„Chciałam uzyskać ciało zemsty, ale utrata 40 funtów zmieniła moje życie w znacznie większy sposób”

Utrata wagi

Zanim: 180 funtów
Po: 138 funtów

Dorastając, nigdy nie praktykowałem zdrowych nawyków żywieniowych. Z wygody pomijałbym śniadanie każdego dnia. Jeśli chodzi o resztę posiłków, jadłem, co chciałem. Byłem emocjonalnym zjadaczem i miałem taką mentalność, że jeśli coś mnie uszczęśliwia, powinienem to po prostu zjeść. Niestety, tym co mnie uszczęśliwiło było podjadanie Oreo i Goldfish. Około piątej klasy te nawyki w końcu mnie dopadły i zacząłem przybierać na wadze. Zaczął mi trochę przeszkadzać brzuszek. Jednakże byłam aktywną tancerką od trzeciego roku życia, więc daleko mi było do chorobliwej otyłości.



Kiedy poszedłem na studia, pozostałem aktywny i chodziłem na siłownię około dwa do trzech razy w tygodniu. W każdą środę chodzę na Zumbę. W inne dni biegałem na bieżni tak długo, jak tylko mogłem, kończąc na kilku przysiadach i deskach na macie. Pomimo ćwiczeń, w ciągu pięciu lat studiów przytyłem 40 funtów. Picie nie pomogło, podobnie jak wieczorne przekąski do nauki. Z każdym rokiem stawałam się coraz bardziej świadoma siebie i zaczęłam kupować ubrania, które ukrywały wagę. Kiedy skończyłem szkołę, byłem bardzo niezadowolony ze szkód, jakie wyrządziłem mojemu ciału.



POWIĄZANY: Jak chodzenie w przerwie na lunch pomogło mi schudnąć 60 funtów

ZMIANA

Po ukończeniu studiów nie od razu poprawiłem swój styl życia. W rzeczywistości było tylko gorzej. Po przyjęciu nowej pracy za granicą przez pierwsze kilka miesięcy po ukończeniu studiów byłem w trybie urlopowym. Poznawałam nowych przyjaciół i w każdy weekend robiliśmy coś nowego i ekscytującego (zazwyczaj wiązało się to z jedzeniem). Ja też mam nowego chłopaka, więc wszystko układało się świetnie.

Około sześć miesięcy po tej wielkiej przeprowadzce zostałem porzucony, a wielu moich przyjaciół w naszej grupie zwróciło się przeciwko mnie. Poczułam się samotna i bardziej skrępowana niż kiedykolwiek. Wykorzystałem złamane serce jako motywację do zdobycia ciało zemsty „w październiku 2015 r.



JEDZENIE

Zawsze wiedziałam, że mam złe nawyki żywieniowe, ale nigdy nie miałam siły woli, żeby naprawdę odżywiać się zdrowo. Zacząłem wprowadzać małe zmiany, śledząc spożycie kalorii za pomocą Aplikacja MyFitnessPal . Po kilku tygodniach ustaliłam, ile powinnam jeść i trzymałam się tej ilości. Jednak nie przestałam jeść śmieciowego jedzenia z dnia na dzień. Od października do stycznia schudłam tylko 10 funtów, bo nadal jem za dużo przetworzonej żywności. Ale kiedy przyszedł Nowy Rok, całkowicie zaangażowałam się w zdrowe odżywianie.

Mój ideał zdrowe śniadanie to białka jaj z awokado, szpinakiem i ostrym sosem oraz dodatkiem słodkich ziemniaków. Zacząłem zmuszać się do picia czarnej kawy, aby ograniczyć cukier i kalorie. Na początku było to trudne, ale teraz nie mam już ochoty na słodkie napoje kawowe. Na lunch zazwyczaj jem dość lekko, bo ciężko mi być produktywnym po południu, jeśli jem zbyt dużo. Zazwyczaj na lunch lub kolację jem kurczaka i brokuły lub łososia i szparagi. W ciągu dnia dużo podjadam, żeby podtrzymać metabolizm. Batony proteinowe, twarożek, jogurt grecki i owoce to moje ulubione dania. Trzymam się też węglowodanów włóknistych, takich jak komosa ryżowa, zamiast dużej ilości chleba i makaronu.

Dla mnie zdrowe odżywianie nie oznacza pozbawienia. Dla zachowania zdrowia psychicznego nadal jem jeden lub dwa oszukane posiłki tygodniowo. Lepiej uwierz, że pizza to mój wybór numer jeden! Ale robię też zdrowe zamienniki żywności, na którą mam ochotę. Ja na przykład cały czas robię pizzę na spodzie z kalafiora. Zabija mój głód, nie rezygnując przy tym z czystej diety.



Szukasz łatwych, zdrowych opcji na obiad? Sprawdź 15 przepisów na pyszną pizzę pita:

Ikona gry Katie Gallagher utrata masy ciała przed i po

TRENINGI

Zanim zdecydowałem się schudnąć, byłem stosunkowo aktywny, więc rozpoczęcie codziennych ćwiczeń po rozpoczęciu odchudzania nie było wielkim wysiłkiem. Oprócz tego, jak często ćwiczyłem, największą zmianą, jaką wprowadziłem, było dodanie treningu siłowego do mojego planu zajęć. Nigdy wcześniej nie podnosiłam ciężarów, ale wiedziałam, że chcę zacząć. Pracowałam z trenerem przez kilka miesięcy i szukałam świetnych treningów w Internecie. Podnoszenie ciężarów to dla mnie uwolnienie od wszystkiego, co mnie stresuje lub unieszczęśliwia, i przyniosło mi to niesamowite rezultaty.

