„W wieku 40 lat to 12-tygodniowe wyzwanie transformacyjne pomogło mi zmienić sposób odżywiania i zbudować mięśnie”

Zdatność

Po urodzeniu pierwszego dziecka w wieku 24 lat moje zdrowie psychiczne poważnie się pogorszyło. Wtedy jeszcze o tym nie wiedziałam, ale wpadłam w depresję poporodową — ciągle czułam się smutna, samotna i niespokojna. Spodziewałam się, że te uczucia w końcu miną, ale kiedy dwa lata później urodziłam drugie dziecko, moja depresja i stany lękowe tylko się pogorszyły, a psychicznie nie czułam się sobą.

Następnie w ciągu następnych kilku lat zdiagnozowano u mnie szereg schorzeń fizycznych, w tym zespół policystycznych jajników (PCOS), osteopenia rwa kulszowa i zawrót głowy , a także przepuklinę dysku i barku spowodowaną wieloletnią biedą postawa , siedząca praca przy biurku i bardzo mała aktywność fizyczna. Byłam krucha pod każdym względem: odczuwałam ból fizyczny, wyczerpana psychicznie i emocjonalnie odłączona od siebie i mojej rodziny. Poczułam się uwięziona w swoim ciele i byłam na najniższym poziomie w historii, doświadczając negatywnego myślenia o sobie, a nawet myśli samobójczych.



Dopiero na miesiąc przed moimi 40. urodzinami wszystko się zmieniło.

W 2021 roku przypadkowo natknęłam się na 12-tygodniowe wyzwanie transformacyjne prowadzone przez internetową platformę fitness FITTR . Celem było osiągnięcie zauważalnego rekompozycja ciała — niezależnie od tego, czy była to utrata tkanki tłuszczowej, przyrost mięśni, czy jedno i drugie — i co tydzień przesyłaj zdjęcia postępów przed i po. Byłem tak zainspirowany niesamowitymi historiami byłych uczestników, że zdałem sobie sprawę, że skoro oni mogli tego dokonać, ja też mogę.



Wyzwanie nie obejmowało zorganizowanego programu, ale zdecydowanie zachęcało do zrównoważonego treningu siłowego i zbilansowanego odżywiania, więc zapisałem się, zatrudniłem trenera i zobowiązałem się do ciężkiej pracy. Na całym świecie wzięło udział 44 000 uczestników, a moim celem było znaleźć się w pierwszej 250.

Nigdy nie podnosiłem ciężarów, ale z pomocą mojego trenera zacząłem trening siłowy pięć do sześciu dni w tygodniu. Na początku musiałem modyfikować ćwiczenia, aby dostosować je do różnych kontuzji, ale po sześciu tygodniach budowania siły i ruchliwość , znaczna część mojego przewlekłego bólu ustąpiła, a ja poczułem się silniejszy, szczęśliwszy i bardziej energiczny. Oficjalnie się uzależniłem.



instagramie Zobacz cały wpis na Instagramie

Oceniłam także swoje odżywianie i ostatecznie zmieniłam dietę. Zawsze wydawało mi się, że odżywiam się stosunkowo zdrowo, bo rzadko spożywałam żywność ultraprzetworzoną, ale potem uświadomiłam sobie, że jem głównie węglowodany i mało białka. Tak więc, dzięki mojemu trenerowi, nauczyłem się liczyć i bilansować makroskładniki w każdym posiłku oraz priorytetowo traktować białko pod kątem wzrostu mięśni i uczucia sytości. Wokół kultury dietetycznej narosło wiele szumu, ale ja uprościłem sprawę, koncentrując się na świeżej, całej i nieprzetworzonej żywności.

Przez całe 12-tygodniowe wyzwanie byłem tak skupiony i podekscytowany swoimi celami i postępami, że nie miałem czasu na rozmyślanie o negatywnym myśleniu o sobie. Opłaciło się: znalazłem się w pierwszej pięćdziesiątce uczestników. Zyskałam nowe poczucie pewności siebie i byłam na tyle silna, że ​​mogłam przekraczać nowe granice.

instagramie Zobacz cały wpis na Instagramie

Teraz moje treningi to połączenie treningu siłowego i kalisteniki, które budują koordynację i stabilność.

W wieku 44 lat podnoszę duże ciężary trzy dni w tygodniu, a ostatnio dodałem dwa dni ćwiczeń kalistenicznych, aby poprawić koordynację, elastyczność i świadomość ciała. robię pchać/ciągnąć /nogi podział treningu na dni podnoszenia ciężarów, a mój trening kalisteniki obejmuje ćwiczenia z masą własnego ciała jak podciąganie, pompki , przysiady pistoletowe i stanie na rękach. Moje treningi trwają zwykle półtorej godziny: zazwyczaj wykonuję od pięciu do sześciu ruchów na sesję, z trzema do czterech seriami po 12 do 14 powtórzeń, w zależności od ćwiczenia i wagi.



