gdy go obejrzała. Sprawdź, jak naprawdę wygląda kręcenie sekstaśmy, opowiedziane w ich przezabawnych, wnikliwych i zaskakująco gorących historiach:
Dlaczego nakręcili sekstaśmę
„Nagrywałam sekstaśmy z byłymi chłopakami (kiedyś na kasetach VHS, które zatrzymywałam dla własnego spokoju ducha). Nagrałam jedno z moim obecnym chłopakiem, który zawsze jest aktywny i znowu nieobecny, kiedy się spotkaliśmy, więc nagrywanie naszych ostatnich zabaw na iPhonie nie było dla mnie wielkim problemem. Ufam mu. Któregoś wieczoru mieliśmy zamiar spotkać się u niego na kolacji, a on poprosił mnie, żebym się przebrała, co już wcześniej zrobiłam. Kiedy zdjęłam płaszcz i odsłoniłam swój strój, kolacja została przełożona. Podczas gry wstępnej wyjął telefon i zaczął nagrywać. Wiem, że uwielbiał oglądać nasze poprzednie nagrania, więc chciałem nakręcić z nim nowy film”. — Teresa, 35
„Cóż, przez jakiś czas mieszkaliśmy na odległość, więc kiedy w końcu mieliśmy szansę się spotkać po długich dwóch miesiącach, po prostu nabrało to sensu. To nie jest tak, że to planowaliśmy, jakoś oboje poruszyliśmy to w żartobliwy sposób. Coś w stylu: „Może powinniśmy nakręcić sekstaśmę, ha”. Ale tak naprawdę żadne z nas nie było przeciwne temu pomysłowi. Oboje wzruszyliśmy ramionami i zapytaliśmy: „Dlaczego nie?”. Pomyśleliśmy, że może to być lepszy krok od wysyłania sobie nawzajem seksownych zdjęć, a jednocześnie robienia czegoś na odległość. Decyzja była zdecydowanie obopólna. Pomyśleliśmy, że nie może z tego wyniknąć nic złego. To znaczy, że nie jesteśmy Kimye czy coś. — Laura, 24
„Nakręciłam pierwszą seks taśmę z moim ówczesnym chłopakiem – który jest teraz moim mężem – i właściwie to było pod wpływem chwili. Mówiłem mu ustnie, a on sięgnął po telefon i zapytał, czy może to nagrać. — Krystian, 25
„Pewnego wieczoru ja i mój ówczesny chłopak spędzaliśmy u niego czas, totalnie znudzeni i gotowi urozmaicić wszystko. Jakimś cudem wywiązała się rozmowa o porno i on wpadł na pomysł zrobienia naszego własnego porno. Niezbyt podobał mi się ten pomysł, wręcz błagał mnie, żebym to zrobił. Ale spotykaliśmy się przez około rok i ufałam mu, więc się poddałam. — Jenifer, 24
Przygotowanie do sesji zdjęciowej
„Nie wiedziałam, że będziemy nagrywać, ale cieszę się, że wybrałam ryzykowną sukienkę, którą ostatecznie założyłam. Szkoda, że nie mam czasu na zrobienie seksownej fryzury i makijażu, ale musiałam zadowolić się szybkim prysznicem i muśnięciem błyszczyka. — Teresa
„Zerowe przygotowanie. Po prostu w locie. Tak się dzieje, gdy spędzacie dwa miesiące osobno. Chcesz to założyć jak najszybciej. — Lauren
„Ponieważ było to pod wpływem chwili, nie było zbyt wiele planowania. Najważniejsze było dla mnie to, że jeśli już coś stworzyliśmy, to trzeba było to zabrać ze sobą telefonem. Potrzebowałam nad tym kontroli, bo nie znałam go jeszcze zbyt dobrze. Poza tym pobiegłam do łazienki, żeby nałożyć szminkę i tusz do rzęs. Ale to wszystko. — Krystian
„Właściwie wiele włożyliśmy w przygotowania do naszej sekstaśmy. Najpierw zerwaliśmy wszystkie kołdry z jego łóżka, ponieważ w porno, które oglądaliśmy, rzadko było w nich koce. Następnie ustawiliśmy kamerę komputerową na jego biurku tak, aby miała widok na łóżko. Po ustawieniu sceny, że tak powiem, spędziłem mnóstwo czasu na przygotowaniach. Wskoczyłam pod jego prysznic i ogoliłam dosłownie wszystko, nałożyłam ciemniejszy makijaż i uczesałam się. Patrząc wstecz, nie wiem, dlaczego tak bardzo mi zależało, bo wiedziałem, że będziemy jedynymi, którzy to zobaczą. Chyba po prostu bałam się tego, jak będę wyglądać. Potem zrobiliśmy sobie z chłopakiem zdjęcia, żeby było mniej dziwnie, uspokoiliśmy tremę i pomogliśmy się rozluźnić”. — Jennifer
WIĘCEJ: Więc chcesz nagrać seks taśmę...