Trzymam się dość rygorystycznego planu treningowego. Poniedziałek to dzień nóg, po którym następuje jakaś forma ćwiczeń cardio; Wtorek wraca i biceps, a potem cardio; Środa to klatka i triceps, potem cardio; Czwartek to barki i mięśnie brzucha, a następnie – jak się domyślacie – ćwiczenia cardio. Powtarzam ten cykl tak, aby w dowolnym momencie jakaś grupa mięśniowa zawsze bolała. Kiedy przestanie boleć, czas zacząć działać ponownie. Szczerze mówiąc, treningi cardio nie są czymś, co sprawia mi dużą przyjemność, zwłaszcza bieganie. Z tego powodu zawsze próbuję rzucać wyzwanie mojemu ciału na nowe sposoby. Taniec, kickboxing, jazda na rowerze i stepper to świetne sposoby na pobudzenie organizmu do pracy (a poza tym lubię to bardziej niż bieganie). Jeden z moich przyjaciół i ja regularnie razem ćwiczymy, co pomaga mi utrzymać dobrą formę, gdy czuję, że nie chcę ćwiczyć.

Codziennie wykonuję jakąś formę ćwiczeń przez co najmniej 30 minut, ale słucham też swojego organizmu, kiedy czuję, że potrzebuję dnia odpoczynku. Kluczem do osiągnięcia trwałych rezultatów w sprawności fizycznej jest przyjęcie nastawienia, że ​​nigdy (i nigdy nie powinno) być momentu, w którym zdecydujesz, że „to jest wystarczająco dobre”. Zatrzymam się tutaj. (Rozpocznij nowy, zdrowy program ćwiczeń dzięki Przewodnikowi po treningu siłowym dla kobiet).

TRZYMAJ SIĘ Z TYM

Mój partner treningowy pomógł mi trzymać się planu. Posiadanie kogoś o podobnych celach, który będzie Cię rozliczał, to coś, co polecam każdemu, kto nie czuje się zmotywowany samodzielnie lub nie wie, od czego zacząć. Razem szliśmy na zakupy po zdrową żywność, a potem dzieliliśmy się rachunkiem i gotowaliśmy jedzenie na tydzień. Naprawdę pomaga nie być w tym procesie osamotnionym.

Widzenie, że moje ubrania są luźniejsze, zdecydowanie dodało mi motywacji. Utrzymanie zdrowego ciała to ciągły proces.

Po około roku ćwiczeń i zdrowego odżywiania schudłem 42 funty i teraz ważę 138 funtów. Utrzymuję tę wagę już od około roku, ale skład mojego ciała wciąż się zmienia i staje się bardziej muskularny.

POWIĄZANY: Czy utrata masy ciała to naprawdę 80% diety i 20% ćwiczeń?

NAGRODA

Dokonanie tej dużej zmiany stylu życia wpłynęło nie tylko na mój wygląd fizyczny. Łatwiej jest mi wstać rano z łóżka, nie brakuje mi już tchu po wejściu po schodach i ogólnie czuję się dużo szczęśliwszy i pewniejszy siebie. Ta podróż z pewnością dała mi ogromne poczucie spełnienia, co jest wielką nagrodą po poświęceniu tak dużej ilości czasu i energii na utrzymanie dobrej kondycji.

Na pierwszym roku studiów próbowałam dostać się do zespołu tanecznego, ale nie zostałam przyjęta do zespołu, ponieważ nie miałam typu budowy ciała, jakiego oczekiwali. Nie pozwoliłem jednak, żeby mnie to powstrzymało i od tego czasu nadal jestem związany z tańcem. Teraz jestem profesjonalną tancerką NBA i WNBA. Nie chciałam rezygnować z moich marzeń.

MOJA WSKAZÓWKA NUMER JEDEN

Musisz wiedzieć, że nie będzie to łatwe, ale podziękujesz sobie za włożenie pracy więcej, niż kiedykolwiek będziesz sobie w stanie to wyobrazić. Gdy miniesz etap pragnienia wszystkiego pod słońcem i frustracji spowodowanej brakiem natychmiastowych rezultatów, zaczniesz to kochać. Być może nie uzyskasz płaskiego brzucha w miesiąc, ale jeśli będziesz trzymać się swoich celów i będziesz konsekwentny w swoich metodach, uda ci się to osiągnąć na czas.

Nauczyłam się, że jeśli nie kochasz siebie przy swojej największej wadze, utrata wagi nie sprawi, że w magiczny sposób pokochasz siebie później. Nieważne, jaki masz rozmiar, musisz zdać sobie sprawę ze swojej wartości i zdecydować, że jesteś wystarczający. Pozwolenie, aby czyjeś opinie na Twój temat decydowały o tym, jak siebie postrzegasz, jest jedną z najgorszych rzeczy, jakie możesz zrobić dla swojego szczęścia.