Górna część ciała to moja ulubiona grupa mięśni do treningu i uwielbiam treningi typu pull day. Na początku mojej przygody z siłownią jedno podciągnięcie wydawało się niemożliwe, ale teraz mogę wykonać siedem. W ramach treningu kalisteniki obecnie pracuję nad opanowaniem ćwiczeń mięśni, ale moim ostatecznym celem górnej części ciała jest stanie na rękach.

instagramie Zobacz cały wpis na Instagramie

Oprócz treningu oporowego moim celem jest wykonywanie 10 000 kroków dziennie i stawiam przede wszystkim na mobilność i elastyczność. Biorąc pod uwagę moją historię rwy kulszowej, rozciągam się również przed i po każdym treningu oraz regularnie ćwiczę joga jako forma aktywnej regeneracji w dni wolne.

Jeśli chodzi o moją dietę, staram się spożywać co najmniej 100 gramów białka dziennie, dlatego moja lodówka jest zawsze zaopatrzona w marynowane ryby i kurczaka (nie jem czerwonego mięsa). Włączam także różnorodne świeże produkty przeciwzapalne, takie jak kolorowe owoce i ciemne warzywa liściaste. Kiedy moje posiłki są pożywne, mam więcej energii i czuję się lepiej fizycznie i psychicznie.

Najlepszy ogólnie Stanowisko z drążkiem do podciągania Power Tower
ReLife Odbuduj swoje życie Power Tower Stacja z drążkiem do podciągania
Teraz 37% taniej 180 dolarów 114 dolarów w Amazon 195 dolarów w Walmart Best Doorway Drążek do podciągania Drążek do podciągania
Drążek do podciągania AmazeFan
50 dolarów w Amazonie 50 dolarów w sklepie Walmart Best z drążkiem do podciągania na ścianie Drążek do podciągania montowany na ścianie
Drążek do podciągania ProsourceFit montowany na ścianie
40 dolarów w Amazonie

Na początku ściśle liczone makro aby mieć pewność, że osiągam swoje cele żywieniowe, ale teraz jem intuicyjnie, ponieważ ogólnie rozumiem, ile makroskładników znajduje się w moich posiłkach. Co tydzień przygotowuję także posiłki, aby wyeliminować domysły podczas posiłków i odpowiednio napędzać swoje zyski na siłowni.

Dzięki tym trzem czynnikom odniosłam sukces w transformacji siły.

1. Polegałem na ćwiczeniach jako źródle spokoju.

    Kiedyś niosłam ze sobą wiele wstydu w związku z moimi zmaganiami ze zdrowiem psychicznym, ale zamiast po cichu cierpieć, teraz polegam na ćwiczeniach, które pomagają mi utrzymać lęk i depresję na dystans. Dla mnie siłownia to nie tylko miejsce do treningu – to przestrzeń, w której mogę odetchnąć i się uspokoić, ponieważ każde powtórzenie pomaga wyciszyć hałas w mojej głowie. Zaakceptowałem, że lęk zawsze będzie częścią mojego życia i jest to w porządku, ale nie pozwalam już, aby mnie kontrolował. Niezależnie od tego, czy chodzi o chodzić , ćwicząc nową umiejętność kalisteniki lub wyczerpując intensywny trening, nauczyłem się, że ruch jest najlepszym lekarstwem na jasność umysłu.

    instagramie Zobacz cały wpis na Instagramie

    2. Pozbyłem się zwątpienia i nauczyłem się nabierać pewności siebie.

      Po latach oddzielenia się od swojego ciała z powodu problemów zdrowotnych, początek mojej podróży był pełen zwątpienia. Ale kiedy zdałam sobie sprawę, że tylko ja mogę oceniać, jak się czuję, odblokowałam nowe poczucie pewności siebie. Zamiast działać w oparciu o czynnik strachu i martwić się oceną tego, czego nie mogę zrobić, nauczyłem się akceptować to, czego nie potrafię Móc . Wiara w siebie i swoje możliwości naprawdę napędzała moją transformację.

      instagramie Zobacz cały wpis na Instagramie

      3. Postrzegałem fitness i zrównoważone odżywianie jako długoterminowy styl życia.

        Moje zaangażowanie w trening siłowy i odżywianie pozwoliło mi odbudować to, co zabrały lata zaniedbań, stresu i kontuzji – dało mi głębokie poczucie własności nad swoim ciałem, jednocześnie chroniąc kości i wspierając zdrowie hormonalne. Ta podróż nauczyła mnie, że jestem warta miłości własnej, a obserwowanie transformacji mojego ciała pozwoliło, aby mój umysł przekształcił się wraz z nią.

        To, co zaczęło się jako 12-tygodniowe wyzwanie związane z rekompozycją ciała, szybko stało się moim stylem życia i karierą. Po przejściu własnej transformacji zostałam wykwalifikowanym dietetykiem i trenerem fitness. Pomaganie innym kobietom, zwłaszcza po 40. roku życia, w odzyskaniu sił, pewności siebie i poczucia siebie miało ogromne znaczenie.

        Minęły cztery lata od mojej początkowej transformacji, ale trening siłowy naprawdę przywrócił mi życie, które myślałem, że straciłem, i nie mam zamiaru przestać. Dziś jestem bardzo wdzięczna, że ​​jestem szczęśliwsza i zdrowsza, niż kiedykolwiek sobie wyobrażałam.