Wielki występ
„Wiedziałem, że każdy mój ruch i każdy dźwięk, który wydaję, będą obserwowane, i to sprawiło, że było to dla mnie bardzo seksowne doświadczenie. Poza tym wiem, że ten facet naprawdę mnie pociąga i mamy niesamowitą chemię, więc nie skupiałam się na wciąganiu brzucha, wyginaniu pleców czy upewnianiu się, że moje włosy wyglądają dobrze. W pewnym momencie przestał nagrywać i oddał mi swój telefon, żebym mógł obejrzeć, co właśnie nakręcił, podczas gdy wciąż to kręciliśmy – to było niesamowite. Gorąco było patrzeć na to z jego perspektywy. I dobrze w tym wyglądałam, więc wzrost pewności siebie sprawił, że seks był jeszcze lepszy. — Teresa
„Spędziliśmy więcej czasu konfigurując kamerę w jego komputerze, niż faktycznie ją włączając. Więc było to. Powiedziałbym jednak, że seks był zdecydowanie normalny. Myślę, że fakt, że wiesz, że jesteś nagrywany, sprawia, że jesteś bardziej świadomy tego, jak się poruszasz i siebie nawzajem. Ale to była jedyna różnica. — Lauren
„Kręcenie wydawało mi się niezręczne i niebezpieczne. Tak bardzo skupiałem się na tym, żeby wyglądać seksownie przed kamerą, że podrapałem jego penisa zębami i ścisnąłem jego jądra trochę za mocno. Za bardzo starałem się dać z siebie wszystko i nie wydawało mi się to naturalne. Dla mnie jest to zdecydowanie bardziej seksowne, gorące i namiętne bez aparatu. Czuję, że kamera przeszkadza, bo ciągle próbuję wciągnąć brzuch i robić rzeczy, których nie robię, kiedy nie kręcimy seksu. Kiedy mam ochotę na namiętny seks, nie chcę tam kamery. — Krystian
„To było w pewnym sensie ekscytujące, ponieważ miałem wrażenie, że ktoś nas obserwuje. Myślę, że ponieważ wiedzieliśmy, że jesteśmy filmowani, potraktowaliśmy seks o wiele poważniej niż zwykle. Zwykle śmiejemy się i żartujemy podczas włączania, ale tym razem było bardzo cicho. Na początku zdecydowanie robiliśmy show przed kamerą. Próbowaliśmy szalonych pozycji seksualnych. Pamiętam, że w pewnym momencie byłem do góry nogami. Ale filmowanie trwało 30 minut — ostatnie 20 spędziłem na stanowisku misjonarskim. Może też miał tremę. — Jennifer
WIĘCEJ: 7 ruchów seksualnych, które dają Ci kontrolę
Następstwa
„W ciągu ostatnich kilku miesięcy wysyłał mi klipy i będę je oglądać, kiedy uprawiamy seks. On też uwielbia je oglądać, co sprawia mi radość jako jego romantycznej partnerce. Najbardziej zaskoczyło mnie to, jak intymne było całe doświadczenie z seks taśmą – nie była to jakaś zła decyzja pod wpływem alkoholu ze strasznymi konsekwencjami. Tworzyliśmy razem coś, czym oboje moglibyśmy się cieszyć, razem lub osobno. — Teresa
„Kiedy później narzuciliśmy zabawę, natychmiast pożałowaliśmy, że postanowiliśmy sfilmować siebie podczas seksu. Oglądanie tego było tak niezręczne. Jakość była okropna i bardzo ciemna. Poza tym, wiesz, kiedy widzisz naprawdę zły obraz siebie i to trochę psuje ci dzień? To jest tak, ale pomnożone. Graliśmy w to mniej więcej do połowy, zanim zdaliśmy sobie sprawę, że należy je usunąć. Nie było powodu, żeby się tego trzymać. Zdaliśmy sobie sprawę, że prawdopodobnie znacznie łatwiej jest przesyłać sobie nawzajem zdjęcia, niż polegać na ziarnistym, niezręcznym filmie podczas seksu. Zaśmialiśmy się histerycznie, a potem wzdrygnęliśmy. Potem jeszcze trochę się pośmialiśmy i wcisnęliśmy „Usuń”. Nigdy więcej — pozostawię to profesjonalistom. Dzięki osobom występującym w porno seks przed kamerą wygląda o wiele bardziej seksownie, niż jest w rzeczywistości. — Lauren
„Kiedy obejrzałem to po raz pierwszy, poczułem się bardzo skrępowany, widząc siebie przed kamerą. Ale to było pierwsze doświadczenie dla wielu. Kiedy nakręciliśmy film jeszcze kilka razy, byłem pod wielkim wrażeniem tego, co zrobiliśmy. Zaczęło się niesamowicie włączać! Właściwie zachowaliśmy każde nagranie, które zrobiliśmy. Mój ówczesny chłopak, a teraz mąż nie chce usunąć żadnego z nich!” — Krystian
„Od razu to obejrzeliśmy, ale to było okropne!” Przetrwaliśmy tylko pierwsze 10 minut, a potem szybko przewinęliśmy do końca, ponieważ oglądanie go na mnie w misji misjonarskiej wcale nie było gorące. Mój ówczesny chłopak musiał uznać to za całkiem przyzwoite, bo wysłał je do siebie e-mailem (mam nadzieję, że nadal tego nie ma), ale byłam tak zawstydzona, że go usunęłam. To nie jest efektowne. To była prawdopodobnie najbardziej niezręczna rzecz do oglądania, ponieważ wyglądaliśmy wyjątkowo niewygodnie i niezbyt seksownie. Kiedy oglądasz porno, wszyscy zawsze wyglądają na wystrojonych i dobrze, ale ludzie nie zdają sobie sprawy, że grają i mają specjalne ujęcia kamery. Nasz film był po prostu wyjątkowo niepochlebny”. — Jennifer
WIĘCEJ: 10 sposobów, aby być pewnym siebie, odważnym i seksownym jak diabli w łóżku
Ashley Oerman jest autorką artykułów w Cosmopolitan zajmujących się fitnessem, zdrowiem, jedzeniem, koktajlami i domem. Możesz śledzić ją na Instagramie @AshleyOerman. Jest zwolennikiem węglowodanów.







